7 dobrych nawyków, które warto wpoić dziecku

Zamiast liczyć na to, że eleganckie maniery maluch wyssie z twoim mlekiem, postaraj się wyrabiać w nim pewne przyzwyczajenia.

Każda mama chciałaby, żeby jej maleństwo było dobrze wychowane, schludne i za pan brat z zasadami higieny.

Reklama

Jednak efekty bywają różne, zwłaszcza że uchybienia w etykiecie i potknięcia w dziedzinie toalety osobistej większość rodziców kwituje słowami: "Dziecko jest jeszcze małe, nauczy się, gdy przyjdzie na to czas".

Tymczasem czas nadchodzi, mija, a potem okazuje się, że pięciolatek nie potrafi mówić proszę i dziękuję oraz nie pamięta, by przed jedzeniem umyć rączki.

Jak tego uniknąć? Kiedy jest właściwy moment, by zacząć uczyć brzdąca zasad higieny, uprzejmości, szacunku do przyrody?

- Klucz do sukcesu to wpajanie dobrych nawyków na jak najwcześniejszym etapie życia. W niektórych przypadkach,

np. przy nauce sprzątania czy mycia rączek, pierwsze lekcje z malcem można rozpocząć już w wieku 10-15 miesięcy - mówi Helena Turlejska-Walewska, psycholog dziecięcy. - Dzięki temu, później dziecko będzie pewne czynności wykonywać automatycznie. Podpowiadamy, jakich zachowań warto uczyć malucha.

1. Wśród ludzi - mówienie "proszę" i "dziękuję"

Dzieci najszybciej się uczą przez naśladowanie, dlatego przede wszystkim zwracaj uwagę na maniery swoje i innych domowników.

Jeśli smyk będzie widział, że mama, tata czy starszy brat grzecznie się do siebie odnoszą, zakoduje sobie takie zachowania.

- Dobrze jest uczyć malca słów proszę i dziękuję, gdy tylko zaczyna mówić. Ważne, by je znał i wiedział, w jakich sytuacjach się ich używa, podobnie jak w przypadku słów "Pa, pa" czy "Cześć", których uczymy maluchy już w wieku kilku miesięcy - podpowiada psycholog.

Trzeba także zawsze pamiętać, by mówić "proszę", kiedy czegoś się od dziecka wymaga oraz dziękuję za każdym razem, jeśli pociecha coś ci podaje czy przynosi. Dzięki temu maluch w sposób naturalny włączy te zwroty do swojego słownika.

To jednak nie koniec nauki. Gdy dziecko ma dwa, trzy, cztery lata często zapomina o mówieniu proszę i dziękuję, choć już wie, że jest to mile widziane i że działa (dorośli przecież chętniej spełniają prośby niż żądania).

Wtedy twoja rola polega na przypominaniu. Kilkulatki świetnie uczą się przez powtarzanie, więc nie poddawaj się i powtarzaj do znudzenia. Możesz wytłumaczyć maluchowi, że istnieją takie trzy magiczne słowa (proszę, dziękuję, przepraszam), które sprawiają, że inni chętniej spełniają nasze życzenia i są dla nas życzliwi.

Agata, mama 3-letniego Kamila, podpowiada: - Gdy mój syn mówi: "Chcę ciastko", pytam: "A co trzeba powiedzieć, żeby coś dostać? Pamiętasz to czarodziejskie słowo, o którym ci mówiłam?". Wtedy on poprawia się i powtarza zdanie, zaczynając od: "Proszę".

A zanim włoży herbatnika do buzi, przypominam mu: "Co się mówi, gdy się coś dostaje?" Kiedy mały jest w złym humorze, i usiłuje wymóc na mnie słodycze krzykiem, udaję, że nie słyszę. To wymaga cierpliwości, ale daje dobre efekty.

2. Przy stole - samodzielne jedzenie

Aby ułatwić maluchowi opanowanie techniki i kulinarnego savoir-vivre'u, już po pierwszych urodzinach warto zaprosić go do wspólnych posiłków z resztą rodziny.

- Maluch będzie mógł się przyglądać, jak jedzą inni i stopniowo przystosuje się do norm obowiązujących podczas posiłków, np. nabierania przysmaków widelcem z talerza. Pomogą mu kolorowe, wygodne sztućce, które brzdąc sam sobie wybierze, i stabilna zastawa (np. talerzyk z obciążonym dnem lub gumową podstawką, która nie będzie się ślizgać) - mówi Helena Turlejska-Walewska.

Na początku trzeba zabezpieczyć folią lub ceratą okolice krzesełka i obrus. Dzięki temu nie będziesz się denerwować, gdy wypełniona zupką miseczka nagle spadnie. - Takie wypadki są nieuniknione i nie należy na dziecko krzyczeć.

Jeśli jednak zauważysz, że maluch naumyślnie rzuca chlebem czy wędliną, czas zabrać mu talerzyk (dzieci bawią się jedzeniem, gdy nie są już głodne).

Ważne, żeby smyk nie był przy stole ani gwiazdą, ani nie był ignorowany, bo wtedy będzie próbował przyciągać naszą uwagę niegrzecznym zachowaniem. Jeśli widzisz, że maluch nie może już wysiedzieć przy stole, pozwól mu odejść na 5 minut, a po chwili zaproś go z powrotem.

Dowiedz się więcej na temat: maniery | psycholog | uczyć | dziecko | maluch

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje