× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

DYSKOPATIA (15)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 2262

DYSKOPATIA

Napisał(a): Gość -

OPIS BADANIA TOMMOGRAFI KOMPUTEROWEJ KREGOSLUPA LEDZWIOWEGO
"...na poziomie L4L5 centralne uwypuklenie krazka mk wpuklajace sie w obreb kanalu kregowego na glebokosc 3 mm z niewielkim uciskiem na worek oponowy.
Na poziomie L5S1 centralne wypadniecie jadra niazdzystego krazka mk wpuklajace sie w obreb kanalu kregowego na glebokosc 6 mm z uciskiem na worek oponowy, splycone zachylki boczne kanalu kregowego obustronnie...".

Z dyskopatia walcze od wrzesnia ubieglego roku.
Zaczelo sie niewinnie, a mianowicie strasznie bolaly mnie ... lydki :/. Ale bol zwalilam na rodzaj pracy jaki wykonuje (jestem kelnerka).
Nastepnie przez okolo tydzien czulam swedzenie w posladku. Doslownie uporczywe narastajace swedzenie a pozniej klucie w posladku.
Az wreszcie rwacy bol proieniujacy do uda. Udalam sie do lekarza pierwszego kontaktu, ktory stwierdzil rwe kulszowa lub inaczej nazywana lumbagiem.
Pomyslalam....no coz wychodzi a wierch te moje lazenie bez kapci po zimnych panelach w domu :/

Az nastal dzien pamietny kiedy to w pazdierniku w nocy obudzil mnie przeszywajacy bol calej lewej strony nogi...zaczynajacy sie w posladku a konczacy sie w malym palcu u stopy. Chcialam wstac ale nie potrafilam sie doslownie ruszyc. Czulam niemilosierny bol kazdego kawalka mojego ciala, wlacznie z mozgiem, bol niemozliwy do opisania. Rwacy, klujacy, piekacy, uderzajacy...brak slow...kumulacja bolu i cierpienia :(

minal tydzien a a z ledwoscia na czworaka dochodzilam do ubikacji.
Oczywiscie zaliczylam juz wizyte u neurologa i czekalam na termin rezonansu, ktory pozniej wykazal rozlegla dyskopatie ledzwiowa, jak mozna przeczytac z powyzszego opisu.
Bol sprawialo mi oddychanie, o wstawaniu moglam zapomniec. BOl chwilowo zabijal tramal, i inne leki psychotropowe...do dnia w ktorym zasiadlwszy na toalecie stwierdzilam ze nie umiem zrobic siusiu, nie wspominajac o drugiej potrzebie.

W ciagu doby zapuchlam, zazolklam, odjelo mi czucie w stopie, lydce i udzie, wilam sie z bolu godzinami...pragnelam skorzystac z wc ale nie dawalam rady.
Wyladowalam na neurologii. Podpieto mnie do morfinki, posadzono na toalecie (wczesniej postraszywszy cewnikiem), z bolem i ze lzami w oczach udalo mi sie wykropelkowac potrzebe!!!!
Poddalam sie rehabilitacji metoda MCKenziego...ktora o dziwo po 3 tygodniach postawila mnie na nogi.

Zaczelam regularnie cwiczyc...kilka razy dziennie, zrzucilam zbedne kilogramy, nauczylam sie zyc z dyskopatia, wedlug zasad i mozliwosci jakie dyktuje ta choroba.
W lutym wrocilam do pracy. Czulam sie jak nowonarodzona:)...do czasu...dzo dzis...a w sumie do piatku.

Lecz tym razem moj kregoslup nie wyslal mi zadnych sygnalow ostrzegawczych, ze szykuje sie kolejny bol...atak bolu...:(

Leze plackiem juz juz 4 dzien..bol nie do zniesienia, dotknac sie nie moge, wstac nie moge...czuje ze zaczynam sie blokowac od srodka...siusiu przychodzi mi z trudem :/
Byla u mnie pani doktor i stwierdzila a raczej zakomunikowala ze zbyt szybko nastapil nawrot,,,ze moj kregoslup a raczej dysk jest w oplakanym stanie i najlepiej bedzie jak skontaktuje sie z neurochirurgiem i przemysle kwestie operacyjnego endoskopowego usuniecia uszkodzonego dysku :(

Boje sie! Ale czuje ze to juz ostatecznosc...mam dopiero 26 lat, zycie przede man a ja juz kaleka jestem.

Jest tutaj ktos kto moze ulzyl swoje cierpienie w dyskopatii poprzez zabieg inwazyjny?
Jak wyglada pozniej zycie chorego? Wroce do normalnosci? A moze ten stan spowodowany jest ta wstretna pogoda?
Rozwazam zwolnienie sie z pracy jesli to ma mi pomoc....juz zglupialam, boje sie, chce byc zdrowa :(
Pomocy :(

Re: DYSKOPATIA

Napisał(a): Gość -

wynik badania mam podobny do ciebie i mi neurochirurg powiedział ze nie ma innego sposobu leczenia ale ja mam jeszcze zwapnienie więc nie wiem jak to jest w twoim przypadku ja decyzję o operacji podjęłam natychmiast chociaż się boje.
ps. mam 27lat

Re: DYSKOPATIA

Napisał(a): Gość -

Witam!
Ja dzis poszlam do rehabilitanta metoda mckenziego...i ulzyl mi w bolu...juz wiem co amm robic by sobie ulzyc i wsunac dysk na miejsce.
Osttanio dysk wypadl mi na zewnatrz...a teraz po wstepnym badaniu okazalo sie ze dysk wypadl do przodu z przewaga na prawa strone :(
Boli jak cholera ...wczoraj nalykalam sie przeciwbolowcow a cala noc pozniej bylam chora jak cholera...mailam straszna bi9egunke i wymioty...chyba przedawkowalam ;/
Mam juz dosc...nie wiem czemu ale mam juz coraz mniej sil by z tym walczyc...narazie jestem uziemniona w domu...za bardzo boli bym mogla gdziekolwiek sie udac...ale wierze ze cwiczenia jakie mam wykonywac pomoga...tak jak mi pomogly ostatnim razem....poki co lecze sie bez mysli o operacji...ale nie wiem czy dam rade zyc tak dluzej :(

Re: DYSKOPATIA

Napisał(a): Gość -

ja mam termin operacji za tydzień ale narazie biorę antybiotyk bo kaszlę i mam zaczerwienine gardło a już nie chce nic zmieniać i czekać . Proszę odezwij się jeszcze jak ci coś pomoże. Z calego serca życzę ci powodzenia w leczeniu. Jak by to Ci nie sprawilo problemu to napisz przynajmniej z jakiego jesteś województwa -podrawiam

Re: DYSKOPATIA

Napisał(a): Gość -

Witam...po dzisiejszej nocy czuje sie o niebo lepiej, ale...ciezko na to pracowalam...cwiczylam cala noc co godzine!!!
Mimo wszystko wierze ze i tym razem stane na nogi i zaczne zyc normalnie...i bede musiala wyeliminowac z mojego zycia kilka innych "zlych" nawykow ruchowych, ktore doprowadzily mnie tym razem do urazu mechanicznego...anajgorsze jest to ze nie wiem co takiego zrobilam.
Do tego wszystkiego dochodzi fakt ze 99 % czasu w pracy spedzam na nogach , dzwigajac ciezkie tacki ...wiec przyczyny moge szukac i szukac.
Za pozno...teraz moge tylko pocwiczyc . Zaparlam sie jak durna...z zegarkiem w reku co godzinke cwicze...i z godziny na godzinejest lepiej.
Jestem z woj.slaskiego....ale co do metody mckenziego...to dyplomowanych rehabilitantow mozna znalesc w kjazdym wiekszym miescie. A najlepeij wyszukac w internecie instytut mckenziego...i tam wszstko pisze:):):)
a i chcialam dodac zeod wczoraj nie wzielam zadnego leku :)...i chyba to mnie najbardziej cieszy..ze juz nie musze sie truc.
Jeszcze tydzien i bede w miare normalnie funkcjonowac:)
POzdrawiam sedecznie:)

Re: DYSKOPATIA

Napisał(a): Gość -

Witam i pozdrawiam wszystkich dyskopatów. Choruję od trzech lat i objawy mam podobne do Twoich. Raz było lepiej raz gorzej, ale ogólnie choroba wywróciła moje życie do góry nogami. Próbowałam wielu metod, które na jakiś czas pozwalały zapomnieć o chorobie, jednak musiałam zrezygnować z pracy i "żyć na pół gwizdka". Mam 36 lat i dwoje uczących się dzieci. Nie mogłam sobie pozwolić na siedzenie w domu do końca życia i zdecydowałam się na zabieg. To był zabieg "małoinwazyjny". Wsawiono mi implant - sztuczny krążek i wypełniono szparę międzytrzonową L5/S1. Minęły 2 miesiące i narazie jeszcze jestem na lekach, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Operacja trwała prawie 6h. Ból po operacji jest naprawdę do zniesienia i jego natężenie dużo mniejsze, niż w chwilach "ataków" podobnych do Twoich. Narazie trudno ocenić, czy jest lepiej, myślę, że jeszcze za wcześnie. Dodam, że zabieg miałam przeprowadzany od strony brzusznej.

Re: DYSKOPATIA

Napisał(a): Gość -

Witam
Ja z dyskopatią walcze od sierpnia ub.roku.Mam bardzo podobne wynikido Ciebie i wiek tez bo mam 28lat.U mnie bole zaczeły sie tak samo-ból łydek,ból w pachwinie jakby kolka a potem rwa.Jestem juz po kilkudziesięciu rehabilitacjach i plecy moze mniej ale ta rwa jest nie do zniesienia!Zrezygnowałam z pracy-pracowałam jako z-ca kierownika w centrum handlowym.Wiem jak sie czujesz bo czuje sie tak samo:(Mam dosc wszystkiego!Odechciało mi sie zyc:(Miałam pocieszyc ale wiem jak to jest.Jedni odradzająoperacje a inni wskazująi byc tu madrym?
pozdrawiam

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: DYSKOPATIA

Reklama