Cezary Pazura: Porażka komika

„To jego osobisty dramat”, tak o biznesowej klęsce aktora mówi Jerzy Sławek, syndyk, który przeprowadza postępowanie likwidacyjne spółki Cezar 10 S.A. Firma Cezarego Pazury (52) zajmowała się m.in. produkcją filmów.

Niestety, "Weekend" i "Sztos 2", które pochłonęły ok. 13 milionów złotych, nie przyniosły oczekiwanych zysków.  - Było więcej zobowiązań niż wynosił majątek spółki -  wyjaśnia syndyk.

Reklama

Długi doprowadziły w końcu do upadłości firmy, w której większościowy pakiet akcji posiadali inwestorzy zewnętrzni. "W swoją działalność na rzecz spółki włożył mnóstwo serca oraz środków prywatnych, co jasno wykazują dokumenty księgowe spółki", napisała Edyta Pazura (27) w oświadczeniu wysłanym do redakcji magazynu "Show".

O jaką kwotę chodzi?  - Setki tysięcy złotych. Nie mógłbym produkować filmu, nie angażując swoich środków, bo taki jest wymóg Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej -  wyznał 4 lata temu artysta w jednym z wywiadów.

Dziś mówi - To nie jest już moja firma, jest w rękach syndyka.  Na szczęście Cezary nie musi się obawiać o swój prywatny majątek, bo długi będą ściągane tylko z majątku spółki.  - Pan Pazura może spać spokojnie - zapewnia syndyk.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje