Pierwsze dni z dzieckiem

Choć w ciąży wiele czytałaś o niemowlętach, jest kilka rzeczy, którymi noworodek może cię zaskoczyć. Dzięki nam będziesz na nie przygotowana.

U czucia i myśli, które towarzyszą młodym rodzicom, to zazwyczaj ciągły lęk o dziecko i dręczące ich poczucie niekompetencji.

Reklama

Najcichszy płacz malca niepokoi, każde jego zachowanie zastanawia, a najmniejsza krostka - wzmaga czujność.

Nie daj ponieść się emocjom, nawet jeśli w książkach nie było słowa o tym, co aktualnie przeżywasz. Sprawdź, co cię może czekać, a co nie powinno dziwić w pierwszych dobach po porodzie.

Kilka chwil po porodzie

Niektóre dzieci po urodzeniu płaczą wniebogłosy, inne milcząco i ze stoickim spokojem przyjmują nagłą zmianę otoczenia.

Wszystkie maluchy jednak reagują na zapach i dźwięk głosu mamy, dlatego ważne jest, byś jak najszybciej po porodzie mogła przytulić maleństwo do swego ciała. Dobrze, jeśli poczuje twoje ciepło i chwyci pierś.

Bądź jednak przygotowana na to, że malec może nie chcieć jej ssać lub nie umieć tego zrobić - nie wszystkie dzieci od razu to potrafią.

Bez względu na to, czy noworodek zdoła coś zjeść, czy nie, po chwili prawdopodobnie zaśnie zmęczony porodem.

Głęboki sen może trwać nawet kilka godzin. Jeśli czujesz się na siłach, spróbuj po 2-3 godzinach przystawić go, nawet śpiącego, do swojej piersi.

Tak mogę wyglądać

Zaraz po narodzinach maluch nie wygląda jak bobasy z reklamy pieluszek. Niech cię nie przeraża, jeśli ma na ciałku wybroczyny (pod wpływem ciśnienia w czasie porodu pękają jego naczynka krwionośne) oraz czerwone lub fioletowe siniaki.

To ślady przeciskania się przez kanał rodny, które znikają po kilku dniach. Skutkiem parcia, które wypycha malca na świat, może być również spłaszczony nosek i spuchnięte powieki. Konsekwencją naturalnych narodzin (przeciwnie do cesarskiego cięcia) jest też spiczasty kształt główki. Czaszka noworodka zbudowana jest z miękkich kości, które podczas narodzin zachodzą jedna na drugą. Trzy-cztery doby i odkształcenia znikną bez śladu.

Nie martw się też, jeśli przez pierwsze dni po porodzie twój malec będzie miał zaropiałe oczka (przemywaj je solą fizjologiczną) i meszek na całym ciele (to pozostałość z okresu płodowego). Nie biegnij też do lekarza z powodu różowych lub białych krostek na buzi dziecka.

Takie zmiany na twarzy mogą być spowodowane hormonami mamy, znajdującymi się jeszcze w organizmie maluszka, lub niedojrzałością gruczołów łojowych.

I jedne, i drugie nie wymagają stosowania specjalnych kremów czy maści i znikają same po kilku tygodniach.

Odruchy, czyli wszystko w normie

Każde dziecko rodzi się z naturalnymi odruchami. Ich obecność świadczy o tym, że układ nerwowy malca prawidłowo przystosowuje się do nowych warunków.

Niektóre z odruchów możesz sama zaobserwować: połaskocz noworodka w policzek, a odwróci główkę i otworzy buzię - to gest szukania piersi.

Odruch ssania polega na tym, że dziecko zaczyna ssać wszystko, co dotknie jego warg - twój palec, kołderkę itp.

Inny odruch, Babińskiego, sprawdza się łaskocząc maleństwo w stópkę - powinno wyprostować i wyprężyć paluszki.

Odruch chwytania sprawdzisz, podając noworodkowi palec - zaciśnie wokół niego swoją piąstkę. Natomiast, gdy weźmiesz malca pod paszki, jego nóżki dotykające podłoża zaczną przesuwać się jak w czasie chodzenia.

Często zauważalny jest też odruch szermierza - malec prostuje kończyny po stronie, w którą odwrócona jest jego buzia. Najczęściej jednak zauważalny przez rodziców jest odruch Moro. Trzaśnięcie drzwiami, głośniejsze słowo, a nawet nagłe zapalenie światła, powoduje, że maluch wzdryga się.

Rozrzuca wtedy rączki oraz nóżki na boki, po czym kuli się i zaciska piąstki. Odruch Moro zaniknie po 3-4 miesiącach.

Dowiedz się więcej na temat: myśli | noworodek | Piersi | dziecko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje