Reklama

Dobre nawyki poprawią apetyt

Możesz je wpajać już niemowlęciu. Im wcześniej zaczniesz, tym szybciej malec będzie jadł z ochotą. Oto rady, które ułatwią ci osiągnięcie sukcesu.

Włączasz bajkę, by odwrócić uwagę dziecka od zupki wędrującej na łyżeczce do jego buzi? Jesteś gotowa dzień w dzień serwować marchew, bo to jedyny produkt, którego smyk nie odmawia? Gdy nie skusi się na zupkę, proponujesz w zamian deserek? To prosta droga do wychowania niejadka, ale zawsze możesz z niej zawrócić. Poniżej znajdziesz kilka wskazówek, które pomogą ci wpoić malcowi właściwe nawyki.

Posiłki w miłej atmosferze

Nawet chwile spędzone nad miseczką z zupką tworzą więź pomiędzy rodzicem, a malcem. Więc zamiast coraz szybciej podawać dziecku łyżeczkę, postaraj się, by ten czas służył nie tylko upchnięciu w brzuchu malca jak największej porcji posiłku.

Reklama

Zadbaj też, by upływał przyjemnie - bez nerwów, bez pośpiechu - i pomagał wam nawiązać kontakt. Aby tak było, usiądź na przeciw malucha, tak żeby wasze oczy były na jednym poziomie i dziecko mogło na ciebie patrzeć bez zadzierania czy odkręcania głowy. Gdy dajesz smykowi zupkę na łyżeczce, zachęcaj go do otwierania buzi, uśmiechaj się. Karmienie malca, trzymanego tyłem do siebie na kolanach uniemożliwia nawiązanie kontaktu i raczej nie przekona malucha, że jedzenie może być przyjemne.

...i o stałych porach

Gdy każdego dnia będziesz serwować posiłki o podobnych godzinach, przemiana materii dziecka wyreguluje się. Dzięki temu w porze obiadu czy kolacji malec sam będzie odczuwał chęć, aby coś przekąsić. Podawaj mu mniejsze porcje, za to częściej. Obiad możesz podzielić, np. najpierw zupa, a drugie danie dopiero po 1-2 godzinach. Z większą przyjemnością zje 3-4 małe posiłki i dwie przekąski niż trzy duże dania.

Pamiętaj, by przed posiłkiem dać maluchowi coś do picia. Dzieci często odmawiają jedzenia, gdy są spragnione. Jeśli brzdąc akurat nie ma apetytu, nie trzymaj go wiecznie przy stole. Po 20 minutach zabierz posiłek, nawet jeśli maluch go nie tknął, ale uprzedź, że następna okazja będzie dopiero w porze kolejnego posiłku.

A potem unikaj rekompensowania smykowi zbyt małej porcji owocami czy słodyczami. Odpowiednia ilość chrupek lub bananów zaspokoi głód kilkulatka i obiad będzie mu niepotrzebny. Tak samo działa nadmiar mleka i słodkich napojów. Dlatego do picia pomiędzy posiłkami, podawaj malcowi wodę lub soki bez cukru (do 150 ml dziennie).

Na wesoło, ale z myślą o jedzeniu

Dzieci - zwłaszcza te pod koniec 1. roku życia i starsze - odczuwają tak wielką potrzebę odkrywania świata, że na siedzenie i otwieranie buzi po prostu szkoda im czasu. To nie znaczy jednak, że powinnaś np. włączyć telewizor czy odgrywać przed malcem teatrzyk. Staraj się raczej urozmaicić dziecku czynność jedzenia, bez odrywania jego myśłi od posiłku.

Niemowlę może dostać własną łyżeczkę, którą pomiesza sobie zupkę, podczas gdy ty będziesz je karmić drugą łyżką. Z kolei malucha po 1. roku zachęcaj do samodzielnego jedzenia. Jeśli brzdąc nie umie jeszcze posłużyć się łyżką, podawaj mu potrawy, które łatwo jeść palcami: kawałki gotowanych warzyw, mięsa czy miękkich owoców.

Możesz także zaprosić na posiłek misia czy lalkę i od czasu do czasu częstować waszego "gościa". Jeśli brzdąc nie potrafi usiedzieć i ucieka ci podczas jedzenia, nie biegaj za nim z łyżeczką. Możesz jednak pójść na ustępstwo i przez pewien czas pozwolić dziecku stać podczas posiłku.

W dobrym towarzystwie...

Przy stole z najbiższymi prawie każdy ma lepszy apetyt, niż jedząc samotnie. Dlatego już starsze niemowlę warto zaprosić do rodzinnego stołu (może siedzieć przy nim w swoim wysokim krzesełku). Na tym nie koniec korzyści. Jedząc z malcem macie świetną okazję, by dać mu dobry przykład. Sięgajcie więc po te produkty, do których chcielibyście brzdąca zachęcić.

Gdy zobaczy, że bez grymasów jecie warzywa czy twarożek, prawdopodobnie zdecyduje się pójść w wasze ślady. Przy okazji będzie mógł poznać zasady obowiązujące przy stole. Dowie się, że wszyscy jedzą nożem oraz widelcem i że nikt nie rozchlapuje zupki na obrus.

...z prawem do wyboru

Tylko urozmaicone menu jest naprawdę zdrowe. Dlatego warto proponować dziecku nowe produkty i potrawy. Choć są dzieci, które mogłyby jeść co dzień np. makaron, warto starać się przełamać taki nawyk. Brzdącowi po 2. roku możesz czasem pozwolić wybierać. Pytaj np: "Chcesz kanapkę z szynką czy jogurt z płatkami?". Ale nie ulegaj dziwnym zachciankom. Smyk ma wybrać z tego, co mu proponujesz.

Mam dziecko
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy