Christina Hendricks jest mistrzynią makijażu

Gwiazda serialu "Mad Men" wyznała, że bardzo dobrze radzi sobie z makijażem i przyznała, że jest w stanie pomalować się bez pomocy lusterka.

- Bardzo zręcznie posługuję się czerwoną szminką. Gdybym musiała, mogłabym nakładać makijaż bez lusterka - ale wtedy pewnie wyglądałabym jak z obrazu Picassa! - powiedziała.

- Moja kreska na oku mogłaby wyglądać dziwnie, ale wydaje mi się, że wszystko inne byłoby w porządku.

40-letnia piękność zmieniła sposób w jaki się maluje po zmianie koloru włosów.

W rozmowie z brytyjskim magazynem "Health & Beauty" powiedziała: - Bycie znowu blondynką sprawiło, że powróciłam do czasów dzieciństwa. Ten kolor pasuje do mojej skóry i sprawia, że czuję się młodsza.

 - Nowy kolor zmusił mnie również do zmiany mojej rutyny związanej z makijażem. Wyglądam i czuję się całkowicie inaczej.

Christina wyznała wcześniej, że popłakała się, gdy podczas konkursu na modelkę zdała sobie sprawę z tego, że jest ładna. Gwiazda miała wtedy 19 lat.

Aktorka wyznała: - Gdy dostałam moje zdjęcia razem z mamą zaczęłyśmy płakać, ponieważ nie zdawałyśmy sobie sprawy z tego, że mogę być taka ładna. To zmieniło mój sposób patrzenia na siebie.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje