Era supermodelek odeszła bezpowrotnie?

Cindy Crawford, Linda Evangelista, Christy Turlington czy Naomi Campbell - takie supermodelki już się nie powtórzą. Kto tak twierdzi? Ich fotograf - Peter Lindbergh.

Peter Lindbergh nazywany jest ojcem chrzestnym fenomenu supermodelek z lat 90. Jednak, jak sam zauważa, czas, kiedy można było wskazać bezkonkurencyjne gwiazdy i ikony wybiegów, odszedł bezpowrotnie.

Reklama

"Era supermodelek już się nie powtórzy. Należy pamiętać, że swoją pozycję zawdzięczały nie tylko urodzie i profesjonalizmowi. One nie były jedynie grupą modelek, niosły pewne przesłanie, a ich obecność i udział w świecie mody był w tamtym czasie czymś niezwykłym" - przyznaje Lindbergh.

Na początku te kobiety stanowiły rewolucję. Było dziesięć twarzy, które rządziły światem, niestety ostatecznie zostały "zniszczone" przez przemysł mody i urody. Nie pozostało nic z tej świeżości, niezależności. Po prostu stały się kobietami z czasopism" - dodaje.

To, na co ceniony fotograf mody zwraca szczególną uwagę, to fakt, że tych kilka twarzy reprezentowało pewien obraz kobiecości - piękna i klasy, który dziś wraz z branżą mody został nieco wywrócony do góry nogami.

"Najważniejszą częścią w fotografii modowej dla mnie nie są modelki ani ubrania. Należy pamiętać, że jest się odpowiedzialnym za to, jaką definicję współczesnej kobiety tworzymy. To jest moja praca. Dziś z łatwością można umieścić grupę modelek w pokoju, ale nie stanowią one nic nowego" - wyznaje fotograf.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje