× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

Tylko co piąta kobieta rodzi w terminie: dlaczego?

Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Okazuje się, że jedynie jedna na pięć przyszłych mam urodzi dziecko w dniu wyznaczonym przez lekarza (oczywiście nie mówimy tu o porodach odbywających się przez cesarskie cięcie).

Zdjęcie

Termin porodu wyliczony na podstawie daty ostatniej miesiączki można traktować jedynie orientacyjnie /© Panthermedia
Termin porodu wyliczony na podstawie daty ostatniej miesiączki można traktować jedynie orientacyjnie
/© Panthermedia
Dlaczego specjaliście trudno jest precyzyjnie określić termin porodu wyjaśnia nasz ekspert.

Dr Leszek Lewandowski: Pytanie: "Panie doktorze, to kiedy mam być w stanie gotowości?" - słyszę najczęściej, ale niestety, nie zawsze jestem w stanie precyzyjnie na nie odpowiedzieć. Jeśli lekarz prowadzi danej kobiecie kolejną już ciążę, dobrze zna jej organizm, przebieg poprzednich ciąż i porodów, jest w stanie przewidzieć termin porodu z dokładnością do 1-2 dni. Jeśli jednak z daną pacjentką ma do czynienia sporadycznie, takie przepowiednie będą mniej wiarygodne.

Reklama

Termin porodu wyliczony na podstawie daty ostatniej miesiączki można traktować jedynie orientacyjnie. Kobieta może urodzić zdrowe dziecko zarówno w 38., jak i w 42. tygodniu ciąży. To, kiedy zacznie się poród, zależy od dojrzałości płodu - to on wysyła sygnał do macicy, by rozpoczęła skurcze. Z praktyki położniczej wynika, że mamy, które pierwsze dziecko urodziły wcześniej, drugie też rodzą przed terminem. A jeśli pierwszy poród był po terminie, rosną szanse, że drugi też.

Artykuł pochodzi z kategorii: Ciąża

Mam dziecko

Zobacz również

  • Trend: seksualizacja dzieci

    Biustonosze push-up dla siedmiolatek, szpilki dla noworodków, 10 – letnia wyuzdana modelka w Vogue’u. Pytanie o to, co wyprawiamy z własnymi dziećmi zaczyna padać w coraz niebezpieczniejszym... więcej

  • Oceń tekst

    Ocen: 10

Reklama

Skomentuj artykuł: Tylko co piąta kobieta rodzi w terminie: dlaczego?

Przejdź do forum »

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz

wyślij SMS o treści KOLOR na numer

70040

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 0,62 PLN Nota prawna

? O co chodzi z wyróżnieniem

Wasze komentarze (11)

Dodaj komentarz
wioleta

~wioleta -

aaa

XXX

~XXX -

Popieram!!! Przenoszenie grozi śmiercią matce i dziecku!

połozna

~połozna -

Dawniej się mawiało "poród jest jak wojna, nigdy nie wiadomo kiedy się zacznie i jak długo potrwa"

MMMMMMMMMMMMM

~MMMMMMMMMMMMM -

Jestem w drugiej ciąży i mam termin na nowy rok. Tak jak i za pierwszym razem chcę rodzić naturalnie.I NIE WIDZĘ NIC ZŁEGO W TYM , ŻEBYM MIAŁA PORÓD WYWOŁANY. NIE CHCE RODZIĆ ANI W ŚWIĘTA ANI W SYLWESTRA ANI NOWY ROK. CHCĘ TE DNI SPĘDZIĆ W DOMU Z MĘŻEM I CÓRKĄ. A TAKŻE JAK TO BĘDZIE MOŻLIWE Z MALUSZKIEM. NIECH NIKT NIE MÓWI, ŻE JEST TO GŁUPIE I NIEODPOWIEDZIALNE Z MOJEJ STRONY.

jaa:::

~jaa::: -

Ja urodziłam syna 9 dni po terminie, poród był wywoływany ale to nic strasznego, najważniejsze, że dziecko jest całe i zdrowe... powiem szczerze ze denerwowałam sie tym ze jest juz po terminie a dzidziusiowi sie nie śpieszy...

kokoala

~kokoala -

głupotą jest wywoływanie porodu z kaprysu - bo termin np. jest w święta. myślę, że żadna matka nie zakwestionuje wywoływania porodu w przypadku zagrożenia życia. podobnie jest z "cesarką na życzenie". słyszałam takie rozmowy w poczekalni - "ja to chyba wezmę cesarkę" mówione takim tonem jakby chodziło o coś co można sobie wybrać lub nie.

szynka

~szynka -

dlatego wywoływanie porodu to głupota! nie gódzcie sie na to dziewczyny!

Reklama