Wściekłość na drodze

Doświadczanie wściekłości na drodze może być bardzo szkodliwe dla zdrowia człowieka. Fala gniewu skierowana przeciw innym zmotoryzowanym użytkownikom dróg objawia się na różne sposoby: niewpuszczanie do kolejki, wyprzedzanie w niedozwolonych miejscach, by następnie ostro zahamować przed nosem, podkradanie miejsc parkingowych, przyspieszanie w momencie bycia wyprzedzanym.

Różne są też reakcje ludzi na takie zjawisko - od zwykłego zbluzgania po niewybredne gesty z palcem środkowym w roli głównej. Zdarza się też, że dochodzi do bezpośredniej konfrontacji na czyny.

Reklama

Leon James, profesor psychologii ruchu z uniwersytetu na Hawajach stwierdził, że występowanie i regularne uleganie napadom drogowego szału jest szkodliwe dla zdrowia człowieka. - W gniewie i złości dostarczamy naszemu układowi krwionośnemu zbyt dużą dawkę hormonów stresu, co wpływa zabójczo na serce i funkcjonowanie innych części ciała. Zatem jeśli dzień po dniu przez długie lata ulegamy takim negatywnym zjawiskom, to zapracowujemy sobie na zawały, zatory i inne dolegliwości, które spadają na nas znienacka.

Problem wywodzi się z faktu, że wściekłość na drodze sytuuje zmotoryzowanego w alternatywie: walcz lub uciekaj. Wściekanie się za kierownicą prof. James określa jako nic innego niż 'prowadzenie pod wpływem'. Zatem? Kilka głębokich oddechów, policzenie do dziesięciu... i w drogę!

Dowiedz się więcej na temat: zdrowie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje