Zdrada, czyli grzech we krwi

Zdradzają jedni i drudzy. Mężczyźni nieco częściej, kobiety w bardziej wyrafinowany sposób. Nie jesteśmy istotami monogamicznymi, taka jest nasza biologiczna natura - wynika z opinii specjalistów.

- Obserwujemy przemianę obyczajowości i zachowań seksualnych w krajach wysoko rozwiniętych, a więc także w Polsce. Bo kraje o innej, nieliberalnej kulturze trzymają kobietę nadal w tym samym miejscu - mówi seksuolog Marcin Makowski.

Reklama

Do tej pory o problemie mówiono najczęściej w kontekście mężczyzn. Głośny film "Niewierna" Adriana Lyne'a zmienił jednak postrzeganie zdrady kobiety. Bohaterka filmu jest przykładną żoną i matką, ma udaną rodzinę, kochającego męża o wysokiej pozycji zawodowej i ukochanego synka.

Według obiegowych opinii kobieta, która ma w życiu wszystko, nie ulegnie innemu mężczyźnie. A jednak przypadkowo spotkany na nowojorskiej ulicy francuski handlarz książkami przewraca jej życie do góry nogami. Wyzwala żądzę, nad którą nie panuje i która kończy się tragicznie...

Faceci właśnie tacy są

Mężczyzna według stereotypu to typ zdobywcy, którego biologia skazała na ciągłą potrzebę rozpowszechniania swoich genów. Stąd zdradę ma wpisaną w geny. Innym powodem męskiej niewierności jest kryzys czterdziestolatka, poczucie obniżenia seksualnej sprawności i żal, że dawne wyczyny są już tylko mglistym wspomnieniem. Nikogo nie dziwi też opinia, że zdrada to dla mężczyzny coś powierzchownego i mało znaczącego. Po prostu cielesne, rozkoszujące doświadczenie. Bo faceci tacy są. A to nie do końca jest prawdą.

Według seksuologów zasadniczo nie ma jednak różnicy w tendencjach do zdrady między jedną a drugą płcią. Zdaniem Grzegorza Południewskiego, ginekologa i eksperta problematyki seksualnej, zdrada mieści się raczej w skali zachowań związanych ze sferą wychowania, a nie biologii.

- Bardziej istotne jest przyjmowanie wzorów zachowań z kręgu rodziny niż kwestia płci. Łatwiej akceptować zdradę, gdy się ją widziało i akceptowało w swoim otoczeniu - mówi lekarz. - Istotnym elementem niewierności jest aktywność seksualna, choć wyższy poziom testosteronu u mężczyzn prowokuje ich do częstszych zachowań seksualnych, w tym zdrady. Ale nie jest to w moim odczuciu męski gen zdrady, kluczowa jest kwestia temperamentu człowieka. Jakby się miało papryczkę we krwi - wyjaśnia.

Dowiedz się więcej na temat: zdrady | zdrada | W.E.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje