Zdaniem ginekologa

Aż 45 procent bliźniąt układa się w brzuchu mamy główkami w dół, co oznacza, że mogą urodzić się naturalnie. Możliwe jest to nawet wtedy, gdy tylko jedno z nich przyjęło taką pozycję, a drugie ułożyło się poprzecznie.

Po narodzinach pierwszego maluszka, drugi - mając więcej miejsca - odwraca się główką lub pupą w kierunku ujścia miednicy i też rodzi się naturalnie. W pozostałych 55 procentach bliźniaki układają się różnie: jedno główką, drugie nóźkami do przodu, obydwa pupą czy obydwa nóżkami do dołu. Przy takich pozycjach poród naturalny jest niemożliwy i konieczna jest cesarka. Choć zabieg zwykle przeprowadza się między 34.-38. tygodniem ciąży, lekarze - zawsze jeśli tylko można - opóźniają rozwiązanie. Każdy kolejny dzień w brzuszku mamy, to większa szansa na lepszy rozwój i zdrowie dzieci.

Reklama

Dr Krzysztof Kucharski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje