Smoczek jest ok...

...ale pod warunkiem, że dobrze dobierzesz go do buzi malca, a dając go do ssania, będziesz przestrzegać paru zasad. Przekonaj się, jakich?

Często można usłyszeć, że smoczek szkodzi ząbkom. Na szczęście wcale nie musi tak być. Nie miej zatem wyrzutów sumienia, że dajesz dziecku "uspokajacza". Maluchy mają ogromną potrzebę ssania.

Reklama

Dlatego niektóre wiszą nieustannie przy piersi mamy lub... głośno domagają się smoczka. Jeśli więc masz w domu małego ssaka, przeczytaj, jak dawać mu smoczek bez ryzyka, że uzależni się od niego na lata, a w efekcie nabawi wad zgryzu i wymowy.

Jak uniknąć ortodonty?

Lekarze uspokajają: jeśli w porę, czyli w drugim półroczu życia dziecka, odzwyczaimy je od ssania smoczka, smyk nie będzie miał problemów z krzywymi ząbkami.

Podkreślają też, że używanie smoczka jest mniej groźne, niż np. ssanie kciuka.

Wkładanie palców do buzi psuje nie tylko zgryz, ale też czasem zniekształca palec maluszka.

Poza tym dużo łatwiej jest odzwyczaić dziecko od smoczka, niż od ssania kciuka, który zawsze jest "pod ręką".

Wybieramy uspokajacz

Warunkiem uniknięcia kłopotów ze zgryzem jest też stosowanie odpowiednich smoczków do uspokajania: muszą mieć kształt anatomiczny, czyli wydłużony i dopasowany do podniebienia, lub fizjologiczny - z pofałdowaniem odpowiadającym jego strukturze.

Istotna jest też wielkość główki smoczka - musi być dostosowana do wieku dziecka, a właściwie do rozmiaru jego buzi.

Chodzi o to, by zbyt duży smoczek nie utrudniał maleństwu oddychania i nie zaburzał rozwoju jamy ustnej.

Warto pamiętać, że w sklepach znajdziesz również smoczki w kształcie brodawki dla maluchów mających problemy z nauką ssania piersi. Kupując smoczek, zastanów się też nad rodzajem materiału, z którego jest zrobiony.

Silikon jest tworzywem bez zapachu i barwy. Wykonane z niego smoczki są miękkie, dlatego nadają się głównie dla najmłodszych niemowląt.

Maluchy, które mają już ząbki, łatwo go przegryzają. Smoczki lateksowe są żółtawe i mają charakterystyczny smak, którego niektóre dzieci nie lubią. Lateks jest wprawdzie grubszy, ale mniej trwały i mniej odporny na działanie śliny oraz jedzenia.

Świeżo kupiony smoczek dla niemowlaka należy przed podaniem wysterylizować, a gdy się ubrudzi - trzeba go przelać wrzącą wodą.

Uspokajacz malucha, który ma już kontakt z bakteriami z podłogi - bo np. zaczął właśnie raczkować lub chodzić - wystarczy jedynie umyć pod bieżącą wodą.

Pamiętaj, nigdy nie oblizuj smoczka! Robiąc to, przenosisz do buzi dziecka swoje bakterie i zwiększasz ryzyko próchnicy.

Zniszczony smoczek wyrzuć. W jego pęknięciach mogą rozwijać się mikroorganizmy.

Dowiedz się więcej na temat: smoczek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje