Ania nie radzi sobie z zazdrością

Nie może się pogodzić z tym, że Piotr dzieli swój czas między nią i swoją rodzinę z Krakowa.

Czasami jest mi ciężko, bo tylko co jakiś czas mogę się widywać z moimi dziećmi - Olą i Maciusiem. Ale spotykamy się najczęściej, jak się da. Był taki moment, kiedy zacząłem się bać, bo wydawało mi się, że więź między nami się zerwała - opowiadał dwa lata temu Piotr Grabowski w wywiadzie dla "Gali". To był pierwszy wywiad, w którym opowiedział o swoim związku z Anią Dereszowską, dla której odszedł od żony. Jak się dowiedziałyśmy, obawy, o których wspominał w wywiadzie, niedawno się pogłębiły.

Wyrzuty sumienia

Reklama

- On ma wyrzuty sumienia, że dzieci z jego pierwszego małżeństwa cierpiały przez niego. Gdy prasa pisała o jego romansie, w szkole koledzy dokuczali jego córce i synowi. Wiadomo, dzieciaki w tym wieku potrafią być okrutne - opowiada nam znajoma aktora. - Piotr strasznie kocha Olę i Maćka, dlatego teraz stara się im wynagrodzić wszystko, co przez niego przeszły. Nie chce tracić z nimi kontaktu. Bardzo często jeździ więc do Krakowa, do swojej pierwszej rodziny - dodaje.

Grabowski może sobie pozwolić na częste wyjazdy z Warszawy tym bardziej, że ostatnio nie ma zbyt wielu zobowiązań zawodowych. Niebawem kończą się zdjęcia do serialu "Życie nad rozlewiskiem". Piotrowi pozostanie więc jedna produkcja, "Siła wyższa", w której gra razem z Dereszowską.

Ania z kolei ma mnóstwo pracy. Dostaje kolejne propozycje ról, bardzo dużo koncertuje. Właśnie przygotowuje się do nagrania debiutanckiej płyty z nowymi aranżacjami starych przebojów. Do nagrania własnego krążka zachęciło aktorkę zwycięstwo na zeszłorocznym Festiwalu Piosenki Rosyjskiej w Zielonej Górze.

Sukcesy zawodowe nie są jednak w stanie zrekompensować Ani braku poczucia stabilizacji przy Piotrze. Najbardziej bolą ją częste wizyty ukochanego u jego krakowskiej rodziny. Jak się dowiedziałyśmy, bardzo trudno jest jej to zaakceptować.

Zamiast obrączki

- Anka nie rozumie jego rozdarcia i tych częstych wojaży. Jest zazdrosna o te wyjazdy - opowiada znajoma pary. A wszystko dlatego, że choć Piotr już trzy lata temu rozwiódł się ze swoją żoną, aktorką Martą Konarską, to wciąż nie pali się do zalegalizowania swojego związku z Dereszowską.

- Jedno, na co się zgodził, to ich wspólny wywiad do "Gali" dwa lata temu, w którym po praz pierwszy opowiedzieli o łączącym ich uczuciu. To był pomysł Anki. Dostała ten wywiad i sesję zamiast obrączki - mówi znajoma pary.

Ania nie ukrywa, że czuje się spełnioną mamą, ich trzyletniej córki Leny. Jest szczęśliwa z Piotrem, a zawodowo przeżywa właśnie swoje pięć minut.

- Sielankę burzy tylko zazdrość o byłą żonę i dzieci Piotra - podsumowuje nasz informator.

Śródtytuły pochodzą od redakcji portalu INTERIA.PL

Takie jest życie!
Dowiedz się więcej na temat: zazdrość | Piotr Grabowski | miłośc | Anna Dereszowska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje