Anna Popek: Nie mogła pozostać obojętna na biedę

Prowadząca „Pytanie na śniadanie” wiele razy udowodniła, że ma wielkie serce. Szczególnie wzrusza ją trudna sytuacja najmłodszych. Dlatego od lat działa w Fundacji „Zdążyć z pomocą”.

Ostatnio odwiedziła wielodzietną rodzinę państwa Cendrowskich w Białołęce, a ich sytuację opisała na swoim bogu na stronie blogstar.pl.

Reklama

Pani Anna, jako mama dwóch córek, jest pełna podziwu dla ludzi, którzy mają aż dziewięcioro dzieci. Najstarszy syn państwa Cendrowskich, Michał ma lat 20, najmłodszy zaledwie dwa latka. Dziennikarka zauważa, że jej dwie córki, choć już nastoletnie, ciągle wymagają matczynej troski i środków na ich wychowanie.

A co tu mówić przy tak licznej gromadce! Jednak pani Cendrowska potrafi wszystko ogarnąć, jest mistrzynią logistyki, świetnie gotuje i dba o zdrowie dzieci. "Taka rodzina to dla rodziców wyzwanie! Zwłaszcza, gdy któreś dziecko choruje. Jeden z młodszych chłopców cierpi na padaczkę, która ujawniła się, gdy poszedł do zerówki. Troje innych dzieci to alergicy i na stałe przyjmują dość kosztowną immunoterapię" - napisała na blogu pani Anna.

Okazało się, że dług rodziny w aptece przekroczył już 10 tys. zł. Dlatego gwiazda zdecydowała się ruszyć z pomocą. Sama zasiliła konto fundacji i zachęca tego innych.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje