Aretha Franklin nie planuje odejścia na emeryturę

74-letnia piosenkarka jest wielką fanką młodszych od siebie artystek, takich jak Adele, Beyonce czy Lady Gaga, ale utrzymuje, że nie ma nikogo, komu mogłaby przekazać swój tytuł największej diwy, ponieważ "nigdzie się nie wybiera".

- Jest mnóstwo wspaniałych piosenkarek. - powiedziała.

Reklama

Zapytana przez magazyn "People", kto jej zdaniem, mógłby ją zastąpić, powiedziała: - Ja się nigdzie nie wybieram. To jest moje życie.

Bardzo dobrze się czuję. Pozostaję w grze. Będę jak Perry Coma, gdzieś na sofie, leżąc z mikrofonem w ręku, ciągle śpiewając.

Autorka hitu "Respect" pracuje obecnie nad swoją filmową biografią i jest bardzo zadowolona z aktorki, która wcieli się w jej postać. 

- Rozmawiałam z osobą, która mnie zagra, ale nie zdradzę, kogo wybrałam. Mogę tylko powiedzieć, że jestem niezwykle zadowolona z tego wyboru.- powiedziała.

Artystka obchodziła swoje urodziny w Ritz Carlton w Nowym Yorku w zeszłym tygodniu i bardzo dobrze się bawiła, podczas gdy zgromadzeni goście zaśpiewali jej "Happy Birthday" Steviego Wondera.

- Mam teraz mnóstwo pracy i jestem nieco zmęczona, ale ciągle dobrze się bawię i doceniam to. Każde kolejne urodziny traktuję jak dar. Każdy dzień jest darem. - przyznała gwiazda.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje