Gisele Bundchen żegna się z wybiegiem

"Emerytura to za duże słowo" - tak doniesienia o tym, że Gisele Bundchen rezygnuje z występów na wybiegach, skomentowali przedstawiciele modelki. Jednak sama Bundchen przyznała, że nie widzi dla siebie miejsca na wybiegach...

- Moje ciało zawsze podpowiada mi, czy to, co robię jest warte poświęceń i sygnalizuje mi moment, kiedy należy przystopować. Szanuję siebie i swoje ciało. Cieszę się, że mam ten przywilej, że mogę powiedzieć 'stop'. Nie widzę tego, jak dalej miałabym kontynuować pracę modelki wybiegowej" - wyznała Bundchen.

Reklama

Modelka zapewnia, że rezygnacja z uczestnictwa w pokazach, nie oznacza jej całkowitej rezygnacji z pracy w branży.  - Ta decyzja daje mi możliwość stworzenia miejsca dla innych projektów i przedsięwzięć - dodaje.

Modelka po raz ostatni zaprezentuje się na wybiegu w trakcie pokazu marki Colcci odbywającego się w ramach Sao Paulo Fashion Week. Jak wcześniej donosił "Moda Estadao" ten wybór nie jest przypadkowy. Modelka chciałaby zakończyć swoją przygodę z wybiegiem, tam gdzie ona się rozpoczęła, czyli w Brazylii.

W ostatnich latach modelka znacznie ograniczyła swój udział w pokazach mody i coraz rzadziej pojawiała się na wybiegach, bardziej koncentrując swoja uwagę i pracę na kampaniach reklamowych. Gisele pojawiła się m.in. w kampanii perfum Chanel No.5. Użyczyła swojego wizerunku również marce H&M i domowi mody Balenciaga.

Modelka przez lata wspinała się na wyżyny kariery w branży modelingu, wspinając się również na listy najlepiej zarabiających modelek, jej zarobki podawane w notowaniach często kilkakrotnie przewyższały dochody jej koleżanek z branży.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje