Bobbi Kristina Brown desperacko błagała o pomoc

W styczniu tego roku córka Whitney Houston została znaleziona nieprzytomna we własnej łazience. Dziś, w stanie śpiączki, przebywa w hospicjum. Tymczasem na jaw wychodzą kolejne fakty, dotyczące okoliczności tego dramatycznego zdarzenia.

Okoliczności wypadku, któremu w styczniu uległa Bobbi Kristina Brown nadal nie zostały wyjaśnione. Rodzina poszkodowanej o spowodowanie tragedii oskarża jej chłopaka, Nicka Gordona. Tymczasem, Radar Online ujawnił nowe szczegóły dotyczące tych dramatycznych wydarzeń.

Reklama

Radar Online ujawnił kilka smsów, które Bobbi przesłała do swoich przyjaciół niedługo przed tragedią. "Jestem taka smutna" - pisała - "Naprawdę nie wiem co mam zrobić [w związku z Nickiem Gordonem]. Wiesz, jaki on jest. Zależy mi na nim, ale jestem już taka zmęczona tą ciągłą walką, tym że on mówi mi, co mam robić, a co nie".

Źródło z otoczenia Bobbi Kristiny dodaje, że zaraz przed wypadkiem, córka Whitney Houston była  w bardzo złym stanie psychicznym.  - Była kompletnie rozbita, brała duże ilości leków uspokajających - cytuje informatora tabloid "The Mirror".

Niestety, najwyraźniej nikt z otoczenia Bobbi, w porę nie zauważył tych sygnałów.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje