Chris Martin: Jestem świetny we wszystkim co robię!

Tak brzmi nowa filozofia piosenkarza.

Wokalista zespołu Coldplay, który w 2014 roku rozstał się z byłą żoną Gwyneth Paltrow, nie chce cały czas czuć się beznadziejnie i chce patrzeć na siebie z perspektywy wszystkich wspaniałych rzeczy, które udało mu się osiągnąć.

Powiedział: - Nie chcę iść przez życie, czując się beznadziejnie. To nikogo nie uszczęśliwia. Na chwilę obecną moje motto brzmi: jesteś świetny - tak samo jak każdy inny. Trzeba dopasować do siebie własną maskę tlenową. Taka jest teraz moja filozofia.

Wydany w 2014 roku album zespołu Coldplay pt. "Ghost Stories" mówi o rozstaniu z Gwyneth - matką jego dwójki dzieci Apple (12 l.) i Mosesa (10 l.). Po rozstaniu Chris uczęszczał na zajęcia do nauczyciela sufizmu, który pomógł mu w rozwoju duchowym.

Chris (39 l.) wyznał, że nauczył się słuchać wewnętrznego głosu i przyznał, że nowa filozofia sprawiła, że jest bardziej pewny siebie w tworzeniu muzyki.

Powiedział: - Według mojej filozofii mój zespół jest najlepszy na świecie. Tak samo jak inne zespoły. Dlatego nie muszę czuć się zagrożony. Teraz o wiele bardziej cieszy mnie praca.

W grudniu zespół Coldplay wydał album "A Head Full of Dreams", który ma o wiele bardziej pozytywny wydźwięk i zawiera kilka radosnych hitów np. "Hymn For The Weekend", "Adventure of a Lifetime" czy "Up&Up".

Po dwóch burzliwych latach Chris żyje według zasady, że szczęście to stan umysłu, nad którym mamy kontrolę.

W wywiadzie dla gazety "The Guardian" powiedział: - Szczęście to stan umysłu. Jeśli chcemy codziennie czuć się przygnębieni, to życie dostarcza nam wielu powodów. Świat jest szalony. Nawet teraz myślę dlaczego tamten facet wszedł wtedy do klubu w Orlando. Jaki to miało sens?

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje