Reklama

  •  

    Dom według Missoni

Panie, które lubią wiedzieć, co w modzie piszczy, doskonale kojarzą tę markę. Ale Missoni to nie tylko piękne ubrania. To także Missoni Home, designerskie wyposażenie i wibrujące energią aranżacje wnętrz.

Zdjęcie

Missoni Home na targach w Mediolanie /Getty Images/Flash Press Media
Missoni Home na targach w Mediolanie
/Getty Images/Flash Press Media
Ottavio Missoni, wraz z żoną Rositą, założył firmę w 1953 roku. Zaczęli od małego warsztatu produkującego dzianinę, a w pięć lat później w Mediolanie zaprezentowali swoją pierwszą kolekcję pod nazwą Milano-Simpathy. Od poczatku była to firma rodzinna i nadal nie utraciła tego charakteru. Dzisiaj Missoni słynie przede wszystkim z kolekcji odzieżowych, ale się do nich nie ogranicza. Za rozwój powstałego na początku lat osiemdziesiątych Missoni Home odpowiada przede wszystkim Rosita.

Wzory proponowane przez Missoni Home są bardzo charakterystyczne: tętnią kolorami i wibrują energią. Zygzaki, kwiaty, fale łączą się, przenikają, nakładają na siebie tworząc efekt radosny i nieco zwariowany. Designerzy Missoni Home wychodzą z założenia, że dobrego humoru i pozytywnej energii nie można przedawkować i wkładają w swoje projekty tyle optymizmu, koloru i dynamiki ile się tylko da. Rezultaty? Dla jednych to przedmioty męczące i przeładowane dla innych piękne i energetyczne.

IG

Reklama

Artykuł pochodzi z kategorii: Dom i ogród

Źródło informacji:

INTERIA.PL
Więcej na temat:Missoni

Zobacz również

  • Zrób to sam

    Przy odrobinie wysiłku i kreatywności możemy samodzielnie wykonać ciekawe ozdoby. więcej

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 24

Reklama

Wasze komentarze (7)

  • 27.04.2010 (16:31)
    ~end
    Co za koszmarne kanarkowo, oczopląs gwarantowany, w takim wnętrzu wszystko "chodzi" tam nie ma momentu spokoju, wyciszenia, relaksu tam jest atak ze wszystkich stron łącznie z sufitem. HORROR!
  • 27.04.2010 (10:24)
    ~gość
    beee
  • ~Link sponsorowany
  • 27.04.2010 (09:48)
    ~ania
    nic z tych rzeczy nie chciałabym u siebie mieć, nie wiem nad czym to och i ach
  • 27.04.2010 (09:40)
    ~haza
    Dla mnie to straszna wiocha.Nie sposób odpocząć w takiej pstrokaciźnie.Wystarczy nazwisko i dobry pijar i nożna zostać guru od dekoracji wnętrz.
  • 27.04.2010 (08:41)
    ~Gustaw
    Teresa ale po co to wszystko jak podobno liczy się myślenie a nie opakowanie?.