Większą czcionką...

Sześciolatki, które od 2009 r. pójdą do pierwszej klasy wraz z siedmiolatkami powinny mieć inne podręczniki niż ich o rok starsi koledzy.

Wynika to z tego, że dzieci na różnym poziomie rozwoju będą inaczej uczyły się pisać i czytać - informuje "Gazeta Wyborcza".

Reklama

- Sześcioletni uczeń nie jest w stanie np. pisać tak drobnych liter jak siedmioletni - wyjaśnia nauczycielka klas 0-III Małgorzata Barańska.

Podstawowy problem to wielkość czcionki i odległości między liniami. Dziś odległość między liniami w zeszytach i ćwiczeniach dla sześciolatków jest nawet dwa razy większa niż w wydawnictwach dla dzieci siedmioletnich.

Według Gazety, między 5,5-6,5 rokiem życia dziecka dokonuje się skok rozwojowy. Powoduje m.in. kostnienie nadgarstka, dlatego dzieci starsze, które już ten etap mają za sobą, łatwiej piszą mniejsze elementy.

-Ruchy młodszych nie są na to dość precyzyjne. Chodzi też o dojrzewanie układu nerwowego, dzięki czemu dzieci starsze potrafią dostrzec mniejsze detale liter i więcej szczegółów na obrazku - wyjaśnia psycholog dziecięcy Bożena Janiszewska.

W opinii wiceministra edukacji Zbigniewa Marciniaka dylematu nie ma - podręczniki trzeba drukować jak dla młodszych dzieci.

- Siedmiolatkom nic nie ubędzie, jeśli się pouczą z książek drukowanych większą czcionką. Rozwój zapewnią im inne pomoce dydaktyczne, przecież dzisiaj dzieci mają do dyspozycji więcej książek niż tylko elementarz - mówi.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: sześciolatki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje