Cheryl Fernandez-Versini rezygnuje z nazwiska

Piosenkarka, która rozstała się z mężem Jeanem-Bernardem Fernandezem-Versinim, chciałaby być znana jako "Cheryl". Pod takim imieniem została wpisana na listę gości Global Gift Gala, która odbędzie się w maju w Paryżu.

W rozmowie z gazetą "Daily Mirror" źródło podało: - Cheryl chciałaby zacząć wszystko od nowa z nowym pseudonimem artystycznym, ponieważ jej rozwód jeszcze trwa. W weekend Cheryl i JB wymieniali między sobą złośliwości na portalach społecznościowych, więc od teraz będzie znana jako Cheryl.

Reklama

- W 2014 roku wydała swój ostatni album jako "Cheryl", ale wszyscy i tak zwracali się do niej nazwiskiem męża. Teraz wszyscy zostali poinstruowani, że mają do niej mówić Cheryl, nic innego nie wchodzi w grę. Organizatorzy gali, która odbędzie się w przyszłym miesiącu, zostali poinformowani, że we wszystkich informacjach na jej temat powinno widnieć tylko jej imię.

32-letnia piosenkarka, która spotyka się obecnie z gwiazdą zespołu One Direction - Liamem Paynem - prawdopodobnie nie może się już doczekać sfinalizowania rozwodu z Jeanem-Bernardem.

- Związek Cheryl i Liama nie nałożył się w czasie z kryzysem w jej małżeństwie. Cheryl i jej mąż rozstali się w sierpniu i wtedy JB wyprowadził się z ich domu. Podjęli decyzję, że pójdą na imprezę Ant and Dec jako przyjaciele, żeby nie zwracać uwagi mediów. Cheryl bardzo zależy na rozwodzie i chciałaby, żeby jak najszybciej został sfinalizowany. - podało źródło.


Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje