Winona Ryder winna kradzieży

Ława przysięgłych sądu w Beverly Hills zadecydowała, że Winona Ryder jest winna kradzieży towarów.

Do kradzieży doszło w sklepie "Saks Fifth Avenue" w Los Angeles, w grudniu ubiegłego roku. Nie oznacza to, że aktorka pójdzie do więzienia. Sędzia musi teraz wyznaczyć karę, a jej ogłoszenie ma nastąpić 6 grudnia. Pani prokurator już zapowiedziała, iż nie będzie obstawać przy wymierzeniu aktorce kary pozbawienia wolności.

Reklama

Przysięgli początkowo nie byli jednomyślni i ich zamknięte posiedzenie trwało niemal cały dzień. Doszli jednak w końcu do porozumienia i uznali, że Winona Ryder jest winna kradzieży, aczkolwiek do sklepu nie weszła z zamiarem przywłaszczenia sobie towarów. Odrzucono więc zarzut włamania drugiego stopnia.

Prokurator Ann Rundle zapowiada, że nie będzie upierać się przy wyroku skazującym 31-letnią aktorkę na karę pozbawienia wolności. Przypomnijmy, że za przestępstwo, którego dopuściła się Winona Ryder grozi kara pozbawienia wolności do trzech lat.

"W tej sprawie nie chodziło to, aby zamknąć ją w więzieniu. Nie będziemy się tego domagać. Chcemy tylko, aby Winona Ryder poniosła odpowiedzialność za swoje zachowanie" - tłumaczyła pani prokurator.

Wszystko zakończy się zapewne wydaniem wyroku w zawieszeniu i koniecznością zapłacenia grzywny oraz odpracowania pewnego okresu czasu na cele społeczne. Niemal pewne jest, iż Ryder będzie musiała uczęszczać również na zajęcia terapeutyczne.

W czasie, gdy urzędnik sądowy odczytywał werdykt ławy przysięgłych, Winona siedziała z kamienną twarzą. Kiedy jednak okazało się, iż przysięgli uznali ją za winną, rozpłakała się. Opuściła gmach sądu nie udzielając wypowiedzi dla mediów.

Los aktorki uzależniony jest teraz od sędziego Eldena Foxa. On to właśnie 6 grudnia ogłosi wyrok w tej sprawie.

Dowiedz się więcej na temat: los | prokuratura

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje