Laureaci

Kamila Bucholska Gdańsk
Maria Januszewska Kęsowo
Magdalena Karwat Wrocław


OPINIE TESTEREK:

Kamila Bucholska Gdańsk

Odkurzacz Philips PowerPro Aqua wzbudzał moją ciekawość, zainteresowanie i wszelkie i  gdziekolwiek ujrzały go moje oczy. Tym bardziej ucieszył mnie fakt, że mogę przetestować obiekt moich westchnień. Używam go krótko, ale intensywnie, więc uważam swoją opinię za rzetelną.

Podczas testowania odkurzacz zabłysnął całym mnóstwem zalet, ale ujawnił też kilka niedociągnięć. Zacznę od jego plusów:

1.            Brak kabla. Cudowna sprawa! Po prostu idę z nim przed siebie, nie martwiąc się, że zaraz skończy się jego zasięg!

2.            Brak worków. Plastikowy pojemnik, przed którym nic się nie ukryje  Po pierwsze można łatwo zerknąć czy przypadkiem nie wciągnęliśmy ulubionego złotego kolczyka, który nagle zaginął. Po drugie; łatwo go opróżnić, wyczyścić. I już nie muszę pamięć, aby zawsze mieć w domu zapas jednorazowych worków.

3.            Ręczny odkurzacz. Wcześniej chyba nie doceniłam jego istnienia! Super pomysł - duże ułatwienie, kiedy jednym kliknięciem wyciągam go podczas odkurzania i od razu czyszczę nieporęczne miejsce (np. wiecznie zasypane okruchami bujaczek dziecka, czy poupychane przez nie niespodzianki; w zagłębieniach sofy). Stał się dla nas niezastąpiony przy szybkim odświeżeniu wózka, a także podczas sprzątania auta!

4.            Lekkość i wygoda. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek wcześniej odkurzanie było tak .... hmm – wygodne  - to chyba dobre słowo. I mówi wam to kobieta w zaawansowanej ciąży! W końcu mogę odkurzać jedną ręką, bez pochylania i wysiłku.

5.            Duża siła ssąca.  U siebie nie mam dywanów (jedynie niewielkie dywaniki w łazience), więc ciężko byłoby mi poznać jego realną moc. Szok przeżyliśmy, kiedy użyłam go u rodziców (niecierpliwość nie pozwoliła mi dłużej czekać ). Tuż przed naszym przyjazdem mama posprzątała mieszkanie. Nie mogliśmy uwierzyć własnym oczom, kiedy zobaczyliśmy co, mimo to, zebrały szczotki PowerPro Aqua! To przekonało nas o skuteczności tego sprzętu.

6.            Cichy. Co tu więcej dodać Moje dziecko śpi mimo hałasów, ale na pewno będzie to dużym atutem dla rodziców, których dzieci są wrażliwe na hałasy.

7.            Łatwość manewrowania. Końcówka ze szczotką jest na tyle ruchoma, że z dużą łatwością skręca tam gdzie zechcę. Odkurzenie pod stołem czy między krzesłami idzie znacznie łatwiej.

8.            Funkcja mopa. To właśnie ta opcja sprawiła, że zakochałam się w PowerPro Aqua, a po dotychczasowych testach… moja miłość nie wygasła! Rewelacja! Czyste podłogi od zawsze były dla mnie istotną sprawą. Poddałam się, od kiedy dzieci zaczęły chodzić i wszędzie zostawiać ślady swojej obecności ; Philips przywrócił mi wiarę, że nawet teraz czyste podłogi to żaden problem. Odkurzanie i jednoczesne mycie to świetne rozwiązanie, aby szybko odświeżyć podłogi. Jedyne co trzeba zrobić to

nalać wody z płynem do zbiornika, który później wystarczy jedynie przepłukać. Dodatkowym plusem jest magnetyczne mocowanie zbiornika do szczotki, dzięki czemu można łatwo go odczepić, gdy np. musimy ominąć mycie jakiegoś fragmentu podłogi.

9.            Design. To tylko kwestia gustu, ale nie mogłam pominąć tego punktu w zaletach. Jest elegancki, delikatny i zajmuje niewiele miejsca.

Teraz czas na wady, które zauważyłam podczas użytkowania odkurzacza. Jest ich zdecydowanie mniej i są tylko niewielkimi niedociągnięciami sprzętu. No ale są. Oto one:

1.            Brak blokady. Mam na myśli moment, kiedy odstawiam odkurzacz po skończonej pracy. Niby stoi w pionie, ale wystarczy go delikatnie dotknąć (nawet niechcący), a odkurzacz już się przewraca.

2.            Ostre krawędzie odkurzacza ręcznego. Ma on prostokątny kształt ssawki, a co za tym idzie kanciaste krawędzie. W konsekwencji może haczyć niektóre materiały. Ja mam; obicie kanapy i za pierwszym razem odkurzacz delikatnie zaciągnął materiał.

3.            Magnetyczne mocowanie mopa. To co wyżej opisałam jako zaletę, można też uznać za wadę, ponieważ zdarza się, że zbiornik na wodę odczepia się samoistnie, a to może być nieco irytujące.

Być może to moje zauroczenie odkurzaczem i radość z jego posiadania sprawiło, że w większości zauważam zalety sprzętu. Ale myślę, że Philips  PowerPro Aqua taki po prostu jest ideał wśród odkurzaczy!


Maria Januszewska Kęsowo

Miałam przyjemność z testowania odkurzacza PowerPro Aqua 3w1 firmy Philips i z całą pewnością mogę stwierdzić, że jest godny polecenia:) Zaskoczył mnie rozmiar urządzenia - sądziłam, że będzie większe, a jest rozmiaru... miotły! Odkurzacz może stać na wierzchu, ponieważ jest mały i ma design bardzo przyjazny oku ;) Jest lekki, zwrotny i doskonale się prowadzi. Nie rysuje paneli, ani nie zostawia smug na płytkach a z dywanami też sobie radzi.

Odkurzacz pracuje w miarę cicho, ale na funkcji "max" uważam, że hałasuje i pobiera automatycznie więcej prądu z akumulatora. Do usuwania zwykłych zabrudzeń nie trzeba korzystać z mocniejszego wciągania. Dzięki temu, że odkurzacz  jest mały i bezprzewodowy łatwo można posprzątać schody między piętrami.

Mniejszy odkurzacz ręczny doskonale radzi sobie z okruchami, sypkimi zabrudzeniami, kurzem i sierścią. Dzięki dodatkowej wysuwanej nakładce można wysprzątać trudnodostępne miejsca jak np. szpary w grzejnikach lub inne zakamarki. Handstick jest doskonały do sprzątania w samochodzie ponieważ nie musimy podłączać go do prądu.

Niestety trzeba często ładować baterię po takich gruntownych porządkach. Jest to raczej rodzaj odkurzacza stosowanego zamiennie ze zwykłym "stacjonarnym" odkurzaczem, ponieważ rozładowanie akumulatora mogłoby nas zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie ;) W moim domu tradycyjna miotła poszła w odstawkę... Jest jeszcze coś... Turboszczotka jest bardzo pomocna przy zbieraniu wszelkich kłaczków, włosów i innych niedużych zabrudzeń, ale niestety nie dociera ona do brzegów i kantów podłogi :( To samo mogę powiedzieć o "mopie" dołączanym do odkurzacza... Ale są również plusy...  Nakładka z mopem choć jest o małej pojemności wystarcza na zmycie sporej powierzchni podłóg. Na początku myślałam, że będzie bardziej rozmazywać niż zmywać ale jednak się myliłam...;) Pozwala mi to zaoszczędzić dużo czasu, który mogę poświęcić dzieciom. Nie muszę biegać z miotła, odkurzaczem czy mopem, bo mam to wszystko w jednym urządzeniu :) Nakładka zakłada się w bardzo prosty sposób i montowana jest na magnes.

Urządzenie posiada wskaźnik naładowania baterii - co jest bardzo pomocne i wiemy kiedy akumulator się rozładowuje lub w jakim stopniu jest naładowany.

Warto mieć takie urządzenie w domu :)

Polecam wszystkim i dziękuję za możliwość testowania.



Magdalena Karwat Wrocław

Gdy tylko rozpakowałam odkurzacz od razu urzekł mnie jego fantastyczny design. Nowoczesny wygląd robi ogromne wrażenie. Zachwyca zwłaszcza kobiety, które zawsze przyglądają się estetyce wykonania sprzętu domowego. Moje koleżanki podczas weekendowej wizyty również zwróciły uwagę na oryginalną i innowacyjną stylistykę urządzenia. Morski kolor nawiązuje do wody, która od wieków kojarzona jest z nieskazitelną czystością. Takie właśnie było moje mieszkanie po użyciu PowerPro Aqua marki Philips. Krystaliczny blask na medal. Nigdy nie przypuszczałam, że odkurzanie, zmywanie podłogi i czyszczenie kanapy będzie tak szybkie i przyjemne. A jednak...

Technologia PowerCyclone sprawia, że wystarczy jedynie jedno pociągnięcie, a PowerPro Aqua w błyskawicznym tempie odkurzy nawet najbardziej zabrudzoną powierzchnię. Od dzisiaj zapominam o kilkukrotnym odkurzaniu tego samego miejsca, Philips skutecznie zatroszczył się o mój komfort i wygodę. To pierwszy niekwestionowany atut i widoczna ulga w zaoszczędzeniu cennego czasu oraz energii.

Chyba każda osoba prowadząca dom zgodzi się ze mną, że pozornie prosta czynność jaką jest zmywanie podłogi potrafi okazać się prawdziwym utrapieniem. Mycie mopem, wyrzynanie, zmienianie wody, następnie wycieranie na sucho. Przy tradycyjnej metodzie aby być dokładnym należy powtarzać te czynności kilkakrotnie. Do tego należy dodać, że przy manualnym czyszczeniu/ścieraniu podłogi często musimy męczyć się odpowiednio naciskając na powierzchnię i nosząc hektolitry wody. Nikt już mi nie powie, że tak musi być...

Najnowszy odkurzacz Philips’a posiada również funkcję mopa. Zbiornik z wodą zakłada się bardzo prosto. Całe urządzenie jest niesamowicie intuicyjne dzięki czemu jego obsługa nie sprawia żadnego problemu. Kolejny plus - nie lubię czytać instrukcji i wcale nie musiałam. Od razu poradziłam sobie ze wszystkim. Urządzenie samo wymierza odpowiednią ilość wody, wiec nie muszę już martwić się, że cała podłoga będzie mokra. Efekty? Boskie. Właściwie mój udział jest marginalny, całą pracę wykonał za mnie PowerPro Aqua spisując się po raz kolejny.

Nasadka TriActive Turbo to moja ukochana opcja. Dlaczego? Ten kto ma zwierzaka, długie włosy czy też dzieciaki na głowie wie, że sprzątanie takiego bałaganu jest ogromnie pracochłonne. Potrzeba naprawdę stalowych nerwów aby z anielską cierpliwością usunąć to wszystko z kanapy. Z najnowszym odkurzaczem Philips’a - chwila moment. Mój ukochany pies już nie musi się potajemnie zakradać na kanapę aby uciąć sobie rozkoszną drzemkę czy też pobawić się z nami. Pokruszone ciasteczka? Nie ma sprawy! Życie jest zbyt krótkie aby się stresować, a z PowerPro Aqua duże problemy zmieniają się w trywialne błahostki, którymi już nie zaprzątam moich myśli.

Największa niespodzianka i rzecz, która całkowicie zmienia podejście do odkurzania. PowerPro Aqua jest bezprzewodowy. Dzięki temu mogę dotrzeć do wszystkich zakamarków, które wcześniej były nieosiągalne dla mojego odkurzacza z powodu długości kabla i pozbyć się niechcianego kurzu. W szczególności mam na myśli miejsca trudno dostępne - takie jak szafa czy inne meble (np. w kuchni).Według mnie to urządzenie jest absolutnym hitem.

materiały promocyjne
Najlepsze tematy

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje