Córka Wiktora Zborowskiego, projektuje... majtki

Zofia Zborowska po rodzicach, znanych aktorach, przejęła smykałkę do artystycznego zawodu, a "po godzinach" zajmuje się modą. "Chciałam projektować majtki" - wyznaje PAP Life Zborowska i dodaje, że jej chłopak przekonał ją do poszerzenia modowej oferty...

- Rok temu, kiedy miałam mniej propozycji zawodowych - a że jestem osobą aktywną i pełną energii - wpadłam na pomysł, żeby zaprojektować majtki - mówi PAP Life Zofia Zborowska, córka aktorskiego małżeństwa Marii Winiarskiej i Wiktora Zborowskiego, która również jest aktorką.

Reklama

Zborowska tłumaczy, że jej chłopak, który - podobnie jak ona sama - również ma markę z ubraniami, doradził jej, żeby poszerzyła ofertę o ubrania, gdyż temat bielizny nie jest łatwy.  - Tak od słowa do słowa i powstała kolekcja ubrań - dresy, bluzy, bluzki, a nawet okulary i czapki - majtki oczywiście też - opowiada Zborowska.  - Zażarło i sprzedaje się fajnie - dodaje.

28-letnia aktorka przyznaje, że ubrania dla swojej marki sama projektuje, a wspiera ją grafik.  - To nie jest żadne high fashion - można to zaliczyć do sweet streetwearu, ale takiego z przymrużeniem oka, bo na ciuchach znajdują się śmieszne hasła - mówi. Faktycznie - żeby założyć niektóre rzeczy znajdujące się w jej kolekcji trzeba mieć trochę luźnego podejścia nie tylko do mody, ale i do siebie samego.  - Żeby ubrać znajdujące się w kolekcji np. czarne dresy z różowym napisem na pupie "mniam", trzeba mieć do siebie dystans - tłumaczy.

Projekty do letniej kolekcji ubrań Zborowska oparła na dwóch, przewrotnych hasłach po angielsku, gdyż zależało jej na większym spektrum odbioru. Pierwsze hasło widnieje na plecach - "behind every great woman there's a man checking out her ass" ("za każdą wspaniałą kobietą jest mężczyzna, który patrzy się na jej tyłek"), drugie wiele mówi o całej marce - "we are all pink on the inside" ("wszystkie jesteśmy różowe w środku").

Zborowska modowo inspiruje się ludźmi na ulicy i nie ma żadnego autorytetu w tej dziedzinie, gdyż jak tłumaczy nie nazywa siebie projektantką - dla aktorki ważniejszy jest przekaz, jaki ma nieść napis czy logo na ubraniu.  - To nie ma być nie wiadomo jaka sztuka i to nie ma być nie wiadomo jak wymyślne - tłumaczy i radzi, że jeśli ktoś chce kupić coś pięknego, o ciekawym kroju, powinien pójść do projektanta.  - Oni to studiowali i robią te ciuchy naprawdę wybitne - wyjaśnia Zborowska.

Najnowsza kolekcja ubrań zaprojektowanych przez aktorkę nie jest duża, bo jak tłumaczy była pochłonięta pracą zawodową. Aktorka dodaje, że marka to jest coś, co pozostaje obok aktorstwa, które jak przyznaje jest jej pasją i źródłem utrzymania.  - Jeśli chodzi o modę, to robię to po prostu dla zabawy - kwituje Zborowska.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje