Dawid Kwiatkowski - wytatuowany, troskliwy wnuk

Kiedy był mały, Dawid Kwiatkowski dziadkom w dniu ich święta wręczał laurki. Dziś - w związku ze zobowiązaniami zawodowymi - piosenkarz składa życzenia przez telefon i wysyła kwiaty. Babcia muzyka zbiera jego laurki, ale za tatuażami wnuka nie przepada...

Dawid Kwiatkowski w rozmowie z PAP Life przyznaje, że żałuje, że w Dniu Babci i Dniu Dziadka będzie poza rodzinnym Gorzowem Wielkopolskim, gdyż w tym czasie przebywa na obozie muzycznym. W tej sytuacji telefonicznie zamierza złożyć życzenia dziadkom i babciom oraz wysłać kwiaty do domu.

Reklama

Piosenkarz przekonuje, że zawsze jak jest w rodzinnym mieście, najwięcej czasu stara się spędzić właśnie z dziadkami. "Oni nie bardzo mogą ruszyć się z Gorzowa, w przeciwieństwie do moich rodziców, którzy zawsze mogą do mnie przyjechać" - tłumaczy.

Mały Dawid babciom zawsze wręczał laurki - jedna z nich przechowuje je nawet w specjalnym miejscu... "W jednym z pokoi w swoim domu babcia ma całą wystawę laurek od Dawida. Sam w ogóle nie pamiętam, że kiedyś robiłem takie rzeczy. Przyznam, że byłem w tym wszystkim bardzo kreatywny, bo te wycinanki 3D w 2005 roku po prostu bardzo dobrze mi wychodziły..." - żartuje.

Okazuje się, że babcia Dawida, która laurki od wnuka zachowała na pamiątkę, nie przepada za tatuażami. A tych Dawid ma już kilka, choć babcia widziała tylko jeden... "Przy babci zawsze ubieram się tak, żeby nie było widać moich tatuaży" - tłumaczy i dodaje, że np. na Wigilii koszulę zapina pod samą szyję.

Paulina Persa


Dowiedz się więcej na temat: Dawid Kwiatkowski

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje