Reklama

Ryba miruna (32)

Kanał RSS
pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
Ilość wyświetleń: 86647

Re: Ryba miruna

Napisał(a): Gość -

Jednym z celów powstania naszego Stowarzyszenia było podejmowanie działań zmierzających do wzrostu konsumpcji ryb w ogóle. Może się to odbywać na wiele sposobów, poniżej spróbujemy wskazać w jaki sposób wybrać to co znajdujemy na półkach sklepowych oraz jakich gatunków warto poszukać w naszych sklepach.


Ze względu na fakt, iż ryby, na które chcemy zwrócić uwagę konsumentów to ryby morskie, im w głównej mierze poświęcone zostaną poniższe strony. Nie oznacza to bynajmniej, iż w jakikolwiek sposób chcemy dyskryminować czy pomijać ryby słodkowodne. Absolutnie nie, wydaje się jednak, iż ich walory smakowe są o wiele lepiej znane polskim konsumentom, a ich upowszechnianie mijałoby się z celem. Kilka jednak zostanie omówionych przy czym będą to te bardziej egzotyczne.

Zanim jednak przejdziemy do charakterystyki niektórych gatunków spróbujmy odpowiedzieć sobie na trzy zasadnicze pytania:

"Gdzie kupować ryby ?",
"Jakie ryby kupować ?" oraz
"Na co zwracać szczególną uwagę ?".

Niestety odpowiedź na powyższe pytania nie jest wcale oczywista. Znalezienie dobrze zaopatrzonego sklepu rybnego z fachową obsługą jest nie lada wyzwaniem. Większość sklepów oferujących produkty rybne to niestety słabo i sztampowo zaopatrzone miejsca, w których sprzedaje się z reguły "to co schodzi" czyli kilka asortymentów (wcale nie najtańszych), które nie potrafią skłonić konsumentów do eksperymentowania przy ich przygotowywaniu oraz poznawania nowych gatunków, a co za tym idzie większego spożycia. Z rybami jest bowiem tak samo jak ze wszystkim co nas otacza - trzeba poznać żeby docenić.

Z drugiej strony wydaje się, że nastały czasy, w których to właśnie klient powinien decydować o tym co i w jakiej postaci powinno znaleźć się na półkach sklepowych. Szukajmy zatem sklepów rybnych, w których jest jak największy ruch (nie tylko w czwartek czy w piątek rano), należy bowiem założyć, że to właśnie w takich sklepach mamy największe szanse znaleźć dobre produkty rybne.

Kryteria wyboru ryb są oczywiście bardzo różne, spróbujmy zwrócić uwagę nas wszystkich na możliwe sposoby wyboru ryb morskich (jako tych najbardziej pożądanych dla naszego organizmu), zarówno mrożonych, wędzonych, solonych, marynowanych jak i kilku asortymentów sprzedawanych na naszym rynku w formie świeżej.

Spośród ryb morskich największe znaczenie oraz poziom spożycia mają ryby pelagiczne (makrela oraz śledź) oraz tzw. ryby białe, do których zaliczają się między innymi :

Dorsz bałtycki (Gadus morhua) - zasiedla wody szelfowe północnej części Oceanu Atlantyckiego oraz Bałtyku jest jedną z najlepiej sprzedających się (obok łososia bałtyckiego) ryb poławianych przez naszych rybaków. Sprzedawany zarówno w formie świeżej jak i mrożonej, dostępny w naszych sklepach pod postacią ryby patroszonej z głową, tusz oraz filetów ze skórą jak i bez skóry. Rzadziej (ze względu na cenę) pod postacią polędwic czy też medalionów lub wędzonych tusz. Ma bardzo smaczne, białe, dietetyczne mięso, tkanka zwięzła i biała.
Mintaj (Theragra chalcogramma) - poławiany w wodach morza Beringa oraz morza Ochockiego. Ze względu na odległość od miejsca połowu dociera do nas wyłącznie w postaci zamrożonych tusz bądź filetów. Ta znakomita ryba stanowi jeden z głównych asortymentów sprzedawanych na naszym rynku.
Morszczuk (Merlucius spp.) - istnieje wiele odmian poławianych praktycznie na całym świecie; od Kanady po Argentynę, Chile, Peru czy Namibię. Ten ostatni zwany morszczukiem Kapskim lub po prostu Kapensis zaliczany jest do najszlachetniejszych. Na naszym rynku powinien występować wyłącznie w postaci mrożonej (tusze, filety ze skórą oraz bez skóry) stanowi obok mintaja jeden z najbardziej popularnych gatuneków dostępnych na naszym rynku.
Miruna (Macruronus spp.) - poławiana głównie w wodach okalających Chile oraz Argentynę oraz wodach Nowej Zelandii. Dostępna wyłącznie w formie mrożonych tusz, filetów ze skórą oraz bez skóry ale także w formie polędwic. Na przestrzeni ostatnich lat rośnie znaczenie handlowe tego gatunku w spożyciu ryb białych. Jest to jak najbardziej uzasadnione ze względu na jej walory smakowe oraz w kontekście zmniejszających się połowów innych gatunków jak choćby mintaj czy morszczuk.
Czarniak (Dorsz atlantycki) (Pollachius virens) - poławiany w wodach morza Północnego, dostępny na naszym rynku w formie mrożonych i wędzonych tusz oraz mrożonych filetów. Handlowa nazwa tej ryby została nieformalnie zmieniona na "Dorsz atlantycki", na skutek złego kojarzenia nazwy "Czarniak"...Ze zrozumiałych względów pod tą nazwą produkty z tej ryby nie sprzedawały się najlepiej. Ryba bardzo smaczna charakteryzująca się nieco ciemniejszą barwą mięsa od strony skórnej (stąd nazwa ryby w systematyce).
Brotula (Urophycies spp.) znana również jako Salilota - poławiana u wybrzeży Ameryki Południowej, sprzedawana jest na naszym rynku w postaci mrożonych tusz, rzadziej filetów. Większe sztuki wykorzystywane są do produkcji steków.
Błękitek nowozelandzki (Micromesistius australis) - zwany również witlinkiem, poławiany w wodach wokół Nowej Zelandii, jest doskonałą rybą białą o bardzo smacznym mięsie, które (w odróżnieniu od jego krewniaka poławianego w wodach wokół Argentyny) nie ma żadnych pasożytów. Na naszym rynku dostępny głównie w formie mrożonych tusz.
Kergulena (Champsocephalus gunnari) - ryba poławiana w wodach wokół Antarktydy. Ciekawostką jest, to że jest to ryba białokrwista, brak hemoglobiny sprawia, iż może znajdować się w diecie osób ze skazą białkową. Charakteryzuje się znakomitymi walorami smakowymi. Ze względu na specyficzną budowę ciała nie nadaje się do filetowania. W handlu występuje wraz z pokrewnymi rybami antarem i nototenią w postaci ryby całej lub tusz
Srebrzyk (Argentina silus) - żyjący w ławicach gatunek wód pelagicznych, występuje w północnym Atlantyku. Sprzedawany w postaci tusz o smacznym i delikatnym mięsie.
Grenadier (Coryphaenoides rupestris, Macrurus rupestris) - występuje w chłodnych i subarktycznych wodach północnego Atlantyku. Sprzedawany pod postacią mrożonych tusz i filetów oraz wędzonych tusz. Bardzo smaczny, z powodzeniem konkurujący z rybami dorszowatymi.
Karmazyn (Sebastes spp.) - ryba występująca pod postacią wielu gatunków, z których dwa żyją w chłodnych subarktycznych wodach północnych Atlantyku, a pozostałe w północno-wschodnim Pacyfiku. W sklepach występuje w postaci mrożonych i wędzonych tusz oraz mrożonych filetów. Ceniony za swoje smaczne, białe, dość chude mięso.
Tuńczyk (Thunnus spp.) - występuje praktycznie we wszystkich wodach oprócz arktycznych i antarktycznych. Jest jedną z najszybciej poruszających się ryb. Sprowadzany do Polski głównie z Tajlandii. W naszych sklepach spotykany przede wszystkim w postaci konserw, ale i mrożonych steków i filetów. W ostatnim czasie na półkach naszych sklepów zaczynają pojawiać się również wędzone elementy z tych ryb. Na polecenie zasługują polędwice, które charakteryzują się bardzo szlachetnym smakiem, mogące konkurować z wieloma produktami mięsnymi.
Panga (Pangasius spp.) Bardzo popularna obecnie ryba pochodząca z Azji, główne rejony występowania to Tajlandia, Indonezja, Kambodża, Filipiny oraz Wietnam, skąd pochodzi ok. 70% światowej produkcji. Panga jest słodkowodną rybą hodowlaną, główny rejon produkcji znajduje się w delcie Mekongu. Dorasta do rozmiarów nawet ok. 16 kg przy ok. 100 cm długości (!). Ceniona szczególnie za smaczne białe lub różowe nieco słodkawe mięso (występuje również odmiana żółta) , dostarczana na nasz rynek prawie wyłącznie w formie mrożonych filetów IQF. Konsumpcja tego gatunku rośnie w całej Europie w ostatnich dwóch latach i wszystko wskazuje na to, iż nadal będzie wzrastała, a to za sprawą coraz większej liczby produktów wysoko przetworzonych produkowanych z tej ryby.
Łosoś bałtycki (Salmo salar) - żyjący dziko, poławiany w bardzo ograniczonych ilościach przez naszych rybaków w wodach Bałtyku. Praktycznie w całości sprzedawany do krajów Europy zachodniej. Symboliczne ilości sprzedawane są na krajowym rynku w postaci wędzonych płatów. Ryba ceniona przez koneserów, zaliczana do innej kategorii produktów niż szeroko dostępny łosoś norweski. Charakteryzuje się doskonałymi walorami smakowymi oraz specyficzną, żółtawą barwą tkanki mięsnej.
Łosoś hodowlany (Salmo spp.) (zwany "norweskim") - najbardziej popularny i dostępny na polskim rynku. Pochodzi z farm hodowlanych rozlokowanych na całym świecie. W Polsce dostępny zarówno w formie świeżej jak i zamrożonej, pod wszelkimi możliwymi postaciami; od ryb całych po steki czy filety. Głównym źródłem dostaw tej ryby na polskim rynku są farmy norweskie, stąd jej nazwa funkcjonująca w obiegu handlowym. Najbardziej popularne są w tej chwili produkty wędzone z tej ryby co nie dziwi, gdyż jest to znakomita i dostępna cenowo przystawka na każdy stół.
Makrela (Scomber spp.) - ryba pelagiczna występująca we wszystkich wodach Ziemi oprócz Arktyki i Antarktydy. Ta najpopularniejsza w Polsce pochodzi z łowisk akwenu północno-wschodniego Atlantyku (wraz z Morzem Północnym). Makrele trafiające do Polski odławiają głównie statki holenderskie, szkockie, irlandzkie, norweskie i duńskie. Makrela jest używana głownie jako surowiec do wędzenia (tusze, kipers, a'la pizza ) i do produkcji konserw (w pomidorach, w oleju, jako sałatki), a ostatnio do smażenia i grilowania. Jest najczęściej kupowaną rybą wędzoną w Polsce.
Śledź (Clupea harengus) - ryba pelagiczna występująca w wielkich ławicach Morzach Barentsa, Północnego i Bałtyckiego. Importowany z Norwegii, Holandii, Szkocji, Islandii, Szetlandów, Danii, poławiany również przez rybaków bałtyckich. Jest surowcem do produkcji marynat, ryb solonych i wędzonych (m.in.pikling) oraz sałatek, przez przetwórców używany w postaci całej ryby oraz płatów i filetów.
Szprot (Sprattus sprattus) - występuje od wybrzeży Skandynawii i Zatoki Botnickiej na północy do Morza śródziemnego i Morza czarnego na południu. Jest drugą po makreli co do wielkości konsumpcji rybą wędzona w Polsce, jednak chyba największa część połowów sprzedawana jest w postaci do konserw bardzo lubianych przez polskich konsumentów.
Halibut (Reinhardtius hipoglossoides) - gatunek głębokowodny, poławiany w zimnych wodach północnej części Atlantyku i Pacyfiku. Sprzedawany głównie w postaci wędzonych tusz i steków oraz jako popularne danie w smażalniach na całym polskim wybrzeżu w okresie letnim. Rzadziej oferowany w postaci mrożonej, ceniony za bardzo smaczne, delikatne i tłuste mięso.
Sola (Solea solea) - obejmuje wiele gatunków występujących w północno-wschodnim Atlantyku od Norwegii do Senegalu oraz w Morzu śródziemnym, Adriatyku, Jońskim, Marmara, Czarnym. Cechuje się bardzo smacznym i delikatnym, białym mięsem, przez wielu uważana jest za jedną z najlepszych ryb białych. W Polsce (ze względu na cenę) niestety bardzo trudno kupić "prawdziwą" solę, częściej spotykana jest pochodząca z Chin Limanda aspera.
A teraz spróbujmy odpowiedzieć na najtrudniejsze chyba pytanie, a mianowicie na co zwrócić szczególną uwagę w momencie zakupu ryb. Sposób oceny zależy od postaci oraz formy oferowanych produktów.

Zacznijmy zatem od ryb świeżych. Istnieje kilka sposobów oraz zasad klasyfikacji świeżości. 1. Po pierwsze - wygląd ogólny : - świeża ryba cała, tusze czy filety powinna być- eksponowana na lodzie lub w zamkniętej chłodziarce o regulowanej temperaturze. Gwarantuje to, iż jej temperatura waha się w przedziale 2-5° C. - kolor skóry, oczu czy płetw powinien jak najbardziej przypominać- rybę żywą, oczy nie powinny być- zbyt mętne ani wysuszone, łuska powinna być- gładka, a skóra błyszcząca, - jeżeli kupujemy rybę z głową obowiązkowo sprawdzamy kolor skrzeli czyli aparatu oddechowego ryb, ich barwa powinna być- jak najbardziej intensywna. Kolor tego narządu u różnych gatunków ma barwę od jasnoczerwonej poprzez purpurową do ciemno czerwonej. Skrzela wyblakłe z białawym nalotem mogą wskazywać- na nieświeżość- . - jakikolwiek nalot na skórze czy tkance mięsnej wskazywać- może początki autolizy tkanek czyli gnicie pod wpływem własnych enzymów tkankowych lub czynników zewnętrznych (przede wszystkim temperatura). 2. Po drugie - zapach : - powinien być- swoisty czyli jak najbardziej przypominać- zapach ryby żywej, każdy obcy zapach (szczególnie zapach gnilny) powinien budzić- naszą czujność- . Ryby patroszone (z głową lub bez) najlepiej powąchać- od wewnątrz, przy okazji sprawdzić- czy ich ości żebrowe są twarde. 3. Po trzecie - zwięzłość4. tkanki mięśniowej : - o ile mamy taką możliwość- (a coraz częściej mamy) powinniśmy poprosić- sprzedawcę o rękawicę czy choć- by torebkę foliową a następnie dotknąć- tkankę mięśniową. Generalna zasada - powinna ona być- zwięzła i sprężysta. Tkanka mazista, miękka bądź zbyt twarda (np. na skutek częściowego zamrożenia) wskazuje na nieświeżość- bądź niezgodne z zasadami przechowywanie... - ryby o bardzo delikatnej tkance bądź ryby tłuste np. łosoś czy halibut (ten ostatni nie powinien występować- jako ryba świeża ze względu na odległość- od łowisk !) może w dotyku stwarzać- wrażenie lekko mazistego i o ile jego zapach pozostaje swoisty nie jest to wada a jednie oznaka delikatności mięsa tej ryby.

Ryby mrożone. Co jakiś czas zdarza się słyszeć opinie jakoby ryby mrożone były czymś gorszym właśnie na skutek samego ich zamrażania. Biorą się one prawdopodobnie z praktykowanej (niestety) metody "ratowania" ryb świeżych, które najczęściej w "ostatniej chwili" są właśnie zamrażane aby uchronić je przed zepsuciem. Czasem dzieje się to niestety zbyt późno...

W tym miejscu zajmiemy się jednak wyłącznie rybami zamrażanymi celowo czyli takimi, które aby mogły być dostarczone do Europy, np. z Ameryki Południowej czy też z Dalekiego Wschodu muszą zostać zamrożone. Przemysł połowowy oraz przetwórczy na całym świecie wspomagany jest od wielu już lat przez wysokowydajne systemy do tzw. szokowego, czyli szybkiego zmrażania dużych partii surowca. Zarówno statki łowcze, przetwórnie jak i zakłady na lądzie są wyposażone w takie właśnie urządzenia, a czas jaki upływa od momentu wyjęcia ryb z wody do momentu ich zamrożenia nie przekracza 12-24 godzin. Dla porównania - dostawa świeżych ryb do naszych sklepów zajmuje średnio nawet 3-4 dni od momentu połowu.

Najistotniejszym jednak argumentem przemawiającym za zamrażaniem jako sposobem zabezpieczania dużych ilość surowca rybnego jest fakt, iż tak naprawdę nie tracą one nic ze swych walorów smakowych...

Ze względu na uniwersalność oraz łatwość metod zamrażania można im poddawać ryby w każdej postaci handlowej - od ryb całych po najbardziej przetworzone, jak choćby mielone mięso rybie czy gotowe produkty np. ryby panierowane.

Poniżej krótka charakterystyka poszczególnych sposobów mrożenia.

Mrożenie w blokach - mrożone są w ten sposób ryby całe, tusze oraz filety. Są one najpierw układane w metalowych tacach a następnie umieszczane w urządzeniu zamrażającym w temperaturze ok. - 30° C. Efektem takiego zamrażania są bloki o wadze od 5 do 30 i więcej kilogramów. W ten sposób mrożone ryby są zwykle przeznaczone do dalszego przetwórstwa przemysłowego ale również mogą trafiać do sklepów. Wadą tego sposobu mrożenia jest konieczność rozmrożenia całego bloku aby móc wyodrębnić pojedyncze sztuki ryb bądź filetów.

Mrożenie "shatter pack" - w ten sposób mrożone są głównie filety (rzadziej tusze). Sposób ten polega to na oddzielaniu poszczególnych, układanych warstw filetów foliowymi przekładkami. Zapobiega to sklejaniu się filetów ze sobą podczas zamrażania co w efekcie pozwala na ich pojedyncze wydobywanie z bloku, bez konieczności rozmrażania całości.

Mrożenie indywidualne, tzw. IQF (ang. Individually Quick Frozen) - mrożone są tak głównie filety, elementy ryb (polędwice czy medaliony) oraz droższe gatunki ryb całych (tuńczyki, miecznik, itp.). Polega ono na umieszczeniu pojedynczych elementów przeznaczonych do zamrożenia na taśmie, która przesuwa się w tzw. tunelu mroźniczym w temp. ok. - 40°C . W efekcie otrzymujemy produkty w pojedynczych, bardzo poręcznych do sprzedaży porcjach.

Jedną z głównych zalet ryb mrożonych jest ich trwałość, która w zależności od gatunku oraz temperatury składowania może wynosić od pół roku do nawet dwóch lat. Warunkiem jednak jest odpowiednie ich zabezpieczenie przed tzw. "wysuszką" czyli utratą (wyparowywaniem)wody z tkanki mięsnej. Zabiegiem, który w sposób wystarczający zapobiega wysychaniu tkanki mięsnej w przypadku ryb mrożonych w blokach, bądź w formie shatter pack jest ich szczelne opakowanie w woskowane kartony bądź folię. W przypadku mrożenia IQF zapobiegać wysychaniu tkanki mięsnej ma tzw. glazurowanie. Czynność ta polega bądź na zraszaniu zamrożonych filetów, aerozolem wodnym, bądź zwyczajnym zanurzeniu ich w wodzie. Tworząca się na powierzchni warstewka wody zabezpiecza tkankę mięsną przed dostępem powietrza co zapobiega utracie tzw. wody śródtkankowej. Glazurowanie samo w sobie jest więc zabiegiem jak najbardziej pożądanym i niezbędnym. W tym miejscu jednak warto się zatrzymać aby wyjaśnić pewien problem, który narasta od kilku lat. Mianowicie glazurowanie stało się metodą na "obniżanie" cen (szczególnie mrożonych filetów) w naszych sklepach. O ile za niezbędną ilość glazury można uznać 3-5% wagi ryby to spotykane w sklepach produkty potrafią zawierać nawet 40% (!) wody. W efekcie klient płaci nie za rybę, a za wodę i uważa, że zrobił tanie i dobre zakupy. Prosty rachunek matematyczny wykazuje, iż filet rybny pokryty glazurą w ilości 40 %, którego cena w sklepie wynosi 6,99 zł/kg, tak naprawdę kosztuje 11,65 zł/kg ! Ponieważ przed smażeniem i tak musimy rybę rozmrozić pozbywamy się wody, która znajduje na powierzchni fileta. Z zakupionego kilograma pozostaje zatem 0,6 kg ryby, a więc za 6,99 zł kupiliśmy nie 1 kg a jedynie 0,6 kg, a więc 6,99 : 0,6 = 11,65 zł/kg.

Rachunek jest prosty, jednak wydaje się, jakby większość klientów nie chciała tego widzieć ??? Należy się bowiem zastanowić czy warto w trakcie zakupów kierować się jedynie, tzw. "najniższą ceną" czy też może warto poszukać produktów, które nie wyglądają jak kula lodowa z zamrożonym w środku filetem, a są po prostu filetami.

Smacznego !....:)




aktualności | władze | członkowie | statut | kontakt
© by SIR

Re: Ryba miruna

Napisał(a): Gość -

Zamiast spisywać listę ryb, mogli byście spisać listę tych których spożycie przyniesie nam więcej korzyści niż strat, a najlepiej same korzyści :)
A więc nie zwracać uwagę na pochodzenie ryby, tylko to co się z nią działo zanim zobaczyliśmy ja w markecie jako bryłę lodu...

Sam cel szczytny :)

Re: Ryba miruna

Napisał(a): Gość -

Rybi rasista :) dobre..
Ja jezeli chodzi o ryby osobiscie staram sie wybierac te lokalne (od lat mieszkam na wyspach chociaz z krwi i kosci jestem sopocianka :) tak wiec od Pang,Mirun i innych dziwolagów trzymam sie z daleka..
Mimo to zastanawiam sie nad jednym... taka Panga , ok wiemy ze to syf ale jednak jest chyba zrodlem bialka ,tak? Wiec jezeli ktos naprawde zyje na niskim budzecie to lepiej kupic pange czy np. kielbase z tesco ktora nie tylko jest pelna chemii, ale tez tluszczu i niewiadomo czego... to tylko taka mysl..

Re: Ryba miruna

Napisał(a): Gość -

Myśl jest jak najbardziej słuszna i warta wzięcia pod uwagę, zwłaszcza że do ,,naszych" ryb dostęp mamy raczej utrudniony :)
Ja bym wolał kilogram mięsa mielonego lub karkówki, aczkolwiek gdyby w sklepach została sama kiełbasa zwyczajna i panga, brał bym pangę.
To jednak marny usprawiedliwiacz dla dusigroszy, którzy wolą oszczędzić na jedzeniu zamiast na 40' telewizorze :)

Re: Ryba miruna

Napisał(a): Gość -

Panek Zamiast spisywać listę ryb, mogli byście spisać listę tych których spożycie przyniesie nam więcej korzyści niż strat, a najlepiej same korzyści :)
A więc nie zwracać uwagę na pochodzenie ryby, tylko to co się z nią działo zanim zobaczyliśmy ja w markecie jako bryłę lodu...

Sam cel szczytny :)

Nie przeginaj,po to jest ta lista,dla większości niedostępna ( myślę o rybach) ,żeby chociaż część wiedziała co spożywa.Nawet najdroższą rybę można zepsuć.... złym mrożeniem i przechowywaniem,więc chyba nie o to tu chodzi.... Nikt z nas nie ma pewności,czy produkt jest 100% świeży.Jedynie ludzie mieszkający nad morzem i kupujący ryby bezpośrednio od rybaków mają ten komfort-bezpośredni dostęp do ryby świeżej.

Re: Ryba miruna

Napisał(a): Gość -

mi osobiście miruna nie smakuje bo jest zbyt "sucha" a tilapię parę razy kupiłam to nawet koty nie chciały jeść a zjadają wszystko. Kargulena i halibut oraz nasze dorsze, mintaj mozna polecić. Jak pisała Basiunia to zawsze się sprawdza. Na inne raczej trzeba uważać.

Re: Ryba miruna

Napisał(a): Gość -

Ojjj flądra jak najbardziej tak!!! Ale przywilej jedzenia flądry zostawiam sobie na wakacje nad morzem. Nie chcę żeby mi ta ryba spowszedniała bo tam cieszę się nią jak małe dziecko. Przez dwa tyg. codziennie :D Bardzo Wam wszystkim dziękuję za propozycje i odpowiedzi, ale większośc z nich nic nie wnosi w moje uświadomienie. To czy ryba jest smaczna czy nie, potrafię sama wydac werdykt. Panga też mi smakuje, a i owszem. Przeraża mnie, że tak nas oszukują na każdym kroku, wciskają śmieci do jedzenia i większośc z nas się niestety na to nabiera :( Wcześniej nawet nie miałam pojęcia jaka syfiasta jest panga. Skąd mogę miec pewnośc, że miruna czy tilapia są zdrowe? Chciałam jedynie urozmaicic nasze menu dotyczące ryb (a nie znam się na nich) dlatego zapytałam co proponujecie, ale nie chodziło mi o walory smakowe.

Re: Ryba miruna

Napisał(a): Gość -

Mari, poświęciłem kilka dobrych minut mojego jakże cennego życia i postanowiłem zrobić Ci listę Polskich ryb którymi możesz się zajadać (są to ryby które jadłem i które mi smakują, a nie te które zobaczyłem w jakimś ,,atlasidle" dla rybaków tudzież pseudo wędkarzy....

Ryby morskie: (nie jestem rybakiem ani wędkarzem morskim, dla tego wielu gatunków i ich walorów smakowych nie znam)
śledź, szprot, dorsz, mintaj, turbot, flądra, czerniak, sola: no cóż chyba każdy je zna, i kosztował w nadmorskim barze z frytkami lub z marketowej puszki... są smaczne i zdrowe.

Ryby słodkowodne:
drapieżniki:
Mój faworyt to lipień, którego spożywanie sprawia mi nielichą przyjemność
pstrąg z rzeki: potokowy i tęczowy, z hodowli raczej potokowy, tęczowy będzie tłustą ,,świnką".
troć/jeziorowa/wędrowna -- bliski krewniak pstrąga, ciut dalszy łososia - również bardzo smaczna
łosoś -- pomijam, wole to co mogę sam złowić, każdy go zna, co tu pisać...
sandacz, szczupak, okoń, węgorz, sum (nie mylić z sumikiem karłowatym który dobry jest jedynie na mielone kotlety, albo do wyrzucenia w krzaki). na wszystkie te drapieżniki są przepisy w których smakują wyśmienicie
miętus, jest również pyszny ale jest go mało, dla tego wole go pominąć :)
Klenie, bolenie i jazie >>> bukiet smakowy alla mokre trampki, mi nie smakują, nie polecam (tego ostatniego chyba nawet nie kosztowałem ale wiele się nasłuchałem)

ryby spokojnego żeru: Karp, amur, karaś << JAPOŃCE !! NIGDY NIKT MNIE DO NICH NIE PRZEKONA !!
lin < półjaponiec, leszcz i płoć ... hmm są w miarę dobre, te ostatnie (płocie) w zalewie octowej są całkiem sympatyczne.

mogłem się gdzieś machnąć lub popełnić jakiegoś babola, pisałem w pośpiechu, mam nadzieje że pomogłem.
Pozdrawiam

Re: Ryba miruna

Napisał(a): Gość -

NATIE Rybi rasista :) dobre..
Ja jezeli chodzi o ryby osobiscie staram sie wybierac te lokalne (od lat mieszkam na wyspach chociaz z krwi i kosci jestem sopocianka :) tak wiec od Pang,Mirun i innych dziwolagów trzymam sie z daleka..
Mimo to zastanawiam sie nad jednym... taka Panga , ok wiemy ze to syf ale jednak jest chyba zrodlem bialka ,tak? Wiec jezeli ktos naprawde zyje na niskim budzecie to lepiej kupic pange czy np. kielbase z tesco ktora nie tylko jest pelna chemii, ale tez tluszczu i niewiadomo czego... to tylko taka mysl..

Nie jestem dietetykiem, ale preferuję zamiast niejadalnych wędlin filety rybne morskie( z dodatkami lub bez)lub nieprzetworzone mięso, wymaga troche roboty, ale da się zjeść . Panga, jako ryba hodowlana miała (?) złą opinię z powodu warunków hodowli, skażonej wody i nadmiaru antybiotków

Re: Ryba miruna

Napisał(a): krzyzak1966 -

Miruna poławiana jest głównie w wodach okalających Chile, Argentynę oraz wodach Nowej Zelandii, czyli w najczystszych oceanach. Na przestrzeni ostatnich lat nieustannie rośnie znaczenie handlowe tego gatunku w spożyciu ryb białych. Uzasadnione jest to między innymi niezwykłymi walorami smakowymi tej ryby, co sprawia, że mieszkańcy Ameryki i Europy coraz częściej, mimo dostępu do wielu innych gatunków, zdecydowanie wybierają mirunę. Nic dziwnego, gdyż mięso miruny jest chude, delikatne i przede wszystkim wyjątkowo smaczne. Charakteryzuje się białym kolorem. Polecam! Nie jest za droga, ale płaci się za rybę a nie za lód. Dzisiaj właśnie zrobiłem ją po "grecku" a la "krzyzak1966" . Paluszki lizać!!

Re: Ryba miruna

Napisał(a): krzyzak1966 -

W zależności na ile osób. Ok. 0,6 kg miruny, 05.kg marchwi, 0,4 kg pietruszki, jeden średni seler, 4 duże cebule, przecier pomidorowy, sól, pieprz, 1 ząbek czosnku, 3 liście laurowe, 5 ziaren ziela angielskiego, szklanka oleju.
Rybę rozmrozić, popieprzyć, posolić w zależności od smaku, obtoczyć w mące i usmażyć.
Sos;
Cebulę skroić w półtalarki wrzucić do większego rondla, zeszklić, dorzucić ziele angielskie, liść laurowy. Warzywa zetrzeć na tarce o grubych oczkach dodać do rondla po zeszkleniu cebuli. Dusić wszystko razem na małym ogniu do miękkości, po ok 30 minutach duszenia dodać posiekany ząbek czosnku. Gdy warzywa będą już prawie miękkie dodać 2 łyżeczki przecieru pomidorowego doprawić solą pieprzem w/g uznania. Z reszty przecieru zrobić a'la sok pomidorowy żeby nie był za rzadki. Gdy sos warzywny będzie już gotowy, przekładamy warstwami w jakimś większym najlepiej szklanym najpierw warstwę sosu, warstwę ryby, odrobina soku pomidorowego, i tak dalej do wykończenia produktów. Ostania warstwa powinna być warstwą sosu warzywnego. Odłożyć wszystko do ostygnięcia. Gdy już będzie zimne na 4h do schładziarki. Smacznego życzę:) Ważne jest aby wkładać do naczynia ciepłą rybę i nawet gorący sos, więc czas smażenia i duszenia warto sobie mniej więcej skoordynować.

« Wróć do tematów Odpowiedz
Do góry strony: Ryba miruna

Reklama

Reklama