Więź i mądra miłość

Na pytania odpowiada Ewa Pohorecka, psycholog, instruktorka "Szkoły dla Rodziców i Wychowawców", dyrektor Poradni Specjalistycznej Ośrodka Wczesnej Pomocy Psychologicznej.

Jak mówi - lata pracy dały jej wiedzę i doświadczenie - a czwórka własnych dzieci nauczyła pokory i zweryfikowała koncepcje psychologiczne i rady, których udziela.

Reklama

Matka - surowy autorytet czy matka - przyjaciółka? Czy można powiedzieć, który model jest lepszy?

Nie ma modelu matki uniwersalnej. Najlepsza jest taka, która potrafi spełnić potrzeby konkretnego dziecka. Taka, która potrafi zachować zdrowy rozsądek i stara się sama być szczęśliwym, zadowolonym człowiekiem. Niedobrze, kiedy mama koncentruje się tylko na byciu mamą. Im szczęśliwszym, pełnym i dojrzałym jest człowiekiem, tym bardziej potrafi spełnić potrzeby i życzenia dziecka.

Najważniejsze są trzy sprawy, bez których żadna mama nie może wychować dziecka:

1. Trzeba dziecko akceptować takie, jakie jest, jego dobre i złe cechy. Jak również fakt, że jest osobną osobą, nie jest tylko i wyłącznie po to, by spełniać moje oczekiwania. Zawsze musi być akceptacja dziecka, natomiast nie zawsze aprobata jego zachowania. Jak rodzic dobrze zrozumie tę różnicę, to będzie mądrze kochał dziecko. Rozumna miłość nie polega na tym, że kocham i na wszystko pozwalam, ale kocham i dlatego pewne rzeczy muszę ograniczać, a na pewne się godzę. Zasada jest też taka, że jeżeli można powiedzieć tak, to nie mów nie. Nie mów nie dla zasady, żeby postawić na swoim, bo dlaczego nie spełniać pewnych rzeczy, których dziecko bardzo pragnie?

2. Po drugie - wiedzieć czego się chce od życia, jakie mamy wartości i czego oczekujemy od dziecka. Potrafić określić te oczekiwania, wyznaczyć ograniczenia, ustanowić zasady, ale zrobić to w taki sposób, żeby dziecko je zrozumiało. Żeby bardzo wyraźnie wiedziało, czego ten dorosły od niego chce.

3. Trzecia rzecz to umiejętność najtrudniejsza w wychowaniu dziecka - konsekwencja. Stawianie dziecka przed konsekwencjami swojego postępowania. Czasami rodzic ukaże dziecko, a potem się wycofuje, bo mu się zrobi żal dziecka. To uczy malucha manipulacji i obchodzenia pewnych spraw.

Jedna staruszka powiedziała mi kiedyś: dobra mama to taka, która umie dbać o siebie. I rzeczywiście tak jest. Niedobrze, kiedy mama poświęca się wyłącznie dla dzieci, kiedy ma wszystko w domu pięknie wypucowane i poskładane, ale tak się tym zmęczy, że nie ma czasu nawet na radość z tych dzieci, bycie z nimi w bliskim kontakcie.

Dajmy sobie prawo do odpoczynku, do realizowania własnych spraw i własnych przyjemności. Kiedy dziecko to widzi, myśli sobie - mój tato ma takie czy inne hobby, mamie coś sprawia przyjemność, fajnie musi być w tym dorosłym życiu. Dzieci nie uczą się w ten sposób udręczenia czy cierpiętnictwa, ale czerpania przyjemności. Człowiek musi dzielić swój czas i jeśli to jest w granicach rozsądku, to nikogo nie krzywdzi tym, że dba też o swoje potrzeby.

Dowiedz się więcej na temat: kara więzienia | rzeczy | rodzic | miłość | dziecko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje