× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

Zdradziłam w dniu ślubu

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Sytuacja w której się znalazłam nie jest typowa i pewnie wiele osób mnie potępi, ale pisze bo naprawdę nie wiem co dalej robić.

Sześć tygodni temu wzięłam ślub. Niestety nie wszystko było tak jak być powinno i to z mojej winy. Chociaż wstyd się do tego przyznać, zdradziłam swojego męża właśnie w tym dniu.

Koleżanka, która pomagała mi się przygotować przyprowadziła ze sobą swojego kuzyna Piotrka. Kilka lat temu Piotrek i ja chodziliśmy ze sobą, ale jakoś nie wyszło. Byłam zła, że go przyprowadziła, bo żaden mężczyzna nie powinien widzieć panny młodej w sukni ślubnej. To ponoć przynosi pecha no i mnie też przyniosło. Piotrek zaczął się do mnie zalecać jeszcze w czasie tych przygotowań. Cały czas mówił, że żałuje że to nie on jest na miejscu pana młodego, szukał pretekstu żeby mnie dotknąć, a w końcu zaczął mnie całować. Ja się stanowczo sprzeciwiłam.

Reklama

Niestety potem podczas wesela cały czas szukał okazji i kiedy tylko wychodziłam z sali on natychmiast wychodził za mną. Nie wiem jak do tego doszło, co mnie zaślepiło, ale stało się. Doszło między nami do seksu oralnego, ale chyba można to potraktować jako zdradę. Teraz myślę, że może by było lepiej gdyby to stało się wcześniej, przed przysięgą małżeńską. Bardzo tego żałuję, ale teraz już nie da się nic odwrócić. To psuje mi każdą chwilę, bo nie mogę być szczera z moim mężem. Boję się, że jeżeli o wszystkim mu powiem nasze małżeństwo się rozpadnie, a bardzo go kocham! Z drugiej strony ta tajemnica bardzo mi ciąży, poza tym nie wiem czy mimo wszystko nie rozejdą się jakieś plotki. Jestem załamana. Poradźcie mi, co mam robić!

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Artykuł pochodzi z kategorii: Archiwum

Zobacz również

  • 1. Staraj się zrozumieć dziecko i okaż mu to. Na przykład, gdy córka urządza awanturę, bo chce założyć na dwór pantofle, a nie botki - zamiast krzyczeć i na siłę zakładać jej ciepłe buty, powiedz:... więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 260

Reklama

Skomentuj artykuł: Zdradziłam w dniu ślubu

Przejdź do forum »

Wasze komentarze (433)

Dodaj komentarz
zocha

~zocha -

ja cie nie potepiam jestem mezatka. w zyciu rozne problemy sie zdazaja . prawda boli lepiej nie mow mezowi bo cie potepi i nawet nie bedzie chcial sluchac wyjasnien...

luzna

~luzna -

Spoko nic się się stalo. Ważne że teraz jesteś oky

mąż i żona

~mąż i żona -

komentarza. Dlaczego? Wyjaśnienie na końcu. Zdrada boli, czego sam doświadczyłem, jak się dowiedziałem. Też mam problem jak z tym żyć. To było przed ślubem. Po małej kłótni moja wspaniała narzeczona, poszła na dyskotekę z koleżanką. Było po piwku postawionym przez dwóch kolegów, jeden to wcześniejszy chłopak mojej żony. A potem wszyscy razem wylądowali w jakimś mieszkaniu. O wszystkim dowiedziałem się od jej uczynnej koleżanki, która nazajutrz rano mnie o tym poinformowała. Twierdziła, że coś między nimi się zdarzyło. Oczywiście na drugi dzień spotkałem się z narzeczoną, aby porozmawiać na ten temat. Zapewniała mnie na wszystkie świętości, że między nimi nic nie było. Trudno nie miałem innego wyjścia jak uwierzyć w jej zapewnienia. I tak był ślub i wspólne życie. Mnie jednak nie dawało spokoju tamto zdarzenie i próbowałem się dowiedzieć, czy mnie nie okłamała. Zaprzeczała, że nic się nie zdarzyło, że były tylko pocałunki i nic więcej. I tak mijał rok za rokiem, po jakiś 5 latach nagle moją żonę ruszyło sumienie i się przyznała !!! Jednak "coś" było! Teraz mówi, że to przeszłość, że to było przed ślubem, że to nie ma znaczenia - dla niej nie ma. A dla mnie? Przez te lata mnie okłamywała, jak ja jej teraz mam zaufać? Piszę dlatego, że aby ktoś inny ocenił postępowanie mojej żony. Ona twierdzi, że internauci wezmą jej stronę, ja uważam, że nie będzie pięknie. Zatem proszę do Was należy ocena.

a

~a -

bierzesz ślub i robisz mu laskę?? Hmmm... Jakbyś się poczuła, mężczyzna, który kila godzin wcześniej przyrzeka Ci miłość i wierność, kilka godzin później posuwa.. pomyślmy, siostrę druhny. Jesteś dorosła i sama musisz ponosić konsekwencje, cokolwiek by to miało znaczyć.

kodżak

~kodżak -

Klamstwo. A ja wiem jaki jest powod tych klamstw. Grubsza sprawa.

RelaX

~RelaX -

Szkoda że nie pomyślałaś nawet przez chwilę że może on cie kocha i wieży że ty poza nim nie widzisz innych mężczyzn. I dlatego idzie przyrzec to właśnie Tobie. Więc planujecie tą uroczystość idziecie do kościoła i z tej okazji ty zakładasz białą suknię. A ty w niej zrobiłaś laskę innemu kolesiowi. Ten gość wiedział że się żenisz, pewnie przyjechał z daleka żeby ci to zrobić albo jeszcze go to podkręciło. Ty mu się oddałaś po waszej przysiędze. Popieram go że żałuję że wam to nie wyszło. Bo wy naprawdę jesteście siebie warci. Była by z was świetna para! Chcesz mojej rady? Powinnaś powiedzieć o tym mężowi, tylko zastanów się ile. Albo nie mów i sama to skończ bo ty na niego nie zasługujesz. Jak już to zrobisz to idź po pomoc do psychologa albo kościoła i przemyśl swoje wartości.

przeczytaj!!!

~przeczytaj!!! -

miałam taka sytuacje. jestem z chłopakiem rok i całowałam się z byłym z którym byłam pól roku...potem dotykał mnie za piersi i zaczął dotykać w dość intymne miejsce...nie protestowałam bo stensknilam się za nim ale na drugim spotkaniu powiedział ze napisał do mnie bo za tydzień ma studniówkę dziewczyny i nie chce być już prawiczkiem i myślał ze ja mam za sobą swój pierwszy raz i zgodzę się na to...uderzyłam go z otwartej ręki i kazałam odwieść do domu...nie wiem czy powiedzieć to jego dziewczynie...ale wszystko powiedziałam teraźniejszemu chłopakowi...wszystko zrozumiał...chociaż na początku chciał go zabić...

wolny

~wolny -

czesc.jestem mezczyzną,i nie potepiam cie za to.nie czytałem wszystkich komentarzy,ale wpadł mi jeden,ze mój boze cos ty zrobiła.powiem tak,jezeli kochasz nadal meza,i nie zamiezasz go opuscic,to nie była zdrada.to tylko sex,a w dodatku ze starą miłoscią.nie zadreczaj sie tym.mezowi nie mów,bo tak jak piszesz napewno ci nie wybaczy.bo jezeli miałby mój charakter to by ci wybaczył,a twoją pikantną opowiesc wykorzystał do podniecenia.i to samo proponuje tobie.jak bedziesz kochac sie z mężem,wspominaj sobie chwile jak kchałas sie ze znajomym,bo wiem ze ty jak kazdy z nas masz swoje marzenie.naprawde nie przejmuj sie,tylko wkrec sie ze nie jestes pierwsza i nie ostatnia,co w dniu slubu kochała sie ze swiadkiem,kolegą ,gosciem który ci sie spodobał.pomysl sobie tak,zycie jest tak krótkie ze trzeba korzystac,i spełniac swoje marzenia,ale tak by nie ranic kochanej osoby.jeszcze raz powtarzam sex jest piekny,a orgazmy ,--nie ma nic przyjemniejszego jak osiągniecie super orgazmu.dotyczy to was kobiet,jak i nas mezczyzn.ja sie ciesze ze pisze do dziewczyny co to zrobiła,bo ja uwielbiam takie dziewczyny.jestes super.pozdrawiam

Katte

~Katte -

Jeśli wiesz,że maż bedzie w stani Ci wybaczyć tą zdrade,to mu pwiedz.Weź jednak pod uwage fakt,że to zachwieje całkowicie jego zaufaniem do Ciebie,i juz nigdy nie bedzie jak było....Ja przypuszczalnie wolalabym zapomnieć o sprawie i nie dopuszczać do takich sytuacji wiecej.Nie wiadomo jak Twój maż na to zareaguje,może bedzie chciał się zemścic w ten sam sposób?Postaraj się wymazać to z pamieci...może to zdażenie nie jest warte rujnowania dopiero co zaczętego zwiazku...Przemysl jak on na to zareaguje...

Iza

~Iza -

Myślę, że to Piotrek chciał się zemścić i dopiął swego.Nawet gdybyś zostawiła męża dla niego, zostawiłby Cię.To już taki typ.Nie powinien szukać okazji by Cię dotknąć tym bardziej w dniu ślubu.(...)i tyle!

Reklama