Co daje dziecku bliskość taty

Niektórzy uważają, że więź między maluchem a ojcem nigdy nie będzie tak silna i wyjątkowa, jak ta łącząca go z matką. To nieprawda! Chociaż tata kocha inaczej niż mama, ma do odegrania w życiu malca niezwykłą rolę.

Wielu tatusiów, chcąc nawiązać z dzieckiem równie bliskie relacje, jak ma ono z mamą, próbują naśladować swoje partnerki w opiece nad maluchem. Tymczasem cała siła taty polega właśnie na pewnej odmienności jego miłości, czułości i opieki. - Ojcowie nie powinni bać się być sobą przy dzieciach - mówi Monika Skoczylas-Merczyńska, psycholog z gabinetu psychoterapii rodziny "Udane Wychowanie". - To oni, dzięki swojemu "szorstkiemu" podejściu do życia, uczą dzieci, jak podejmować trudne decyzje czy bezpiecznie odkrywać świat - dodaje psycholog. Tata powinien być przy maluszku, poświęcać mu swój czas i uwagę już od pierwszych dni życia. Przekonaj się, dlaczego jest to tak ważne.

0-6 miesięcy - otwarcie na ludzi i relacje nie tylko z mamą

Reklama

To prawda, że dziecko jest po porodzie bardziej związane z matką niż z ojcem. W końcu było z nią przez dziewięć miesięcy, a i teraz ma ją niemal cały czas przy sobie. To ona zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa: jest całym jego światem. Dlatego jednym z ważniejszych zadań młodego taty w tych pierwszych miesiącach jest bycie wsparciem dla mamy. Kobieta jest przemęczona, niewyspana, denerwuje się z byle powodu, a na tym cierpi jej relacja z dzieckiem, jego poczucie bezpieczeństwa... Tata, który odciąży partnerkę, zajmując się maleństwem, sprawi, że mama znów wróci do roli łagodnej, ciepłej opiekunki.

Nie oznacza to jednak, że tata nie może dobrze i czule zająć się noworodkiem! Już po tygodniu od porodu dzieci potrafią odróżnić bez trudu głos taty od głosów innych mężczyzn. I słuchają go z wielką uwagą; jest znany, daje poczucie bezpieczeństwa, a przy tym jest zupełnie inny niż wysoki ton mamy czy babci, który brzmi wokół. Właśnie ten "inny" głos taty przyciąga uwagę malca i może nawet powstrzymać zbliżający się atak płaczu.

Bardzo ważnym atrybutem taty są też duże dłonie. Przydają się one nie tylko podczas kąpieli, które należą w wielu rodzinach, nawet bardzo tradycyjnych, właśnie do tatusiów, ale także np. przy kolkach, gdy trzeba dziecko nosić, masować brzuszek. Pewne i silne ręce ojca świetnie sprawdzają się też podczas noszenia i przebierania maleństwa w pierwszych miesiącach życia, kiedy trzeba mu nieustannie podtrzymywać główkę. Tatusiowie mają również talent do... przewijania. Często opanowują tę sztukę szybciej i lepiej niż młode mamy! Tata od początku uczestniczący w opiece nad dzieckiem może mu pokazać, że istnieje inny świat, poza nim i mamą, który też jest bezpieczny. Więź z tatą otwiera maluszka na kontakty z innymi ludźmi i kładzie podwaliny pod dobre, przyszłe relacje.

6-12 miesięcy - zachęta, by podejmować nowe wyzwania

Maluszek waży coraz więcej i mama nie ma siły trzymać go całymi dniami na rękach. Tata jest silniejszy, więc nie stanowi to dla niego problemu. Nie tylko nosi dziecko, ale też je podrzuca, robi z nim "samolociki", turla się po podłodze... Tata okazuje malcowi czułość poprzez zabawę i wspólne wygłupianie się, w odmienny sposób niż mama, która zwykle ciągle głaszcze i przytula.

Drugie półrocze życia dziecka to także czas na rozszerzanie diety. Ojciec może bardzo pomóc w tym procesie. Maluszki często nie chcą butelki czy przecieru od mamy, która kojarzy im się jednoznacznie z piersią. Tata nigdy nie karmił piersią, więc dziecko nie oczekuje, że mu ją poda. Ojciec nie zadręcza się też pytaniami, czy to już czas na rozszerzenie menu, czy maluszkowi to nie zaszkodzi...

Karmi chętnie i mniej nerwowo, bo może włączyć się w coś, co było do tej pory przywilejem mamy. Dzięki tacie  dziecko szybciej może uznać, że jedzenie łyżeczką wcale nie jest takie złe.

12-18 miesięcy - świadomość, że w życiu ważne są zasady

Po skończeniu roku maluchy zwykle zaczynają stawiać pierwsze kroki i potrzebują coraz więcej ruchu. W tym okresie tata sprawdza się fantastycznie! Częściej niż mama zachęca dziecko, by się ruszało i dopinguje do działania. Obecność ojca nie tylko pomaga maluchowi rozwijać się fizycznie, ale także dodaje mu odwagi i uczy, by nie przejmować się porażką.

Mama zwykle trzęsie się nad maluszkiem, boi się, że brzdąc upadnie, zrobi sobie krzywdę. Tata potrafi realnie oceniać możliwe zagrożenia. Jeśli nawet maluchowi przytrafi się jakiś mały "wypadek", ojciec szybko obróci go w żart, aby nie zrazić smyka do podejmowania ponownych prób w przyszłości. Dzieci bardzo cenią to, że tata z nimi szaleje, bawi się tak, jakby sam był dzieckiem. Jednocześnie jednak to właśnie ojcowie ustalają pierwsze wyraźne zasady znacznie częściej niż mamy. Mówią np.: "Nie wolno tego ruszać", "Będziemy się bawić, kiedy skończysz jeść".

Wynika to z tego, że mężczyźni zazwyczaj są nastawieni do życia zadaniowo i najlepiej funkcjonują wtedy, gdy mają ustalone granice i normy. Takie same warunki próbują więc stworzyć swojemu dziecku. I bardzo dobrze! Maluchy potrzebują jasnych zasad już w pierwszym roku życia. Proste reguły porządkują ich świat i dają im poczucie bezpieczeństwa.

18+ - poczucie, że jest się kimś naprawdę wyjątkowym

Mamy często traktują dziecko trochę jak swoją własność, ojcowie zaś od początku mają tendencję do szanowania odrębności smyka. To bardzo się przydaje podczas buntu dwulatka, gdy maluch coraz dobitniej wyraża swoje potrzeby i ma własne zdanie na każdy temat. Tata może obłaskawić zbuntowanego dwulatka, dopuszczając go do czynności, na które mama nie chce pozwalać ze strachu o jego bezpieczeństwo lub porządek w domu.

Tata rozumie, że prawdziwa zabawa polega na mieszaniu sałatki albo zagniataniu ciasteczek małymi rączkami i pozwala na to, nawet jeśli kuchnia wymaga dokładnego sprzątania. Takie zabawy wzmacniają poczucie wartości brzdąca i... zmniejszają przejawy buntu.

 Liliana Fabisińska

Konsultacja: Monika Skoczylas-Merczyńska, psycholog z gabinetu psychoterapii rodziny "Udane Wychowanie".


Dowiedz się więcej na temat: dziecko | wychowanie | Tata

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje