Czy lubi pani ABBĘ?

Przy dźwiękach rytmicznego "Waterloo" czy lirycznego "Fernando" bawi się na świecie już drugie pokolenie. ABBA to dla jednych najlepsza muzyka do zabawy, dla innych wspomnienie gorącej młodości.

Grażyna i Leszek, dzisiaj prawnicy po pięćdziesiątce, na dźwięk słowa "ABBA" wspominają szaloną imprezę w leśniczówce w połowie lat 70.

Reklama

- Przez trzy dni balowaliśmy z kolegami ze studiów przy muzyce tego zespołu. Nie ubieraliśmy się, tańczyliśmy w piżamach, z małymi przerwami na sen i jedzenie. To był sylwester, potem Nowy Rok i urodziny Leszka, więc impreza trwała non-stop - śmieje się pani Grażyna.

Geniusze melodii

W czasach młodzieńczych szaleństw tej pary największym przebojem było "Waterloo", ale świetnie znanych jest kilkanaście innych. Historia muzyki zna niewiele takich przypadków. Mimo że największe sukcesy grupa odnosiła w latach 70., ponad 30 lat po zwycięstwie na Festiwalu Eurowizji jej popularność nie maleje. "ABBA-mania" nie zna granic wieku, wykształcenia, rasy czy kontynentu.

Słucha ich już kolejne pokolenie, m.in. Ewelina, 22-letnia studentka UKSW z Warszawy. - Moi znajomi czasem lepiej się bawią przy "Money" niż przy współczesnych hitach. Robert Leszczyński, krytyk muzyczny, didżej i naczelny magazynu "LAIF" uważa, iż fenomen zespołu polega na tym, że jego muzyka opiera się na kompozycji. - Dobra melodia nigdy się nie starzeje. ABBA to absolutny geniusz kompozytorski i aranżacyjny - twierdzi. - W niespełna 10 lat stworzyli dwadzieścia czy trzydzieści hitów i te przeboje są uniwersalne.

Siła legendy

W latach 90. nastąpiło odrodzenie ogromnej popularności grupy. Pojawiły się nowe covery i filmy z wykorzystaniem jej utworów. Sama kompilacja płyt CD "ABBA Gold" wydana w 1992, sprzedała się w ponad 25 milionach egzemplarzy. Na świecie kupiono już 400 milionów krążków zespołu. Ale to nie wszystko. W 1999 roku w Londynie odbyła się premiera hitowego musicalu "Mamma Mia!" opartego na piosenkach zespołu. Dwa lata później musical pojawił się na Broadwayu i jest obecnie tam najpopularniejszym show.

"Mamma mia!" zobaczyło już ponad 10 milionów ludzi i co wieczór ogląda go 15 tys. widzów na czterech kontynentach. W styczniu 2005 roku musical pojawił się nawet w Korei.

Muzyka dla każdego

Co ciekawe, wielkim uznaniem muzykę grupy darzą homoseksualiści. - To jeden z ukochanych zespołów w klubach gejowskich. Madonnę i ABBĘ gra się tam pasjami - zauważa Robert Leszczyński. - ABBA ma delikatny posmak tandety. Jest jak beza, która jest niezdrowa, ale każdy lubi ją czasem zjeść. Bawienie się przy ABBIE to lekki obciach, ale wszyscy to znają.

Ale Per Hansson, 31-letni informatyk ze Szwecji, nie kryje dumy. - To nasza najsłynniejsza grupa muzyczna, choć nie jest jedynym hitowym produktem Szwecji. Ale muzyka ABBY jest ponadczasowa, melodyjna i zawsze porywa do tańca - zapewnia.

Joanna Rokicka

Cena popularności

Media sporo pisały o zespole, zwłaszcza o Agnethe Faltskog. Od rozpadu słynnego kwartetu w 1981 roku oraz po rozwodzie z Bjornem Ulvaeusem (również członkiem zespołu), wokalistka żyje jak pustelnica na jednej ze szwedzkich wysp. Jej decyzja o zamieszkaniu w odludnym miejscu podyktowana była przede wszystkim zmęczeniem popularnością.

Tekst pochodzi z gazety

Dowiedz się więcej na temat: muzyka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje