Drew Barrymore nie zakochała się w swoim mężu od pierwszego wejrzenia

Gwiazda filmu "Rodzinne rewolucje" przyznała, że dopiero po pewnym czasie uświadomiła sobie, iż jej mąż jest dla niej odpowiednim facetem.

Wspominając początki ich związku, powiedziała:  - To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Will spełniał wszelkie pragmatyczne wymagania. Zawsze mogłam do niego zadzwonić, był mężczyzną z klasą, miał wspaniałą rodzinę, której ja nigdy nie miałam. Uwielbiam w nim to, że uosabia siłę wyboru. Codziennie wybiera, aby być dobrym człowiekiem.

Mimo iż para jest teraz szczęśliwa, Drew przyznała, że nie zawsze było między nimi idealnie.

W listopadowym numerze amerykańskiego wydania magazynu "InStyle" powiedziała:  - Musieliśmy iść na wiele kompromisów i ustępstw. Bardzo się od siebie różnimy w pewnych kwestiach i nadal nie jest nam łatwo.

40-letnia gwiazda chciałaby, aby jej książka pt. "Wildflower" była listem do jej córek - Olive (3 l.) i Frankie (18 mies.) - dlatego też nie opisywała w niej swoich poprzednich związków.

 - Zrobiłam to z szacunku. Uznałam, że opisywanie moich byłych związków byłoby niestosowne. Te wspomnienia mają swoje miejsce. Spisałam je i leżą gdzieś w szafce. Są piękne i należą do sekretnej krainy - wyjaśniła.

  - Świadomie nie zamieściłam takich treści w mojej książce. Chciałabym, aby była ona listem do moich córek, Frankie i Olive. Nie muszą wiedzieć o moim życiu miłosnym.

Bang Showbiz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje