Reklama

Telefon Zaufania pomaga już 8 lat

Milion połączeń i wiadomości. Stoją za nimi dzieci i ich historie oraz ich potrzeba bycia wysłuchanymi i zrozumianymi. Od 8 lat młode osoby dzwonią i piszą do bezpłatnego Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Konsultanci towarzyszą im w ich codziennych problemach, wątpliwościach, a często też w sytuacjach bardzo trudnych, czy dramatycznych.

W listopadzie 2008 roku Telefon 116 111 zadzwonił po raz pierwszy. Numer został uruchomiony zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej, która wskazywała na potrzebę świadczenia anonimowej pomocy i wsparcia dzieciom.

Jego obsługi podjęła się Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (wtedy Fundacja Dzieci Niczyje), przy wsparciu Ministerstwa Spraw

Wewnętrznych oraz operatorów telekomunikacyjnych, którzy zrzekli się pobierania opłat za połączenia z numerem 116111. Na telefony od dzieci czekał wtedy zaledwie kilkuosobowy zespół psychologów i pedagogów.

Reklama

- Wszyscy w napięciu wpatrywaliśmy się w telefon. Kilka minut po 12:00 ktoś powiedział: "Jest - zaczyna się!". - wspomina Lucyna Kicińska, Koordynatorka Telefonu 116 111- Telefon nieustannie dzwoni  do dziś. Bardzo się cieszymy, że dzieci codziennie dają nam tak ogromny kredyt zaufania.

O tym, jak ważny dla młodych osób jest Telefon 116 111, świadczy stale rosnąca liczba połączeń telefonicznych i wiadomości przesyłanych online. Popularność numeru wymogła zwiększenie liczby stanowisk i powiększenie zespołu, wreszcie wydłużenie godzin dyżurowania.

- Zaczynaliśmy od 2 stanowisk, dyżurowaliśmy przez 5 dni w tygodniu od 12:00 do 20:00. Telefony dzwoniły nieustannie, a mimo to dzieci pisały, że nie mogą się dodzwonić. Powiększyliśmy zespół, zaczęliśmy pracować codziennie, a gdy i to okazało się niewystarczające, wydłużyliśmy godziny dyżurowania do 22:00. - mówi dr Monika Sajkowska, prezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

- Było to możliwe dzięki strategicznym partnerstwom - z operatorem telekomunikacyjnym Orange Polska, Ministerstwem  Edukacji Narodowej - a także wsparciu darczyńców biznesowych i indywidualnych. 

Przez lata działania 116 111 zmienił się świat i pojawiły się zagrożenia, związane przede wszystkim z nowymi technologiami, jednak główne powody, dla których młode osoby sięgają po słuchawkę telefonu lub piszą wiadomość, pozostają niezmienne. Najczęściej są to kłopoty w relacjach rówieśniczych - kłótnie i sprzeczki z rówieśnikami, kłopoty w związkach, czy rozstania.

Ważnymi tematami rozmów jest seksualność i dojrzewanie, kłopoty dotyczące rodziny i przemoc. Co 10 rozmowa dotyczy zdrowia psychicznego dzieci. Młode osoby poszukują pomocy w zmaganiu się z myślami samobójczymi, samookaleczeniami, niską samooceną, czy depresją. Wiele dzieci opowiada o długo utrzymującym się smutku i samotności.

Rozmowy o tym, co czują i przeżywają, są dla nich trudne. Wymagają gotowości dziecka do ujawnienia trudności i odwagi do zmierzenia się z problemami. Niekiedy sytuacje są skomplikowane, a towarzyszące emocje tak silne, że odwagi nie starcza dzieciom nawet na rozpoczęcie rozmowy.

Czasem dzieci zaczynają kontakt z konsultantem od  tzw. "głuchego telefonu". Trudno jest im otworzyć się i zaufać, mimo że konsultanci zachęcają do kontaktu i cierpliwie czekają, aż dziecko się odezwie.

Czasem, po całym dniu "głuchych telefonów", młoda osoba w końcu się przełamuje. W takich rozmowach konsultanci dowiadują się o najtrudniejszych przeżyciach dzieci - wykorzystaniu seksualnym, depresji, czy myślach samobójczych.

Zespół FDDS otacza je opieką i wsparciem, niekiedy interweniując u odpowiednich służb, które lokalnie zapewnią dzieciom pomoc. W czasie 8 lat funkcjonowania Telefonu podjęto 690 interwencji w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia.  

Niektóre dzieci dzwonią regularnie przez długi czas, do rozwiązania innych problemów wystarczy jedna rozmowa lub wiadomość.

- Kontakt trwa tak długo, jak wymaga tego sytuacja, w której znajduje się dziecko - dodaje Lucyna Kicińska. Czasem może nam się wydawać, że jesteśmy sami z tym wszystkim, co się dzieje, ale tak nie jest. Nawet najmniejszy sojusznik daje siłę, żeby przetrwać najtrudniejsze chwile. Gdybym do was nie napisał, pewnie nie przyszłaby mi do głowy ta prosta myśl "nie jestem sam". Jeszcze raz wam za to dziękuję - to słowa jednego z nastolatków, który w ciągu ostatnich 8 lat skorzystał z pomocy oferowanej przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę.

INTERIA.PL/materiały prasowe
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy