Alicja i Colin naprawdę są razem!

Piękna Alicja Bachleda-Curuś (25) związała się z hollywoodzkim przystojniakiem Colinem Farrellem (32). Dla niej rozstał się z ukochaną. Szczegóły tylko w SHOW!

To pewne! Alicja Bachleda-Curuś i Colin Farrell spędzili ostatni weekend marca w Krakowie. I nie kryli się z uczuciem!

Reklama

Potwierdzają to wszyscy, którzy widzieli parę spacerującą wokół Rynku. Choć Alicja i Colin starali się zachować dyskrecję, informacja o tym, że byli razem pod Wawelem, rozeszła się błyskawicznie. Po raz pierwszy pogłoski o ich romansie pojawiły się już w zeszłe wakacje. Wtedy oboje nie byli jednak wolni. Randka w Krakowie nie pozostawia już wątpliwości: polska aktorka i hollywoodzki przystojniak są razem. Zakochani przylecieli do Krakowa w sobotę rano. "Z lotniska w Balicach odebrał ich prywatny samochód", mówi pracownik lotniska w rozmowie z SHOW.

Weekend zakochanych

"Gdy do kawiarni weszła Alicja z przystojnym mężczyzną, od razu wiedziałam, że skądś go kojarzę. Podeszłam do ich stolika, by przyjąć zamówienie, i zorientowałam się, że to Colin Farrell!", opowiada SHOW kelnerka z Pijalni Czekolady E. Wedel na krakowskim Rynku. "Wszyscy go rozpoznaliśmy! Po chwili zaczęli do niego podchodzić klienci z prośbą o autografy. Chętnie je rozdawał, nie robił problemu", dodaje kelner.

Piękna para zelektryzowała całą obsługę. "Ciągle patrzyli sobie w oczy. Colin trzymał Alicję za rękę, śmiali się, całowali i przytulali. Wyglądali na bardzo szczęśliwych i zakochanych. Zamówili dwa desery lodowe. Colin wybrał czekoladowy, a Alicja lody waniliowe z gorącą konfiturą wiśniową i bitą śmietaną. Rachunek zapłacił Farrell. Zostawił mi duży napiwek. Alicja wyglądała przepięknie. Miała delikatny makijaż. Zachowywała się bardzo naturalnie, mimo że widziała, iż wszyscy na nich patrzą", mówi nam kelnerka.

To był jeden z pierwszych wiosennych dni w Krakowie. Po lodowych szaleństwach Alicja i Collin poszli na spacer po Rynku. Weszli do restauracji Redolfi. "Zamówili herbatę i cappuccino. Przytulali się i całowali. Byli tak wyluzowani, że podczas płacenia rachunku zaczęli tańczyć. Alicja miała na sobie czarne dżinsy rurki, kozaki i czarną skórzaną kurtkę. Colin ubrany był w dżinsy i czarną koszulę", opowiada kelnerka, która obsługiwała parę w restauracji.

Alicja we wszystkich wywiadach podkreśla, że Kraków jest jej ukochanym miejscem na ziemi. Nic więc dziwnego, że chciała pokazać to miasto Colinowi. Tu mieszkają jej rodzice, brat Tadeusz i najbliżsi przyjaciele. Z tym miastem wiążą się jej wspomnienia z dzieciństwa i młodości. Czy przedstawiła swojego partnera rodzinie? "Przepraszam, ale nie rozmawiam o życiu prywatnym Alicji", powiedziała tajemniczo jej mama w rozmowie z SHOW. Parę widziano w okolicach Rynku, na Wawelu i na krakowskim Kazimierzu.

Od przyjaźni do miłości

Alicja i Colin poznali się w Irlandii, na planie filmu "Ondine", w wakacje zeszłego roku. Alicja była wtedy związana ze starszym o 10 lat producentem muzycznym, Colin spotykał się z brytyjską dziennikarką i pisarką Emmą Forrest. Jeszcze rok temu mówiono, że Emma wkrótce wprowadzi się do jego domu w Los Angeles. Być może tak by się stało, gdyby nie piękna Polka, spotkana na planie "Ondine". "Alicja i Colin od razu się polubili. Widać było, że świetnie się rozumieją i doskonale czują w swoim towarzystwie", mówi SHOW członek ekipy. Aktorzy utrzymywali kontakt po zakończeniu zdjęć. Gdy w styczniu tego roku Farrell odbierał Złoty Glob za główną rolę w filmie

"Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj", na gali już nie towarzyszyła mu brytyjska ukochana. "Rozstali się, bo Emma czuła, że Colin nie jest zaangażowany w ich związek. Nawet nie przedstawił jej swojej rodzinie. Nie czuła się kochana", mówił znajomy pary w lutym tego roku. Wkrótce Forrest sama potwierdziła te informacje. O byłym partnerze Alicji wiadomo niewiele. Spotykali się dwa lata, jednak nie mieszkali razem. Aktorka nie opowiadała publicznie na temat ich związku. Podobnie jak nie chce teraz mówić o Colinie. W jednym z ostatnich wywiadów potwierdziła jednak, że w jej życiu jest mężczyzna. Nie zdradziła kto, ale na pytanie dziennikarki przyznała ze śmiechem, że Colinowi Farrellowi nie sposób się oprzeć. 5 kwietnia w "Dzień dobry TVN" Alicja też niechętnie mówiła na temat Colina: "Cóż mogę powiedzieć? Fajny chłopak, świetny aktor. Zaprzyjaźniliśmy się na planie i przyjaźnimy do tej pory", wyznała wyraźnie zmieszana. Na pytanie, czy zabrała go do rodzinnego miasta, nie chciała odpowiedzieć. "Kraków jest tak pięknym miastem, że nie ma się co dziwić, że jest doceniany", powiedziała tylko dyplomatycznie.

Inne oblicze Colina

Colin ma opinię rozrabiaki i uwodziciela - romansował m.in. z Britney Spears i Angeliną Jolie. Był już nawet raz żonaty z agentką gwiazd Amelią Warner. Rozwiedli się po trzech miesiącach. Z modelką Kim Bordenave aktor ma pięcioletniego synka Jamesa. Niestety, chłopiec cierpi na genetyczną chorobę Angelmana. Dopiero w wieku czterech lat zaczął chodzić. "Gdy w końcu postawił swój pierwszy krok, była to niesamowicie emocjonująca chwila. Popłakałem się, widząc to", mówił Colin w jednym z wywiadów. Aktor stara się spędzać z Jamesem jak najwięcej czasu. Dla niego zrezygnował z imprez i przestał pić alkohol. "To błogosławieństwo, że mam takiego syna. Zrozumiałem, że muszę znaleźć w życiu równowagę. Wiem, co jest ważne", mówi Colin. Jedyne, czego mu brakowało, to szczęśliwy związek.

Joanna Łazarz

Więcej informacji znajdziesz w najnowszym numerze magazynu SHOW - w sprzedaży od 14 kwietnia

Dowiedz się więcej na temat: Kraków | aktor | Colin Farrell | Alicja Bachleda-Curuś | show

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje