Zellweger wściekła na prasę

Renee Zellweger (37 l.) jest wściekła na dziennikarzy publikujących jej wypowiedź, w której przyznała, że jej krótkie małżeństwo z gwiazdorem country Kennym Chesney'em było "głupie", a trwający 128 dni związek małżeński był "największą pomyłką życia". Aktorka twierdzi, że nic takiego nie powiedziała.

Pochodząca z Chicago aktorka poślubiła piosenkarza w maju 2005 roku. Para poznała się na dobroczynnym koncercie zorganizowanym na rzecz ofiar tsunami w styczniu tego samego roku.

Reklama

Po zaledwie 128 dniach małżeństwo zostało anulowane.

Jak pisała prasa Renee przyznała ostatnio, że w związek małżeński wstąpiła z niewłaściwych powodów. - Myślę, że oczekiwałam czegoś innego. Chciałam po prostu odłożyć na chwilę aktorstwo, odpocząć przez chwilę i nie martwić się podróżami, wywiadami i całym stresem - cytowali dziennikarze jej wypowiedź. - W moim życiu następowały wtedy wielkie zmiany. Chciałam się zatrzymać, moje małżeństwo również było częścią tych wielkich zmian, ale traktowałam je wtedy bardzo poważnie - miała dodać Zellweger.

Aktorka miała także oświadczyć, iż związek małżeński był "największą pomyłką życia". Gwiazda zaprzecza teraz, że coś takiego mogła powiedzieć. - Nigdy bym tego nie zrobiła, bo to rani ludzi, kiedy słyszą takie rzeczy. Ktoś to sobie wymyślił. To było bardzo krzywdzące i jestem teraz wściekła - komentuje Zellweger. - Jedyną rzeczą, którą mogę powiedzieć o moim małżeństwie, jest to, że noszę ten czas w sercu i chcę tam zatrzymać - kończy.

WENN
Dowiedz się więcej na temat: wypowiedź | małżeństwa | aktorka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje