Co Starmach przywozi z podróży?

"Muszę jeść i podróżować" - przyznaje Anna Starmach. Jurorka programu "MasterChef", z podróży przywozi plecak pełen książek kucharskich i głowę pełną przepisów, tym razem wietnamskich.

W zeszłym roku Anna Starmach zgłębiała tajniki kuchni Ameryki Południowej. W tym roku jej kulinarny kompas wskazał Wietnam, z którego niedawno wróciła.

Reklama

"Kilka dni temu wróciłam z Wietnamu i wciąż mam w głowie smaki tamtejszej kuchni, które przywiozłam ze sobą. Mój plecak wyładowany był książkami kucharskimi, które  przywożę z każdej podróży, różnego rodzaju przyprawami, sosami i papierami ryżowymi. Moi przyjaciele czekają tylko na to, aż ugoszczę ich w iście wietnamskim stylu" - zdradza Anna Starmach.

Jurorka programu "MasterChef" przekonała już widzów, że można przygotować pyszne dania w 25 minut. Nie inaczej jest z kuchnią wietnamską. Problemem może być jednak dostępność niektórych produktów, dlatego Anna dba o to, aby z każdej podróży przywieźć oryginalne składniki.

"Można przygotować wietnamskie potrawy w 25 minut. Najlepszym przykładem są sajgonki. Jedynym problemem mogą być produkty. Nie wszystkie składniki można kupić w Polsce. Trudno dostać niektóre zioła czy przyprawy tak aromatyczne jak te wykorzystywane w oryginalnej kuchni wietnamskiej. Ale na pewno smaki, które zachowałam w pamięci wykorzystam do swojej pracy. Choć pewne rzeczy trudno odwzorować, wciąż pozostają doskonałą inspiracją" - zapewnia.

Niewykluczone, że te inspiracje Starmach wykorzysta w kolejnej książce. Jednak na te podróżnicze wspomnienia od kuchni trzeba będzie jeszcze poczekać. Jak na razie jurorka pracuje nad książką kulinarną poświęconą organizacji imprez okolicznościowych.

"Tytuł roboczy książki brzmi Pyszne na każdą okazję i będą w niej przepisy, z których można korzystać przygotowując pikniki, imprezy dla dzieci, święta, uroczystości rodzinne. W książce będzie można odnaleźć moje podróżnicze inspiracje. Natomiast książka "Pyszne dookoła świata" to książka, która wymaga ode mnie jeszcze wielu podróży. Jak widać, muszę jeść i podróżować - to jest moja praca" - dodaje Starmach.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje