Hanka Mostowiak nie żyje naprawdę

Widzowie przeżywają śmierć Hanki, a pani Małgorzata czuje ulgę.

To był najtragiczniejszy odcinek w 11-letniej historii serialu "M jak Miłość". Wierni widzowie telenoweli z niedowierzaniem czekali na niego od kilku miesięcy. To wtedy gruchnęła wiadomość, że scenarzyści produkcji zamierzają uśmiercić jedną z głównych postaci. I choć wiadomo było, że to decyzja nieodwołalna, najwięksi niedowiarkowie uwierzyli w nią dopiero, gdy 7 listopada obejrzeli odcinek serialu, w którym Hanka Mostowiak umarła!

Reklama

Sama wymyśliła, co się stanie z Hanką

Tę dawkę emocji zafundowała kilku milionom widzów "M jak Miłość" odtwórczyni roli Hanki, Małgorzata Kożuchowska (40). - Obudziłam się pewnego dnia i pomyślałam: Koniec. Wystarczy - wspominała niedawno w jednym z wywiadów. - I poczułam ulgę. Wolę, żeby widzowie za Hanką tęsknili, niż mieli jej po dziurki w nosie.

Kiedy utwierdziła się w tym przekonaniu, umówiła się na rozmowę z producentami telenoweli. - Prosiłam, żeby to było odejście bez powrotu - przyznała. - Nie chciałam doprowadzić do takiej sytuacji, że ta mama, kochająca, adoptująca dzieci, nagle z jakiegoś powodu zostawia ten dom, wyjeżdża i nie wiadomo, kiedy wróci. Wolałabym tego oszczędzić widzom.

Jednak nie spodziewała się, że jej decyzja zostanie tak źle przyjęta przez niektóre osoby z ekipy serialu. Dziś z niedowierzaniem wspomina, ile intryg, kłamstw i zawiści doświadczyła, gdy wiadomość o jej odejściu rozeszła się drogą pantoflową.

- Najdelikatniej mówiąc, nie wszystkim udało się przyjąć tej mojej decyzji z klasą - wyznała.

Ślub i 40. urodziny pomogły podjąć decyzję?

O odejściu z serialu myślała już od kilku lat, ale wciąż brakowało jej motywacji, by ostatecznie się zdecydować. - Było wiele prowokacji ze strony dziennikarzy: "Jak mogę jeszcze siedzieć w tej nudzie? Co mi to w ogóle daje? To rutyna, ciepła posadka" - tłumaczyła.

Starała się nie przejmować tymi uwagami, bo to była jej uczciwa ciężka, praca. Może pierwszym impulsem, by odejść z serialu, była stabilizacja w życiu prywatnym aktorki (trzy lata temu wzięła ślub z dziennikarzem Barłomiejem Wróblewskim). Kolejnym przełomowym momentem w życiu pani Małgorzaty mogły być 40. urodziny. Obchodziła jej wiosną tego roku wraz z kolegą po fachu, a prywatnie swoim rówieśnikiem, Tomkiem Karolakiem. Zaprzyjaźnili się, gdy zaczęli grać małżeństwo w serialu "Rodzinka.pl".

Czas na nowe wyzwania

Rola Natalii w "Rodzince.pl" mogła utwierdzić aktorkę w przekonaniu, że czas na nowe wyzwania. Nowoczesna i przebojowa mama trzech synów jest miłą odskocznią od wiecznie pełnej rozterek Hanki. Choć, oglądając ostatni odcinek z życia Hanki, z pewnością się wzruszyła...

MH

Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość | Małgorzata Kożuchowska | Hanka Mostowiak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje