Charlize Theron i Sean Penn: Najgorętsza para roku

"Grzeczna dziewczynka" i największy awanturnik Hollywood? Ten związek wydawał się niemożliwy...

Kiedy na początku roku paparazzi donieśli, że Sean Penn i Charlize Theron spędzili razem sylwestra na Hawajach nie był to news z gatunku niezwykłych. Już 4 lata wcześniej "Daily Mail" twierdził, że Charlize i Sean mają romans, a okazało się, że to po prostu przyjaźń. Teraz też oboje twierdzili, że spędzili tylko przyjacielskie wakacje.

Piękna i bestia

Reklama

Jednak kolejny tydzień świadczył o czymś przeciwnym. W ciągu 10 dni byli razem w kinie, restauracji, na spacerze, dwa razy spędzili razem noc. 11 stycznia, na galę Help Haiti Home przyjechali jednak osobno. Zdesperowani paparazzi nie odrywali od nich obiektywów, ale nie uwiecznili nic poza gestami przyjętymi wśród przyjaciół. Pojawiła się nawet teoria, że to pozorowany romans, który ma pomóc w promocji nowego filmu Penna. Wydawało się to prawdopodobne, bo Charlize i Sean różnią się tak bardzo, że w ich związek naprawdę trudno uwierzyć.

On ma 53 lata, 173 cm wzrostu, burzliwą przeszłość i opinię "łamacza serc". Jego 4-letnie małżeństwo z Madonną było jedną wielką awanturą i trwało do dnia, w którym Madonna wylądowała w szpitalu, bo mąż w czasie kłótni użył... kija bejsbolowego. Kolejne małżeństwo - z Robin Wright - przetrwało 14 lat, ale dopiero przy okazji rozwodu okazało się, że "ustatkowanie się" Seana było pozorne, bo Robin przez wiele lat w milczeniu znosiła romanse męża.

Z kolei Charlize - o 4 cm wyższa i 15 lat młodsza - prowadzi wręcz życie mniszki, przynajmniej jak na hollywoodzkie obyczaje. Nigdy nie była mężatką, a jej romanse można policzyć na palcach jednej ręki. Wokalista Stephan Jenkins był jej partnerem ponad trzy lata, a ze Stuartem Townsendem łączył ją 9-letni związek. Potem było w jej życiu kilku mężczyzn, ale były to znajomości, które kończyły się po kilku randkach.

Przy tak różnym podejściu do życia nawet przyjaźń Seana i Charlize budziła zdumienie, ale oni mogli na siebie liczyć. Ona pocieszała go w czasie rozwodu, pracowała dla jego fundacji pomagającej ludności Haiti po huraganie, wspierała, gdy po rozwodzie z Robin zamieszkał ze Scarlett Johansson. Z kolei kiedy ona rozstawała się z Townsendem, Sean był przy niej zawsze, gdy go potrzebowała. Kiedy więc w końcu potwierdzili, że są parą, wszyscy - od przyjaciół obojga po plotkarskie pisma - uznali, że to błąd, który zniszczy ich przyjaźń.

Czas na rodzinę

Tymczasem mijały miesiące, a związek kwitł. Sean zamontował w ogrodzie trampolinę do skakania dla adoptowanego synka aktorki. Para zamieszkała razem, a Sean chce adoptować nie tylko Jacksona, ale i drugie dziecko, o którego adopcję stara się Charlize. "Sean jest po uszy zakochany w Charlize i Jacksonie - cytuje znajomego aktora serwis Radar Online - ona sprawia, że staje się zupełnie innym człowiekiem..."

Przyjaciele trzymają za nich kciuki i mówią, że właśnie teraz ich związek przechodzi ostateczną próbę - Charlize gra w filmie "The Last Face", a znany z perfekcjonizmu Sean Penn jest reżyserem. Podobno na planie aż iskrzy. Jeśli przetrwają i tę próbę, jest nadzieja, że będą żyli długo i szczęśliwie.

Joanna Kadej-Krzyczkowska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje