Pierwsze rozstania

Nawet krótka rozłąka to czas próby nie tylko dla maluszka, ale też dla ciebie. By uniknąć płaczu i histerii smyka, a sobie oszczędzić stresu, warto się do niej wcześniej przygotować.

Specjaliści twierdzą, że im wcześniej zaczniesz przyzwyczajać smyka do krótkiej rozłąki, tym lepiej ją przyjmie. Poza tym, pozostawianie maluszka na jakiś czas (odpowiedni do jego wieku) pod opieką innych osób przynosi różne korzyści. Tobie daje chwilę wytchnienia i pozwala z większym zapałem wrócić do domowych obowiązków.

Reklama

Jeśli zaś w czasie twojej nieobecności z malcem zostaje tata, ma szansę nawiązać z pociechą głębszą więź. Z kolei dziecku krótkie rozłąki z tobą ułatwiają stopniowe rozwinięcie własnej niezależności. Podpowiadamy, w jaki sposób przygotować siebie i maluszka do rozstań - tak, by nie były one przykrym przeżyciem, ale szansą na rozwój waszej relacji.

Do 8. miesiąca życia

W pierwszych miesiącach życia maluszek nie widzi różnicy między tobą a sobą, uważa, że "ja i mama to to samo", dla niego stanowicie jedność. Dlatego najlepiej, byś to ty głównie zajmowała się malcem. Pamiętaj jednak, że do prawidłowego rozwoju dziecko potrzebuje także wolności. I choć na początku żyjecie prawie w symbiozie, warto powoli "poluzowywać pępowinę". Pierwszym krokiem na tej drodze może być pozostawienie maluszka - początkowo choćby na krótki czas - pod opieką drugiej osoby. Najlepiej, żeby to był ktoś, kto kocha brzdąca, np. tata lub babcia. Jeśli osoba, która podczas twojej nieobecności włoży w opiekę nad malcem dużo czułości, smyk łatwiej zniesie rozstanie z tobą.

Nasze rady:

Dostosuj czas rozstań do wieku dziecka. Im młodszy maluszek, tym krótsza powinna być rozłąka. Na początku zacznij od 10-15 minut.

Przyzwyczajaj smyka stopniowo do tego, że zajmuje się nim inna osoba. Najpierw bądź obecna, kiedy tata czy babcia opiekuje się maluszkiem, a dopiero później wyjdź z domu.

Nie znikaj nagle lub ukradkiem, wykorzystując fakt, że maluszek zasnął albo zajął się zabawką.

8.-12. miesiąc życia

To trudny moment w rozwoju smyka, ponieważ około 8. miesiąca pojawia się u niego tzw. lęk separacyjny, czyli paniczny strach przed rozdzieleniem z mamą. Lęk separacyjny jest czymś naturalnym, a wynika z tego, że malec nadal nie rozumie, iż jesteście dwiema odrębnymi osobami. Każde wasze rozstanie jest dla niego prawdziwym dramatem, ponieważ nie zdaje sobie sprawy z tego, że na pewno do niego wrócisz. Ponadto, w tym czasie dziecko zaczyna wyraźnie rozróżniać rysy twarzy "swoich" i "obcych" - wcześniej rozpoznawało tylko osoby z najbliższego otoczenia. Wobec obcych malec jest bardzo nieufny - często reaguje na ich widok krzykiem i płaczem, mimo że jeszcze kilka tygodni temu radośnie się do nich uśmiechał. Teraz widok kogoś obcego odbiera jako zagrożenie. Natomiast ty - jego mama - kojarzysz mu się z poczuciem bezpieczeństwa. Właśnie dlatego nie chce się z tobą rozstawać.

Nasze rady:

Jeśli nie musisz zostawiać malca pod opieką obcej osoby, lepiej tego nie rób - okres lęku separacyjnego nie jest dobrym momentem na przyzwyczajanie smyka np. do nowej niani.

Gdy wychodzisz z domu, staraj się być opanowana. Warto wiedzieć, że pociecha doskonale umie wyczuwać twoje emocje. Jeśli żegnając się z dzieckiem będziesz bliska płaczu, ono także może zacząć płakać.

Nie przedłużaj pożegnań, tylko uczyń z nich miły, ale krótki rytuał. Przytul brzdąca, pocałuj go i szybko wyjdź. Nigdy nie wyruszaj z domu bez pożegnania z dzieckiem, ponieważ nasilisz jego lęk przed rozstaniem.

1.-2. rok życia

Kiedy malec zdobywa zdolność poruszania się (zwykle następuje to między 10. a 15. miesiącem życia), zaczyna stopniowo poznawać świat, a tym samym oddalać się od ciebie. Nie znaczy to, że nie potrzebuje twojej obecności. Traktuje cię jednak trochę jak "bazę wypadową". Musi wiedzieć, że jesteś w pobliżu, ale jednocześnie pragnie samodzielnie badać otoczenie. W wieku około dwóch lat maluch zaczyna też rozpoznawać siebie samego w lustrze, a wtedy uświadamia sobie, że ty i on to dwie odrębne istoty. Te wszystko sprawia, że smyk coraz łatwiej znosi rozstania z tobą.

Nasze rady:

Jeśli zamierzasz zatrudnić opiekunkę do dziecka, teraz jest dobry moment na jej poszukanie. Zanim zostawisz smyka pod opieką niani, pozwól mu się z nią oswoić. Niech przez kilka dni poprzebywa ona z wami, pobawi się z brzdącem.

Po kilku dniach, gdy smyk pozna już nową opiekunkę, spróbuj wyjść na krótko, np. na 10 minut do sklepu.

Jeśli pociecha dobrze zniesie to krótkie rozstanie, stopniowo, wydłużaj czas swojej nieobecności.

2.-3. rok życia

To dobry moment na wydłużanie rozstań. Aby zapewnić maluszkowi poczucie bezpieczeństwa, warto przestrzegać pewnych rytuałów, np.: stałych pór posiłków, spacerów, godziny rozstania oraz powrotu mamy z pracy. Trzecie urodziny to także czas, gdy dziecko jest już gotowe do rozszerzania kontaktów społecznych i do dłuższych rozstań z mamą - wtedy zwykle maluch po raz pierwszy idzie do przedszkola, przez dłuższy czas przebywa w grupie rówieśników i musi poradzić sobie bez ciebie i twojej pomocy.

Nasze rady :

Oswajaj dziecko z przedszkolem stopniowo, pokaż mu je wcześniej. Postaraj się, by polubiło nowe miejsce i poczuło się w nim bezpiecznie. Dobrym rozwiązaniem jest to, by smyk początkowo zostawał w przedszkolu nie dłużej niż 3 godziny.

Rozstając się rano z maluchem, zapewnij go, że wrócisz i odbierzesz go z przedszkola. Nie mów: "Niedługo", tylko podaj mu konkretny termin, np. "Odbiorę cię po obiedzie".

Przygotuj się na to, że po powrocie do domu smyk może być niegrzeczny. To naturalna reakcja: malec chce cię "ukarać" za twoją nieobecność. Ten trudny okres minie, gdy dziecko przyzwyczai się do nowej sytuacji.

Dowiedz się więcej na temat: rozłąka | rozstania

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje