Chude modelki znikną z francuskich wybiegów?

Francja, może być kolejnym krajem, w którym nadmiernie chude modelki nie znajdą pracy na wybiegu. Tamtejszy minister zdrowia, zapowiada wprowadzenie ustawowego prawa zakazujące angażowania do pracy właśnie takich pań.

"Nie do przyjęcia jest promowanie niedożywionych dziewcząt. Wpływ tego obrazu i dominującego kanonu piękna na społeczeństwo jest ogromny" - podkreśla Olivier Veran, wybitny neurolog, socjalistyczny deputowany, pomysłodawca projektu. Zgodnie z założeniami projektu na projektantach, agencjach modelek jak również osobach szerzących i promujących obraz nadmiernie wychudzonych dziewczyn mają ciążyć kary finansowe.

Reklama

Przepisy zostały już nałożone na przemysł mody we Włoszech, Hiszpanii, Belgii i Chile. Izrael w zeszłym roku stał się pierwszym krajem, który egzekwuje to prawo w celu zwalczania zaburzeń odżywiania. Prawo izraelskie wyraźnie nakazuje, aby BMI (wskaźnik masy ciała) modelek wynosił, co najmniej 18,5.

Dr Veran wciąż rozważa ile powinna wynosić dopuszczalna dolna granica BMI modelek. Powołując się na założenia WHO, wskazuje, że osoby, których BMI wynosi mniej niż 18 definiowane są, jako osoby cierpiące z powodu niedożywienia. Jak wskazuje dziennik "Telegraph" te restrykcje, te restrykcje spowodowałyby, że na wybiegu nie mogłyby pojawić się takie czołowe nazwiska jak Karlie Kloss, Alessandra Ambrosio czy Candice Swanepoel.

"Wskaźnik masy ciała poniżej 18 wskazuje na skrajne niedożywienie, co oznacza również niedobory cynku, magnezu, wapnia, i witamin z grupy B. Objawem niedożywienia mogą być przerzedzone włosy, sucha skóra, łamliwe paznokcie i zimne lub spuchnięte ręce i nogi. Niskie ciśnienie krwi i zaburzenia rytmu serca są powszechne w takich sytuacjach, jak również zmęczenia i depresji" - zauważa w rozmowie z Telegraph dietetyk dr Marilyn Glenville.

"Długotrwałe niedożywienie, oprócz kwestii zdrowia kości i płodności, będzie miało wpływ na serce. Serce jest mięśniem, zatem utrata masy mięśniowej, spowoduje, że stanie się ono słabsze i mniejsze. Równocześnie pragnę zauważyć, że BMI nie jest najlepszym wskaźnikiem, jestem zdania, że powinniśmy zwracać uwagę na poziom tkanki tłuszczowej w organizmie. Jest to kluczowy wskaźnik przy ocenie tego, czy ktoś ma problem z niedożywieniem" - dodaje.

Autorka książki "Hot Feminist ", Polly Vernon, przyznaje, że walka z panującym obecnie kanonem piękna jest poniekąd słuszna, jednak jej zdaniem zatraca i gubi problem, jakim jest anoreksja. Równocześnie demonizowanie kobiet, które np. z natury są bardzo szczupłe, również nie prowadzi do niczego dobrego.

"Mam wrażenie, że mamy do czynienia z nadmierną tendencją do demonizowania kobiet bardzo szczupłych, które uznaje się za chore, albo wywierające zły wpływ, wręcz niebezpieczne" - przyznaje Vernon.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje