Rady na humory pod choinką

Zamiast cieszyć się magiczną atmosferą świąt, brzdąc wciąż chodzi nadąsany? Psycholog wyjaśnia, jakie mogą być przyczyny jego kiepskiego nastroju i co zrobić, by szybko go poprawić.

Miało być tak pięknie: śnieg za oknem, cała rodzina razem wokół choinki, no i ta radość w oczach maluszka, który nie może się doczekać pierwszej gwiazdki... Tymczasem smyk albo jest smutny albo stroi fochy lub też zmienia się w małego diabełka, nad którym trudno zapanować. Chociaż dzieci mocno przeżywają Święta Bożego Narodzenia nie znaczy to, że w tym czasie doświadczają jedynie pozytywnych emocji. Natłok wrażeń (nawet tych miłych) wytrąca małego człowieka z równowagi i może powodować u niego smutek, złość, nadmierne pobudzenie lub wszystkie te stany na przemian. Wyjaśniamy, jakie mogą być przyczyny złego humoru malucha i co zrobić, by zmniejszyć jego wahania nastrojów.

Reklama

Dawkuj pomału różne atrakcje
Chcesz, aby twoja pociecha w pełni poczuła magiczną atmosferę świąt, więc pieczecie razem pierniczki, ubieracie choinkę, buszujecie po sklepach. Na spotkaniach rodzinnych to właśnie maluch jest głównym obiektem zainteresowania krewnych, którzy ciągle go zagadują. Niestety, ten cały świąteczny harmider, zamiast uszczęśliwiać, może po prostu zmęczyć smyka. Nadmiar różnych bodźców sprawia, że malec staje się wycofany i smutny lub przeciwnie - zbyt pobudzony.

Rady psychologa:

Opowiadaj dziecku, co będziecie niedługo robić pyszne potrawy na święta, a potem będziemy ubierać choinkę".

Jeżeli zauważysz, że malec traci humor, pomóż mu nazwać jego uczucia i pokaż, że jego nastrój jest dla ciebie ważny. Powiedz np.: "Widzę, że jesteś zmęczony. Zaraz idziemy do domu, więc obejrzysz bajkę i odpoczniesz".

Pamiętaj o czasie na wyciszenie. Jeżeli maluch miał dużo wrażeń w ciągu dnia, potrzebuje solidnej drzemki. Dobrze byłoby też, aby wieczorna kąpiel i kolacja miały miejsce nieco wcześniej niż zwykle.

Przy młodszym dziecku podziel prace przy świątecznych przygotowaniach. Lepiej, żeby jedna osoba zrobiła zakupy, a brzdąc został z drugim rodzicem w domu.

Starszego smyka warto włączyć w przygotowania do świąt, wyznaczając mu zadania odpowiednie do jego poziomu. Pamiętaj, by docenić jego starania i podziękować mu za pomoc!

Przestrzegaj planu dnia

Codzienne zwyczaje podczas świątecznych dni często ulegają zmianom. Maluch później chodzi spać, bo bawi się z kuzynami, jada posiłki o innych porach, itp. Rewolucje w zwyczajowej rutynie dotyczą zwłaszcza tych rodzin, dla których święta są okazją do odwiedzin u dalej mieszkających krewnych. Niestety, często bywa tak, że z powodu kaprysów malucha, wyjazd do dziadków czy kochanej cioci Jadzi zmienia się w obóz przetrwania, wyczerpujący zarówno smyka, jak i jego rodziców.

Rady psychologa:

Przygotuj dziecko do nowych wydarzeń, opowiadając mu o nich. Możesz np. narysować domek cioci i zachęcić malca do wyjazdu, mówiąc, że w gospodarstwie wujostwa są żywe zwierzątka, które będzie mógł karmić.

Zabierz w gości przedmioty, które kojarzą się maluchowi z określonymi czynnościami dnia codziennego, np. jedzeniem, spaniem. Ale uwaga: nie zamieniaj w ostatniej chwili poplamionego kocyka czy starego smoczka na nowe rzeczy, które bez wstydu "można pokazać w gościach". Właśnie te nieco podniszczone, ale dobrze znane przedmioty pomogą młodszemu dziecku odnaleźć się w nowym otoczeniu.

Starszy brzdąc może sam wybrać kilka ulubionych zabawek, które zabierze ze sobą. To nic, że Mikołaj na pewno przyniesie mu jakąś niespodziankę. W chwilach zagubienia ulubione autko czy przytulanka lalka są niezastąpione.

Mimo zmiany otoczenia, postaraj się, by malec jadał posiłki o swoich zwykłych porach. Gdy jedzenie w większym gronie go rozprasza, nakarm smyka wcześniej. Podobnie sprawa ma się ze snem. Jeśli brzdąc przebywa w większym gronie dzieci, niech rodzice ustalą jedną godzinę, o której maluchy są już w łóżkach.

Dowiedz się więcej na temat: rad

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje