Doherty na czerwonym dywanie kilka dni po chemii

Shannen Doherty zaskakuje wszystkich swoją siłą i odwagą. Aktorka co dzień staje się inspiracją dla ludzi z całego świata, którym również przyszło zmagać się z nowotworem.

Aktorka walczy obecnie z rakiem piersi, serię chemioterapii rozpoczęła w lipcu. Nie przeszkodziło jej to jednak we wzięciu udziału w doroczej imprezie Stand Up To Cancer, która odbyła się w zeszłym tygodniu, zaledwie kilka dni po ostatnim wlewie chemii.

Reklama

- Może to dziwnie zabrzmi, ale wydaje mi się, że rak zrobił dla mnie coś naprawdę wspaniałego. Pozwolił mi być bardziej sobą niż kiedykolwiek wcześniej. Żyję teraz w całkowitej zgodzie ze sobą, stałam się również bardziej wrażliwa. Bardzo się cieszę, że moja prawdziwa natura wreszcie wyszła z ukrycia - mówiła Doherty w jednym z wywiadów dla zagranicznych mediów.

Musimy przyznać, że determinacja Shannen robi na nas wielkie wrażenie. Trzymamy kciuki, życzymy dużo siły i szybkiego powrotu do zdrowia!


Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje