× m.interia.pl

Korzystasz z urządzenia mobilnego? Wybróbuj wersję Interii,
zaprojektowaną specjalnie dla Twojego urządzenia.

Reklama

DYSKOPATIA (15)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 2333

Re: DYSKOPATIA

Napisał(a): Gość -

Witam,fajnie że już po wszystkim.Mam 32 lata a od 15 lat choruję na to,nie leczę się bo usłyszałam że mam kręgosłup 90 letniej kobiety i muszę zmienić tryb życia bo czeka mnie wuzek.Ale cieszę się życiem,mimo to urodziłam dwójkę dzieci.Teraz od kilku miesięcy boli mnie szyja i nie wiem co jest? bo już nic z tym nie robię co będzie to będzie.Fajnie że panu się udało.Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

Re: DYSKOPATIA

Napisał(a): kasia27 -

witam wszystkich mam na imie kasia mam 27 lAT NIE DAWNO DOWIEDZIALAM SIE ZE CHORUJE NA DYSKOPATIE KREGOSLUPA jest to bol nie doopisania a zaczelo sie to od tego ze w czerwcu wylecial mi miesien kregoslupa byly i zastrzyki i fizykoterapeuci.miesien po jakims czasie znalazl swoje miejsce ale nie tak odrazu.czesc jego jeszcze zostala widoczna wygladalam jakbym miala garba na plecach nie moglam sie wyprostowac.oprocz tego dostawalam silne bole ktore promieniowaly od pasa do kolan zero zrobienia kroku bo padalam na kolana niedawno poszlam prywatnie do lekarza zrobil mi przeswietlenie bo na naszym lekarzu rodzinnym nie mozna polegac i wyszlo szydlo z worka jest jak jest.wczoraj oznajmil mi ze moge sie starac o grupe inwalidzka on mi pomorze i popchnie gdzie trzeba zgodzilam sie ale sie ale teraz ssie boje niewiem jakie dokumenty zlozyc co gdzie i jak moze ktos mi pomoc i podpowiedziec bede wdzieczna za pomoc pozdrawiam i czekam na odpowiedz

Re: DYSKOPATIA

Napisał(a): elm13 -

Cześć, piszę do tych wszystkich, których dopadła dyskopatia, do tych którzy leżą w łóżku, zdychają z bólu, mają niepewne perspektywy i ogromnego doła…
Głowa do góry! Nie słuchajcie Neurochirurgów, którzy każdego chcą od razu kroić… dyskopatię można przeleżeć. Mnie dopadło w Sierpniu 2011, od kilku tygodni pobolewały mnie plecy, pewnego dnia rano przy ubieraniu się, podniosłem do góry nogę by ubrać skarpetkę i jak mnie „walnęło” to już nie wstałem. Pierwsze 4 dni – totalnie wyjęte z życiorysu, leżenie jak kłoda, nawet bez możliwości podniesienia głowy by zerknąć w tv i ciągły ból… Po kilku dniach, tonie środków przeciwbólowych, wizycie lekarzy, rezonansie magnetycznym itd., po wysłuchaniu kilku diagnoz w stylu „Bez operacji to pan na pewno na nogi nie wstanie, nie ma innej drogi- tylko operacja” w końcu trafiłem do rewelacyjnego lekarza, który wytłumaczył mi, że po pierwsze KAŻDY neurochirurg widzi operację jako jedyne rozwiązanie problemu, gdyż od tego jest – od wykonywania operacji. To tak jakby mechanik samochodowy stwierdził, że nie ma co dawać mu auta na warsztat, bo może problem sam minie… Tym lekarzem by Dr. Piotr Zieliński, wytłumaczył mi, że kawałek pękniętego dysku wpadł do kanału rdzeniowego, ale że można to „rozchodzić”, wytłumaczył mi że należy zmienić tryb życia i wszystko będzie OK… Nie miałem żadnych operacji, po tygodniu, gdy największy ból zaczął przechodzić przeleżałem jeszcze kolejne 3 tygodnie, z dnia na dzień było coraz lepiej. Po tym okresie zapisałem się na basen, przez pół roku 2 razy w tygodniu godzina intensywnego pływania, przez te pół roku cały czas miałem uczucie lekkiego drętwienia na podeszwie lewej stopy. Dziś mija półtora roku od dnia w którym dostałem dyskopatii, już dawano zdążyłem zapomnieć o tym schorzeniu i bólu, nie mam żadnych następstw, nawrotów itd. Głowa do góry! Ludzki organizm ma zaskakujące zdolności samoleczenia, fragment dysku, który wpadł do rdzenia kręgowego został „zjedzony” – przestał istnieć, kręgosłup wrócił do stanu pierwotnego… nie załamujcie się, kluczem do sukcesu jest dobry lekarz. Jakby ktoś chciał się ze mną skontaktować, mój adres na gmailu to warjacek. Pozdrawiam!

Re: DYSKOPATIA

Napisał(a): costka -

Witam, mam na imię Grażyna. Od wielu lat (od około dwudziestu) mam problemy z kręgosłupem. Zaczęłam sypać się w czasie ciąży. Powrót do pracy po macierzyńskim pogłębił moją dolegliwość i tak od tamtej pory borykałam się z kręgosłupem po lekarzach, rehabilitacjach, klubach fitness, basenach. Jestem niby wysportowana ale to mi praktycznie w niczym nie pomogło. Bywały okresy, że było lepiej, ale czasem zdarzało się, że ból ścinał mnie z nóg. To były najgorsze momenty jakie przeżyłam. Poród przy tym to pikuś. Ostatnio dorwała mnie tak silna rwa, że wyłam z bólu aż przyszła do mnie sąsiadka dowiedzieć się co mi się stało. Ledwo doczłapałam do drzwi. Kiedy powiedziałam jej co mi jest poleciła mi gabinet we Wrocławiu (bio-laser). Tak też ich odszukałam w internecie aby poczytać sobie o nich opinie. Ludzie jak to ludzie wypowiadają się we wszelaki sposób, ale jest naprawdę bardzo wiele opinii pozytywnych na ich temat. Co mnie zainteresowało najbardziej? Są przeciwnikami operacji. Udałam się do nich z bardzo sceptycznym nastawieniem. Wyszłam z gabinetu z pełną głową informacji. W jasny, prosty sposób specjalista obrazuje dolegliwość. Opowiada przy tym z taką pasją o tym co mi dolega jak by tym właśnie żył. Co dobre jest w jego opowiadaniu? Powie wszystko od czego się to zaczyna aż do tego co może się stać jeśli nic się z tym nie robi.
Wyszłam z gabinetu po zabiegu laserowym bez dolegliwości bólowych. Laser używany był dosłownie chwilę, ale po zabiegu wykonałam sobie TK, które opisuje iż faktycznie nie mam dyskopatii. Zostałam dokładnie poinstruowana co robić aby nie nastąpił powrót dolegliwości i póki co mam spokój. Najbardziej jednak ucieszył mnie wynik TK, który potwierdził iż nie wywaliłam kasy w błoto.
Pozdrawiam gorąco wszystkich dyskopatków i życzę Wam równie szybkiego powrotu do zdrowia.
Grażyna Kostka

Re: DYSKOPATIA

Napisał(a): MedPoloniaPoznan -

Szanowni Państwo,

dyskopatii, potocznie nazywanej wypadnięciem dysku, nie można ignorować, w szczególności, jeśli jej objawy nie mijają lub często nawracają. To dla nas sygnał, że powinniśmy wybrać się do lekarza. Jeśli choroba ma łagodny przebieg, a krążek międzykręgowy nie uległ uszkodzeniu i tylko nieznacznie się przemieścił, zwykle wystarcza zastosowanie leczenia zachowawczego – pozostanie w łóżku i przyjmowanie zaleconych leków, a po ustąpieniu bolesnych dolegliwości rehabilitacja i fizykoterapia. W przypadku ostrzejszej postaci dyskopatii lub jej częstych nawrotów konieczna może być interwencja chirurga. Dziś dostępne już są małoinwazyjne zabiegi (m. in. przezskórna laserowa dekompresja dysku czy mikrodysektomia endoskopowa), które pozwalają leczyć tę bolesną dolegliwość i nie wymagają długiego pobytu w szpitalu. Ze względu na to, że dyskopatia może nawracać, warto też wprowadzić w życie zmiany, które zmniejszają ryzyko jej rozwoju. Pamiętajmy przede wszystkim o tym, by nie przeciążać kręgosłupa, zadbajmy o właściwą postawę i utrzymywanie prawidłowej wagi, a także wzmocnienie mięśni pleców i brzucha.

Zespół poznańskiego Szpitala Med Polonia

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: DYSKOPATIA

Reklama

Reklama