Reklama

  •  

    Rodzina 2+1

Nadszedł czas założenia rodziny. Uważasz, że teraz jest właściwy moment, chcecie się pobrać i mieć dzieci. Znajomi z jednej strony opowiadają ci o plusach rodzin dużych, wielodzietnych, czy wielopokoleniowych inni z kolei chwalą modele nieliczne, 2+1, maksymalnie 2+2. Sama już nie wiesz, co robić, jak wszystko poukładać i co tak naprawdę będzie dobre dla was małżonków i waszego dziecka.

Zdjęcie

Rodziny wielodzietne to dziś rzadkość   /© Panthermedia
Rodziny wielodzietne to dziś rzadkość  
/© Panthermedia
Najważniejsze jest to by wybrać dla siebie taki model rodziny, w którym wszyscy będziecie się dobrze czuli. Nie ma sensu zmuszać się do zamieszkania z rodzicami, czy teściami, ani odmawiać sobie kolejnych dzieci, jeżeli czujecie, że to jest dla was dobre. Jeżeli jednak zupełnie nie wiesz co robić, poniżej prezentujemy plusy i minusy rodziny małej, składającej się z rodziców i jednego dziecka.

Jakie korzyści płyną z takiego modelu rodziny

Przede wszystkim rodzice mogą pozwolić sobie na nieco późniejszą decyzję o rodzicielstwie, dlatego, że nie muszą uwzględniać kolejnego dziecka. Co za tym idzie wcześniejsze lata mogą poświęcić na rozwój swojej kariery zawodowej, zdobycie pozycji społecznej i finansowej. To daje wyższy standard życia zarówno całej rodziny, jak i później lepszy start dla samego dziecka. Może ono brać udział w dodatkowych zajęciach, kursach, czy szkoleniach. Inaczej wygląda też kwestia wychowania.

Całą naszą uwagę koncentrujemy na jednym dziecku, nie musi ono rywalizować z rodzeństwem, nie kłóci się i nie jest zazdrosne. W domu jest znacznie spokojniej. Poza tym rodzice mogą kontynuować swój rozwój zawodowy, bo zorganizowanie opieki jednemu dziecku nie jest wcale trudne.

Reklama

Są też i minusy takiego rozwiązania

Dziecko wychowuje się w tylko w otoczeniu osób dorosłych, spędza z nimi dużo czasu i prawdopodobnie aż do przedszkola ma zmniejszone kontakty z rówieśnikami. Jest to oczywiście to przejścia - można spotykać się z innymi rodzicami, którzy mają małe dziecko. Jednak większą część czasu spędza ono z dorosłymi i nabiera ich nawyków. Uczy się również, że wiele mu się należy - nie ma poczucia, że pewne dobra (nie tylko materialne, ale też np. uwaga rodziców) są wspólne i trzeba się nimi dzielić.

W późniejszych latach skutki takiego modelu rodziny mogą być bolesne dla obydwu stron. Rodzice bardziej boleśnie odczuwają syndrom opuszczonego gniazda (nie zachodzi etapami, nie mają możliwości przyzwyczaić się do tego, zazwyczaj odczuwany jest jako nagły). Jedyne dziecko, odchodzi z domu i zostawia ich samych.

Później z kolei dziecko zostaje samo. Tylko na nie spada odpowiedzialność za starzejących się rodziców i samo musi ich pożegnać. Może mieć już wówczas własną rodzinę i z niej czerpać wsparcie, ale nie ma rodzeństwa, z którym mogłoby dzielić wspomnienia i doświadczenia z młodych lat.

Jak widać wszystko ma swoje mocne i słabe strony. Decyzja zależy od naszych preferencji, możliwości i potrzeb. Sami musimy ją podjąć.

Dorota Bajczyk

Artykuł pochodzi z kategorii: Dziecko i rodzina

Więcej na temat:rodzina

Zobacz również

  • Zdrowa dieta, nowe smaki gdy maluch skończył rok

    Twoja pociecha rośnie jak na drożdżach i w jej jadłospisie pojawiają się już nowe dania. Pamiętaj jednak, że nie powinnaś podawać jej wszystkiego, co jedzą dorośli. więcej

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 20

Reklama

Wasze komentarze (17)

  • 13.02 (09:18)
    ~kasik
    Polska jest krajem zajebiście pro-rodzinnym! nie znam innego kraju tak anty pro-rodzinnego.Mam jedno dziecko,z drugim jestem w ciąży,jestem na L-4 i cały czas się zastanawiam czy pracodawca mi nie podziękuje po urlopie macierzyńskim,wyprawka dla dziecka kosztuje naprawde fortune jak na nasze zarobki,a do tego jeszcze podniesienie wieku emerytalnego kobiet! jak tak dalej pójdzie ciekawe która z pań zdecyduje się na macierzyństwo,bo państwo tylko by brało-a nic w zamian nie dawało!!!!
  • 13.01 (17:12)
    ~Ala
    rodzina rodziną...zarabiam minimum krajowe chlip nawet na jedno mnie nie stać :( bowiem więcej będą musiała mu i sobie odmawiać. Jeśli jednak 2+2 wydaje się optymalna opcją ;)
  • ~Link sponsorowany
  • 11.01 (22:03)
    ~niestety
    7 lat po ślubie- kątem u teściów przy takich zarobkach i takim państwie pro-rodzinnym nie stać nas na dziecko..Więc nie musimy być rodziną....
  • 11.01 (21:18)
    ~soxo
    Głupie dywagacje. Czasami rodzina jest matka i dziecko, lub ojciec z dzieckiem. Takie teraz sa czasy i nikomu postronnemu nic do tego, i niech sobie nazywa, jak chce.
  • 11.01 (20:34)
    ~irena
    w Polsce nie ma warunków na rodzenie i wychowanie dzieci.W tej chwili dziecko to inwestycja dorównująca budowie domu,tylko że bez żadnej pomocy ,bo t o co oferuje państwo to nie starcza na paczkę pieluch nie mówiąc o pokarmie i ubrankach