Gdy maluch nie chce jeść warzyw, mięsa, nabiału

Dobrze wiesz, jak ważna jest zdrowa dieta. Ale co zrobić, gdy dziecko na widok kotlecika ucieka, marchewką pluje, a mleku mówi stanowcze "nie"!

Gdy maluch kończy roczek, może jeść już niemal wszystko. To właśnie teraz zaczynasz powoli kształtować jego nawyki żywieniowe. To od ciebie zależy, czy w przyszłości będzie się zdrowo odżywiał i dbał o dietę. Dlatego bardzo ważne jest, byś uczyła go, jak jeść mądrze.

Reklama

Wędliny tak, ale domowe

Dawaj dziecku jak najmniej kupowanych wędlin. Zawierają bardzo dużo soli, azotanów, a często także szkodliwe składniki dymu wędzarnianego. Dużo lepszą propozycją są mięsa pieczone przez ciebie w domu, które możesz potem podawać na zimno np. schab, pierś z indyka w ziołach, szynka. Dużo mleka i przetworów

W diecie twojego dziecka powinno się znaleźć przynajmniej 3-4 szklanki mleka dziennie (może być modyfikowane). Możesz je zastępować jogurtami, maślanką czy kefirem. To ważne, ponieważ dietetycy wciąż apelują, że do organizmów dzieci dostarczane jest zbyt mało wapnia. A to w przyszłości grozi osteoporozą. Jeśli chodzi o sery, to dla rocznego malucha najlepszy będzie twarożek, dwulatkowi możesz podawać ser żółty i topiony.

Zamiast białego, pieczywo pełnoziarniste

Istnieje przekonanie, że dzieciom najlepiej podawać białe pieczywo, ryż czy biały makaron, bo one najbardziej mu smakują. To jednak tylko i wyłącznie kwestia przyzwyczajenia Jeśli nauczysz go jeść produkty pełnoziarniste, na pewno je polubi. A te są dużo lepsze niż pozbawione witamin, błonnika i bardziej tuczące produkty oczyszczone.

Pieczone, gotowane lepsze niż smażone

Przyrządzane na tłuszczu kotlety czy ryby tracą swoje wartości odżywcze. Dużo lepsze i na pewno zdrowsze jest mięso gotowane na wodzie, pieczone w specjalnym rękawie lub duszone, szczególnie ze sporą ilością warzyw. Przyzwyczajając malucha do takich zdrowych smaków zapewnisz mu zdrowy start.

Gdy twój smakosz jest wybredny

Czasem zdarza się, że mały konsument wcale nie chce jeść tego, co zdrowe. Nie jesteś w stanie przekonać go do produktów mlecznych. Albo np. nie zje marchewki, a jedyne warzywo, jakie mu smakuje to ziemniaki i to najlepiej w postaci frytek. A może buntuje się na widok jajek, a o mięsie lepiej przy nim nie wspominać? Istnieje kilka sposobów na przechytrzenie dziecka do czasu aż samo zasmakuje w danym produkcie. Niektóre rzeczy można bowiem przemycić w posiłku, do innych natomiast warto dorobić jakąś mądrą historię.

Warzywom nadaj przydomki

Jeśli dziecko nie chce jeść warzyw, przede wszystkim zastanów się dlaczego tak jest. Może warto zadbać o ich atrakcyjne podanie. Szpinakowa breja czy góra gotowanej marchewki dla ciebie pewnie też nie jest zbyt zachęcająca. Ważne są choćby naczynia i ich barwa.

Wyobraź sobie ten sam szpinak w kolorowej np. czerwonej miseczce, a na jasnym zwyczajnym talerzu. Psychologowie odkryli też, że w przekonaniu dziecka do zjedzenia czegoś może pomóc odpowiednie jego nazwanie. Aby to zadziałało nazwa musi być atrakcyjna i pochodzić z jego świata np. księżniczka marchewka pomarańczowonosa albo brukselka z planety Z.

Staraj się też dawać dziecku do spróbowania różne warzywa. Jeśli nie lubi np. buraczków, nie zmuszaj go do jedzenia, ale zastąp je np. kiszoną kapustą. Smaki się zmieniają, dlatego warto, byś po prostu po jakimś czasie wróciła do danego warzywa. Możesz też próbować podawać je w różnej formie. Np. wspomniane buraki można jeść na zimno, ciepło albo np. w barszczu.

Z mięsa zrób coś dobrego

Rzadko kiedy dziecko nie lubi smaku mięsa. Częściej nie chce go jeść z przekory (bo mama kazała), z powodu nieciekawego wyglądu lub problemów z gryzieniem (bywa gumowate). Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby szkrab jadł razem z wami kotlecik z ziemniakami. Jeśli jednak odmawia, przemyć mięso w jednej z jego ulubionych potraw. Każde dziecko ma taką, mogą to być: pierożki, naleśniki, pyzy. Możesz też zaproponować małemu smakoszowi zapiekankę. To, co lubi wystarczy wymieszać z mięsem, polać sosem i włożyć do piekarnika np. makaron z gotowanym mięsem mielonym, z sosem pomidorowym i posypany serem.

Dobrym pomysłem są też tarty na ostro, babeczki nadziewane mięsem, do których możesz użyć gotowego, mrożonego ciasta. Dziecko na pewno nie odmówi też domowego... hamburgera. Usmaż (lub ugrilluj na specjalnej patelni) płaski kotlet i podgrzej go w bułce razem z żółtym serem, na koniec dodaj liść sałaty, cienko pokrojone ogórki i plasterek pomidora.

Wiele pociech lubi też zapiekane kanapki. Chleb z plasterkiem schabu posyp żółtym serem i zapiecz w piekarniku lub opiekaczu. Całość możesz polać keczupem (najlepiej domowym).

Nabiał zmieszaj z owocami

Wiesz już, że twoja pociecha powinna wypijać dziennie 3-4 szklanki mleka. Jesteś prawdziwą szczęściarą, jeśli twój smyk lubi sam biały napój. Są jednak dzieci, które bardzo trudno do tego przekonać, dlatego warto mleko czy jogurt uczynić smaczniejszym i... bardziej kolorowym.

Do jogurtu czy serka wiejskiego możesz wrzucić pokrojone lub rozgniecione widelcem truskawki albo kiwi. Szkrabowi zasmakuje też owocowy koktajl przygotowany za pomocą blendera. Możesz użyć mleka modyfikowanego np. z kleikiem ryżowym, które jest bardziej sycące i nie zawiera cukru. Dodaj do niego trochę banana i zmiksuj.

Wiele dzieci bardzo lubi kolorowe płatki. Wsyp je do mleka i podaj malcowi na śniadanie w kolorowej miseczce. Zwróć tylko uwagę na skład (by w płatkach nie było zbyt dużo chemii). Po południu zaserwuj maluchowi kakao. Zimą w postaci gorącego napoju, latem natomiast jako czekoladowy koktajl. Całość posyp startą czekoladą.

Wiktoria Molenda

Dowiedz się więcej na temat: dziecko | maluch

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje