Charlie Sheen płaci swoim byłym żonom po 55 tys. dolarów miesięcznie

50-letni aktor ma sześcioletnie bliźnięta Boba i Maxa razem z Brooke Mueller oraz córki Sam i Lolę z Denise Richards. Charlie wyznał, że płaci obu kobietom astronomiczne sumy.

Podczas programu "Doktor Oz radzi" powiedział, że płaci im 55 tys. dolarów każdego miesiąca. Wcześniej zapytał publiczność, czy jest gotowa na poznanie prawdziwej sumy.

Reklama

Aktor wyznał, że tak duże alimenty są częścią "Operacji harmonii", która ma na celu zachęcenie byłych żon i dzieci do tego, aby mieszkały niedaleko domu Charliego.

Kupiłem domy w moim sąsiedztwie dla Brooke i chłopców oraz dla Denise i dziewczynek. Chciałem, abyśmy wszyscy mieszkali blisko siebie, ale sprawy się pokomplikowały. - powiedział.

Charlie został pozwany przez Denise, która twierdzi, że aktor wyeksmitował ją i ich córki ze swojego domu i wysyłał agresywne wiadomości do młodszej córki.

Jeden z prawników Charliego - Martin Singer - skrytykował Denise i stwierdził, że jest po prostu chciwa.

Singer powiedział: - Reprezentuję Charliego od ponad 20 lat. Patty Glaser, prawniczka Denise jest jedną z wielu prawników zatrudnionych przez Denise, aby wyciągnąć od Charliego jak najwięcej pieniędzy. Nie ma to nic wspólnego z ich dziećmi. Denise jest po prostu chciwa.

- Nie satysfakcjonuje jej 55 tys. dolarów miesięcznie, a jest to więcej niż 99 procent ludzi na tym świecie jest w stanie zarobić. Teraz chce, aby Charlie płacił więcej, żeby mogła kupić sobie drugi dom, ponieważ ten warty 7 milionów dolarów jej nie wystarcza.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje