Odpowiedzi

Przeczytaj odpowiedzi do testu a dowiesz się, w jakich warunkach będziesz czuła się najlepiej i co zrobić, by uniknąć przykrych niespodzianek.

Najwięcej odpowiedzi A:

Reklama

Potrafisz walczyć o to, co ci się należy. Nie wpadasz łatwo w panikę. Jesteś świetnie zorganizowana, wszystko planujesz z długopisem w ręku.

Na pewno twoja torba będzie spakowana długo przed terminem porodu, przygotujesz też płytę CD z melodiami odpowiednimi do powitania maleństwa na świecie... i wydepilujesz nogi!

Poświęcisz także dużo czasu, by umówić się z najlepszą położną, wybrać lekarza, zamówić znieczulenie itp.

Na sali porodowej prawdopodobnie będziesz wszystkimi dyrygowała, cytowała wyczytane w książkach informacje o skurczach i przypominała mężowi o zrobieniu zdjęć w kluczowych momentach.

Nasza rada: Pamiętaj, że poród to nie zebranie w pracy albo wycieczka do muzeum. Nie wszystko da się tu zaplanować. Pozwól lekarzowi i położnej wykonywać ich pracę. Naprawdę znają się na tym lepiej niż ty! Nie krytykuj ich i nie poganiaj. Zaufaj im i słuchaj uważnie tego, co do ciebie mówią.

Najwięcej odpowiedzi B:

Lubisz być w centrum uwagi. W szpitalu prawdopodobnie też będziesz czuła się najlepiej z biegającymi wokół ciebie trzema położnymi i dwoma lekarzami oraz mnóstwem sprzętu do monitorowania stanu zdrowia dziecka i twojego.

W ustronnym pokoju do porodów rodzinnych, gdzie położna zagląda co pół godziny, żeby sprawdzić, jak sobie radzicie, będziesz czuła się osamotniona i szybko wpadniesz w panikę, że coś idzie nie tak.

A wtedy usłyszy cię pół szpitala. Nie tłumisz emocji. Płacz, krzyk, nieco teatralne gesty to repertuar, w którym czujesz się znakomicie.

Masz włoski temperament i prawdopodobnie ujawnisz go też w czasie porodu.

Nasza rada: Przygotuj się do porodu tak dobrze, jak tylko możesz.

Chodź regularnie do szkoły rodzenia, dużo czytaj i unikaj słuchania krwawych opowieści o porodach innych kobiet.

Porozmawiaj z lekarzem albo położną o tym, jak radzić sobie z paniką w czasie porodu.

Najwięcej odpowiedzi C:

Jesteś osobą bardzo spontaniczną i czasami nawet niefrasobliwą. Twoje podejście do porodu prawdopodobnie można streścić mniej więcej tak: "O co tyle hałasu, setki kobiet rodzą codziennie dzieci.

Co ma być, to będzie!". Niemal na pewno zapomnisz zapakować do torby coś bardzo ważnego. Może nawet w ogóle nie spakujesz jej do ostatniej chwili? Masz złote serce, pomagasz wszystkim wokół, dokarmiasz zwierzęta, wspierasz akcje charytatywne.

Jesteś optymistką i uważasz, że przecież nie masz powodów do narzekań.

Masz jednak problem z asertywnością, spychasz swoje potrzeby na dalszy plan i jak ognia unikasz proszenia o pomoc. Jeśli podczas porodu będziesz dzieliła salę z inną kobietą, prawdopodobnie jej problemy zajmą cię bardziej niż twoje własne.

Możesz też cierpieć w milczeniu, uważając, że przecież "poród musi boleć".

Nasza rada: Noś zawsze przy sobie dowód osobisty, kartę przebiegu ciąży, aktualne wyniki badań i potwierdzenie ubezpieczenia zdrowotnego oraz zapisany na dużej kartce telefon do partnera albo innej osoby, którą trzeba zawiadomić w razie porodu.

Komórki możesz zapomnieć z domu, a dokumenty będą zawsze leżały bezpiecznie na dnie torebki. Resztę rzeczy ktoś w razie potrzeby przywiezie ci do szpitala.

Podczas porodu zapomnij na chwilę o zbawianiu świata.

Skup się na sobie, dziewczyną na łóżku obok zajmą się lekarze. Nie wstydź się prosić o pomoc i pytać. Lekarz i położna są w szpitalu właśnie dla ciebie!

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje