Reklama

Karmienie piersią pomaga chronić środowisko

Koszty środowiskowe związane z wytwarzaniem preparatów do żywienia niemowląt są na tyle duże, że należy wszelkimi sposobami zachęcać kobiety do karmienia piersią – twierdzą naukowcy z Imperial College London (W. Brytania).

Badacze wyliczyli, że karmienie piersią jednego niemowlęcia przez zalecane pół roku zapobiega emisji do atmosfery od 95 do 153 kg dwutlenku węgla. To tak, jakby w samej Wielkiej Brytanii co roku znikało z ulic kilkadziesiąt tysięcy samochodów.

Tymczasem produkcja sztucznych mieszanek pociąga za sobą ogromne koszty środowiskowe, które znacząco przyczyniają się do degradacji planety.

Preparaty do początkowego żywienia niemowląt i preparaty do dalszego żywienia niemowląt (czyli tzw. mleko początkowe i następne), są wytwarzane głównie ze sproszkowanego mleka krowiego. Jak przekonują specjaliści, hodowla krów wiąże się z uwalnianiem ogromniej ilości gazów cieplarnianych, a wyprodukowanie 1 kg sproszkowanego mleka wymaga zużycia 4700 litrów wody.

Reklama

Ponadto proces produkcyjny mleka modyfikowanego może zachodzić bezpiecznie tylko po podgrzaniu wody do temperatury 70 stopni Celsjusza. Energia zużywana co roku do podgrzewania takiej wody wystarczyłaby do naładowania 200 milionów smartfonów.

Dochodzą do tego koszty zużycia papieru, plastiku oraz transportu, działań marketingowych i sprzedaży. Nie mówiąc o tym, że w sztucznym mleku znajdują się również inne składniki, np. oleje, minerały i witaminy, które także trzeba wyprodukować i dostarczyć.

No i śmieci... W 2009 roku oszacowano, że każdego roku na wysypiska trafia 86 tys. ton metalu i 364 tys. ton papieru pochodzących z puszek po preparatach do żywienia niemowląt.

Karmienie piersią nie generuje z kolei prawie żadnych kosztów czy odpadów - twierdzą autorzy. W dodatku przyczynia się do wyrastania zdrowszych populacji.

Obecnie szacuje się, że zaledwie około 41 proc. spośród 141 milionów nowo narodzonych dzieci jest karmionych piersią do czasu ukończenia 6 miesięcy.

Zdaniem naukowców należy przedsięwziąć wszelkie środki - łącznie z ułatwieniem dostępu do banków mleka i doradców laktacyjnych - aby wspierać matki i zachęcać je do naturalnego karmienia niemowląt.

- Czas przyznać, że "nasz dom się pali" i dla dobra następnego pokolenia musimy szybko działać, by redukować ślady węglowe w każdej sferze naszego życia. Karmienie piersią jest częścią tej układanki i potrzebne są pilne inwestycje w tym sektorze - podsumowują badacze.


INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: karmienie piersią
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy