Dziecięcy ciuch? Byle polski!

Zombie Dash, mabe4baby, Boginie przy maszynie – nazwy brzmią znajomo? Nie? To znaczy, że cały czas kupujemy ubrania dla dzieci w tych samych masowych sklepach, gdzie o jakość wykonania i niepowtarzalność trudno. A przecież nasze pociechy są dla nas wyjątkowe, prawda?

Minęły już czasy, kiedy dzieciaki należało ubierać według jednego klucza: dziewczynki w sukienki w kwiatki, koniecznie z falbankami, a chłopców... w sumie we wszystko, co "pasuje" i nie jest różowe. Polski Ciuch, pierwszy internetowy sklep z dziecięcymi ubraniami i akcesoriami od polskich projektantów, jest idealnym miejscem dla tych, którzy chcą zerwać z nudą i otoczyć swoje dzieci oryginalnymi rzeczami wykonanymi z materiałów wysokiej jakości, w bardzo przystępnych cenach. Wystarczy raz zajrzeć na fanpage sklepu na Facebooku, by zwariować na punkcie kolorów, szalonych krojów i pomysłowości polskich projektantów. Stawkę podbija również fakt, że wielu z nich oferuje szycie na miarę według dostępnych wzorów, co gwarantuje dopasowanie kropka w kropkę! Oprócz ubrań i dodatków na każdą okazję w Polskim Ciuchu znajdziemy również zabawki, kocyki, kołderki, zabawne poduszki, przytulanki, mebelki, propozycje na prezent i wiele innych. 

Reklama

Czy polski rynek jest otwarty i odpowiedni na prowadzenie tego typu biznesu? Czy duża liczba powszechnie znanych sieciowych marek nie zabije entuzjazmu polskich projektantów? Wszyscy oni zgodnie i z dużym spokojem twierdzą, że nie ma na to szans. Wszyscy kochają to, co robią, a to doprowadza ich do coraz bardziej perfekcyjnych produktów.  Pracują ciężko - projektowanie, szycie nadzorowanie wysyłek nie raz spędza im sen z powiek. Ale robią to, co chcą. Z uśmiechem na twarzy, radością i satysfakcją. I życzą takiej pracy każdemu, kto zastanawia się nad tym, czy nadal tkwić w korporacji, czy odważnie realizować swoje pomysły. Zapewniają, że to wcale nie jest trudne. Najpierw jeden projekt. Hura! Sprzedany! Później drugi, piąty, dla klientów polskich, a za chwilę portugalskich, tureckich, amerykańskich! Współcześni rodzice chcą, by ich dzieci nosiły ciekawe i jakościowo dobre ubrania, a jeśli dodatkowo robią je osoby oddane swojej pracy, to warto wspierać takie działania.

Zombie Dash to nazwa kreatorskiego przedsięwzięcia, wymyślona przez Rozalkę - córkę jednej z dwóch założycielek firmy. Dziesięciolatka miała za zadanie puścić wodze fantazji i... tak też zrobiła. Dowodzące Zombie Dash podobnie traktują swoje projekty - pozwalają ponieść się zabawie i kreacji. Inspirują je dzieciaki, łobuziaki, energiczni rebelianci skłonni głównie do psikusów i zabawy. Autorki bardzo charakterystycznego wzoru dziecięcych spodni dresowych z "rekinią niespodzianką" rozpoczęły działalność na polskim rynku w marcu 2013 roku. Zaczynały z myślą o rzeczach dla przedszkolaków, jednak szybko okazało się, że chrapkę na "drapieżne" projekty mają również starsze dzieci i ich... rodzice. Projekty dziewczyn łączą zadziorność z wygodą, każdy detal dopracowują osobiście. Mają już stałych klientów, którzy tylko czekają, kiedy pojawi się nowy model zombiaków, by od razu go zakupić.

Założycielka maybe4baybe jest również mamą, która na pomysł na firmę produkującą ubrania dla dzieci wpadła, kiedy kolejny raz po przemierzeniu setek metrów kwadratowych znanych sklepów sieciowych nie znalazł niczego niebanalnego dla małego Kuby, za co warto byłoby zapłacić. A jeśli w końcu udało znaleźć coś wyrazistego, to za jeszcze bardziej jaskrawą cenę. I wtedy w jej głowie pojawił się projekt spodni dla syna. Niedostępne w żadnym sklepie, wiec postanowiła je uszyć. Do spodni doszła koszulka, do koszulki t-shirt i tak się zaczęło! Czasami inspiracją bywają również stroje dla dorosłych. Ofertę maybe4baybe można by określić w tym samym języku, w którym jest nazwa firmy - simple is beautiful. A do tego kreatywne nazwy modeli - LongLove (koszulki z długim rękawem), LooseBluz (linia bluz z kominem lub bez niego), FrakYourself (bluza-frak unisex) czy ShortLook (kombinezon - krótkie spodenki połączone z t-shirtem). Połączenie idealne!

 Nie siedzimy na kanapie i nie przełączamy bezmyślnie telewizji. Nie mieszamy w garach i nie szorujemy fug szczoteczką do zębów. Nie użeramy się z niegrzecznymi dziećmi. Koniec z okropnym stereotypem kury domowej! STOP! Bycie mamą na pełen etap to ogromne wyzwanie, ale może się stać punktem wyjścia, niewyczerpanym źródłem pomysłów, bodźcem do działania. Bądźmy kreatywne! Chcemy zajmować się naszą największą pasją - modą i recyklingiem. Nic dodać, nic ująć. Boginie przy maszynie, boginie domowego ogniska i ich sztuka uSZytkowa. Zaczęło się od bloga o dzieciach, o życiu, modzie, lifestyle’u i naturalnie przeszło również na twórczą część mocy. Dwie dziewczyny, matki w sumie pięciorga maluchów, kreatorki ciuchów, których dresy z uszami, króliczki BAM BAM i poduszki "do kochania" dzieciaki dosłownie ukochały.

materiały promocyjne
Dowiedz się więcej na temat: Polski Ciuch

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje