Reklama

Lecieć czy nie?

Wszystko, co powinna wiedzieć przyszła mama zanim wejdzie na pokład samolotu Wiele kobiet, będących w ciąży, decyduje się na latanie samolotem.

Dla jednych jest to część zawodowych obowiązków, z jakich nie chciały lub po prostu nie mogły zrezygnować. Dla innych możliwość wyjazdu na wakacje, które pozwolą zgromadzić zapas energii, potrzebnej do porodu, a potem do zajęcia się maleństwem. Decydując się na ten środek transportu, przyszłe mamy powinny wiedzieć, z jakim ryzykiem wiąże się podróż, w jaki sposób powinny się przygotować i jeśli mają taką możliwość - na kiedy najlepiej zaplanować lot.

Wymagane badania kontrolne

Każda mama obowiązkowo powinna poprzedzić taką podróż konsultacją z lekarzem prowadzącym jej ciążę. Specjalista dokładnie oceni jej stan i wskaże najbezpieczniejszy moment, w którym należy zaplanować lot lub zdecydowanie go odradzi ze względu na zaistniałe okoliczności.

Reklama

Pod względem rozwoju ciąży najbardziej korzystny okres do podróży samolotem jest między 14 a 27 tygodniem. Wcześniej podróż wiąże się z narażeniem dziecka na promieniowanie urządzeń kontrolnych na lotnisku, a także na promieniowanie kosmiczne podczas lotu.

Większość urządzeń kontrolnych wytwarza pole elektromagnetyczne, które uważa się za bezpieczne dla ciąży. Od niedawna jednak stosowane są także urządzenia, wykorzystujące promienie X/rentgenowskie o niskim poziomie promieniowania, których bezpieczeństwo dla kobiet w ciąży nie jest do końca określone i wzbudza kontrowersje. Nie mamy bowiem pewności czy urządzenie jest sprawne, czy nie nastąpi awaria, a jeśli tak się wydarzy, jakie będą jej skutki dla dziecka. Ponadto warto pamiętać, że często mamy kontakt z tymi urządzeniami więcej niż raz przez co dawka promieniowania ulega skumulowaniu.

"Z obserwacji naukowych wynika, że zarówno wielokrotne ekspozycje na działanie lotniskowych urządzeń kontrolnych, jak i promieniowanie kosmiczne we wczesnej ciąży mogą spowodować zaburzenia rozwoju ciąży oraz dziecka, a nawet prowadzić do poronienia. Dodatkowo, podróżowanie w tym okresie ciąży może nasilić niepożądane objawy (np. poranne wymioty). Dlatego kobietom ciężarnym zaleca się latanie samolotem, dopiero wtedy, kiedy zostanie zakończony rozwój podstawowych narządów u dziecka, w tym układu nerwowego" - mówi prof. Tomasz Niemiec z Kliniki Zdrowia Kobiety Szpitala Medicover.

Większość kobiet w ciąży dobrze znosi loty

Na forach internetowych znajdziemy wiele wypowiedzi matek, które nie miały żadnych problemów, związanych z podróżowaniem samolotami i polecają ten środek transportu. Istnieją jednak również mniej optymistyczne wpisy, od opowiadających o niespodziewanych krwawieniach i podróży zakończonej pobytem w szpitalu, po opisy porodu na pokładzie samolotu. Sam lot nie jest niebezpieczny, zagrożenie stanowią starty i lądowania, podczas których dochodzi do ogromnych przeciążeń, a to z kolei powoduje zmiany w przepływach naczyniowych. W skrajnych przypadkach mogą one doprowadzić do mikrozawału w łożysku i obumarcia płodu.

Podróżowanie samolotem tylko do 27-tygodnia ciąży?

"W Medicover nie zalecamy pacjentkom podróżowania samolotem po 27-tygodniu ciąży. Jest to podyktowane zmianami ciśnienia atmosferycznego oraz zmniejszeniem ilości tlenu dostępnego w atmosferze podczas lotu na dużych wysokościach. Zmiany ciśnienia atmosferycznego prowadzić mogą do pęknięcia pęcherza płodowego i przedwczesnego odpływania płynu owodniowego, tym samym do porodu przedwczesnego i urodzenia dziecka niedojrzałego do samodzielnego życia poza organizmem matki. Dotyczy to jednak przede wszystkim podróżowania małymi samolotami, gdzie ciśnienie w kabinie pasażerskiej jest zbliżone do zewnętrznego.

Zmniejszenie tlenu atmosferycznego podczas przelotu może również nasilić objawy niedokrwistości u matki i jej ubocznych skutków dla dziecka oraz spowodować wystąpienie bolesnych skurczów macicy oraz porodu. Zmniejszenie tlenu w krążeniu krwi u matki prowadzi również do obniżenia tlenu transportowanego przez łożysko do dziecka. Ma to szczególnie niekorzystne działanie u kobiet, borykających się z niewydolnością łożyska. W skrajnych przypadkach może doprowadzić bowiem do tragicznych następstw u dziecka" - mówi prof. Tomasz Niemiec ze Szpitala Medicover

Podróże samolotem w zaawansowanej ciąży, czyli po 27 tygodniu, mogą potęgować typowe dla tego okresu dolegliwości, takie jak np. bóle krzyża i spojenia łonowego, zmęczenie, bóle pleców, kurcze łydek etc. Przyszła mama podczas długich lotów może się przed nimi bronić często spacerując po pokładzie, pijąc duże ilości wody, czy przyjmując łagodne środki rozkurczowe oraz magnez. Wszystko to jednak musi wcześniej zostać ustalone z lekarzem i odbywać się pod ścisłą jego kontrolą. Mama sama nie powinna podejmować decyzji o tym, jakie leki i w jakich ilościach przyjmować. Natomiast na 4 tygodnie przed planowanym terminem porodu należy w ogóle zrezygnować z tego typu podróży do czasu rozwiązania. Jeśli jednak nastąpi konieczność lotu, trzeba mieć przy sobie kartę ciąży i wszystkie, aktualne wyniki badań.

Większość kobiet w ciąży stara się prowadzić aktywny tryb życia. Nie chcą rezygnować z pracy czy podróży. W zdecydowanej większości przypadków faktycznie nie muszą tego robić. Warto jednak zawsze dokładnie sprawdzić, z jakim ryzykiem dla ciąży i maleństwa wiążą się podejmowane decyzje. Jeśli widzimy cień wątpliwości, jednak lepiej "dmuchać na zimne". Na wakacje wyjeżdżamy wiele razy w życiu, rzadko która praca jest też tą jedyną w całej karierze. Czy to samo można powiedzieć o ciąży?

INTERIA.PL/materiały prasowe
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy