Beyoncé chce nakręcić własny film

Twórczyni hitu "Drunk In Love" prawdopodobnie chciałaby przedstawić wszystkim historię Saartji Baartman.

Prawdopodobnie chciałaby przedstawić wszystkim historię Saartji Baartman - kobiety, która w XIX wieku występowała przed publicznością, którą przyciągała swoją bardzo dużą pupą. Piosenkarce marzy się zdobycie Oscara za ten film, dlatego też zatrudniła wielu nauczycieli aktorstwa i scenarzystów.W rozmowie z gazetą "The Sun" źródło podało: - Beyoncé chciałaby być traktowana poważnie jako aktorka. Mimo iż ma już za sobą kilka dobrych ról, to nadal uważa, że jej życiowa rola jest jeszcze przed nią.

Reklama

- Chciałaby napisać własny scenariusz i zyskać szacunek przemysłu filmowego oraz zdobyć wiele nagród. Wierzy, że historia Saartiji będzie kluczem do sukcesu. Marzy o zdobyciu Oscara, a ona jest kobietą, która zawsze dostaje to, czego chce.

34-letnia gwiazda pracuje również nad szóstym albumem studyjnym i chciałaby, żeby był on "bardzo urbanistyczny".

- Szefowie studia nagraniowego chcieliby, aby Beyoncé wydała kolejny niesamowity popowy album. Chcieliby więcej przebojów takich jak "Drunk In Love" czy "Pretty Hurts". Jednak to Beyoncé ma pełną kontrolę nad nowym albumem i zadecydowała, że będzie on bardzo urbanistyczny. - podało źródło.


Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje